StockWatch.pl

Olsztyńska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie giełdy Bitmarket.pl

Omawiane walory:

Sprawą zniknięcia kryptowalut o wartości 100 mln zł zajmie się olsztyński wydział do walki z cyberprzestępczością.

(Fot. CBA)


Prokuratura Okręgowa w Olsztynie wszczęła śledztwo w sprawie Bitmarket.pl, jednej z najstarszych giełd w Polsce, która w tym tygodniu niespodziewanie ogłosiła niewypłacalność. Sprawa otrzymała sygnaturę PO II Ds.44.2019.

Śledczy podejrzewają, że osoby zarządzające spółką Kvadratco Services Limited (zarejestrowana w Londynie firma pełniła funkcję operatora Bitmarket.pl) doprowadziły do niekorzystnego rozporządzenia mieniem klientów giełdy. Straty szacowane są na co najmniej 2.300 bitcoinów, co stanowi kwotę ok. 100 mln zł. Z uwagi na wielką skalę sprawy, prokuratura mówi o przestępstwie z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k., za które grozi kara pozbawienia wolności do lat 10.

– Śledztwo to w całości zostało powierzone do prowadzenia Komendzie Wojewódzkiej Policji w Olsztynie Wydziałowi do Walki z Cyberprzestępczością – informuje prokuratura.

Bitmarket.pl zostawił na lodzie kilka tysięcy inwestorów. Dokładna liczba poszkodowanych nie jest jeszcze znana. Na Facebooku powstała grupa Bitmarket – poszkodowani, która na ten moment liczy ponad 2,5 tys. osób. Nowych członków z godziny na godzinę przybywa.

Giełda Bitmarket.pl wyparowała, a wraz z nią depozyty tysięcy klientów >>> CZYTAJ WIĘCEJ

Szefem Kvadratco Services Limited, czyli firmy odpowiadającej za depozyty, salda i rozliczenia z klientami Bitmarket.pl jest Marcin Aszkiełowicz. W wydanym dzisiaj oświadczeniu zaznaczył, że nie jestem oszustem, a upadek Bitmarketu tłumaczył szeregiem „sytuacji nadzwyczajnych i błędów w zarządzaniu, popełnionych przez osoby faktycznie zarządzające giełdą” w poprzednich latach. Wspomniał tu m.in. o ataku hakerskim, jaki miał miejsce na początku działalności. W rok po starcie z kont Bitmarketu wykradziono środki o ówczesnej wartości ok. 85 tys. zł. Aszkiełowicz dodaje, że sprawa dotyczyła ponad 600 BTC. Kolejne lata, które stały pod znakiem skokowego wzrostu kursu kryptowalut, miały pogłębić kryzys. Jak przyznaje Aszkiełowicz, sytuacja ta „zmuszała niejednokrotnie do podejmowania niekorzystnych działań w celu utrzymania płynności giełdy”. W 2017 r. ujemne saldo urosło do ok. 2.300 BTC.

– W sprawie powyższych okoliczności w najbliższych dniach złożę szczegółowe zeznania w prokuraturze prowadzącej postępowanie przygotowawcze. Posiadam szereg niezbitych dowodów, na wytłumaczenie ujemnego salda środków – mówi szef Kvadratco Services Limited.

Aszkiełowicz nie wyjaśnił natomiast, dlaczego całą sprawę przez tyle czasu trzymał w tajemnicy i co dokładnie stało się z pieniędzmi. Klienci o problemach platformy nie mieli pojęcia aż do ostatniej chwili. Sygnałów ostrzegawczych było niewiele. Wiosną użytkownicy platformy sygnalizowali długi okres oczekiwania na realizację większych przelewów. Bitmarket transakcje o wartości ponad 100 tys. zł realizował przez ponad 20 dni. Na początku czerwca giełda ogłosiła przerwę techniczną, która jak się później okazało, zablokowała wypłaty na 48 godzin i wymusiła na użytkownikach zmianę haseł. Sytuacja dość niecodzienna, szczególnie że do odzyskania dostępu administratorzy niejednokrotnie wymagali dodatkowej weryfikacji i danych.

StockWatch.pl

StockWatch.pl wspiera inwestorów indywidualnych dostarczając m.in:

- analizy raportów finansowych i prospektów emisyjnych spółek przygotowywane przez zawodowych, niezależnych finansistów,

- moderowane forum użytkowników wolne od chamstwa i naganiania,

- aktualne i zweryfikowane przez pracownika dane finansowe spółek,

- narzędzia analizy fundamentalnej i technicznej.

>> Sprawdź z czego możesz korzystać za darmo i co oferujemy w Strefie Premium

TE ARTYKUŁY NA TEMAT Bitmarket, RÓWNIEŻ MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Współpraca
Biuro Maklerskie Alior Bank Bossa tradingview PayU Szukam-Inwestora.com Capital PR