Dziwne zachowanie rentowności

Praktycznie każdy research, który obecnie czytamy, wskazuje z dużą dozą pewności dalszą wyprzedaż amerykańskich obligacji. Niezależnie od tego jak dobrze idą szczepienia w USA i o ile w górę zrewidowano wzrost, w inflacyjnej histerii rynkowej ostatnich dni nie może nie razić nas fakt, że od szczytów z końca lutego surowce przeceniły się o 4,6 proc. (mierząc indeksem CRB), tymczasem rentowności 10-latek poszły w górę o co najmniej 15 pb, a dyskontowane przez rynek długu oczekiwania inflacyjne o 13 pb, osuwając się dopiero wczoraj.

kamil,cisowski,komentarz

Kamil Cisowski, CFA, dyrektor zespołu analiz i doradztwa inwestycyjnego DI Xelion.

Po pozytywnym, wydawałoby się, odbiorze środowego posiedzenia Fed i bardzo dobrej sesji w Azji, Europa miała rano teoretycznie otwartą drogę do zwyżek. Przed otwarciem rynku kasowego nieoczekiwanie silnie wyprzedawane zaczęły być jednak amerykańskie obligacje skarbowe, a rentowności 10-latek osiągnęły wkrótce osiągnęły niemal poziom 1,75 proc. Pojawiły się pomysły, by przypisać to poluzowaniu kontroli nad krzywą przez Bank Japonii, który ma pozwalać swoim obligacjom 10-letnim na osiągnięcie rentowności do wysokości 0,25 proc., tłumaczono to serią raportów analitycznych (m.in. z Wells Fargo). Stwierdzenie rzeczywistej przyczyny będzie zapewne możliwe, gdy pojawiają się dane sugerujące, kto generował podaż, ale fakt jej wystąpienia zachwiał rynkami. Poza DAX, który zyskiwał 1,2 proc., większość indeksów na kontynencie zamykała się bardzo niewiele nad kreską, naruszając w trakcie sesji poziom neutralny. Po zawahaniu w godzinach porannych WIG20 zamknął się finalnie 1,2 proc. wyżej, sWIG80 zyskał 1 proc., natomiast znacznie słabiej wypadał mWIG40, który spadł o 0,3 proc. O ile w pierwszym szeregu jedynym poważniejszym obciążeniem był CD Projekt (-4,5 proc.), w drugim bardzo słabo wypadały ING i BNP, korygowały się ceny Mabionu i Biomedu, a o 8,3 proc. spadał Famur.

>> POLECAMY: Jak inwestować na giełdzie (ze StockWatch.pl)?

Wprawdzie w okolicach europejskiego zamknięcia rentowności amerykańskich obligacji skarbowych zaczęły się korygować, ale w drugiej połowie amerykańskiej sesji inwestorom zaczęły puszczać nerwy. S&P500 spadł finalnie o 1,5 proc., a NADAQ o 3 proc. Jeżeli ktoś myśli jednak, że „reflacyjne pomysły inwestycyjne” miały się dobrze, myli się. Notowania cen ropy załamały się, kontrakty na WTI traciły przejściowo nawet 9,9 proc. Wyprzedaż, która rzekomo nic nie zmienia w uniwersalnie bardzo wysokich prognozach banków na koniec roku, ma swoje źródło zarówno w coraz silniejszych podejrzeniach, że popyt może być przeszacowany, jak i w fakcie, że w obliczu ponownego pogorszenia relacji USA-Rosja (Biden nazwał wczoraj Putina „zabójcą”), Moskwa może nie być zainteresowania dalszym wstrzymywaniem produkcji, którego beneficjentami staje się w dużym stopniu amerykańska branża naftowa.

Praktycznie każdy research, który obecnie czytamy, wskazuje z dużą dozą pewności dalszą wyprzedaż amerykańskich obligacji. Niezależnie od tego jak dobrze idą szczepienia w USA i o ile w górę zrewidowano wzrost, w inflacyjnej histerii rynkowej ostatnich dni nie może nie razić nas fakt, że od szczytów z końca lutego surowce przeceniły się o 4,6 proc. (mierząc indeksem CRB), tymczasem rentowności 10-latek poszły w górę o co najmniej 15 pb, a dyskontowane przez rynek długu oczekiwania inflacyjne o 13 pb, osuwając się dopiero wczoraj.

Dziś giełdy azjatyckie silnie spadają, ale wraz z nimi drożeje amerykański dług, więc notowania kontraktów futures na S&P500 i NASDAQ odbijają. Europa, nawet pomimo zapowiedzi ponownego rozpoczęcia szczepień preparatem AstraZeneca w krajach, które je wstrzymały, zachowuje się ostatnio bardziej jak Daleki Wschód niż Stany, musi zdyskontować też wydarzenia na Wall Street od swojego zamknięcia, więc znajdzie się rano pod presją. Pomimo pustego kalendarza makro na świecie (w Polsce poznamy odczyty sprzedaży detalicznej i produkcji budowlano-montażowej), emocje, a potencjalnie także dalszy chaos, powinno zagwarantować dzisiaj wygasanie kontraktów futures.

Komentarz przedsesyjny Domu Inwestycyjnego Xelion sp. z o.o. 19 marca 2021 r.
Kamil Cisowski, CFA, dyrektor zespołu analiz i doradztwa inwestycyjnego DI Xelion.

 

Opracowanie własne na podstawie danych opublikowanych w serwisach www.reuters.com, www.bloomberg.com, www.macronext.com, www.marektwatch.com, www.news.google.com, www.ft.com, www.bankier.pl, www.pb.pl, przy założeniu, iż powyższe dane są prawidłowe, pełne i nie wprowadzające w błąd, jednakże nie były one niezależnie zweryfikowane. Opracowanie ma charakter ogólny i nie może stanowić wyłącznej podstawy do podjęcia jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej przez jego odbiorcę. Przedmiotowe opracowanie nie może być interpretowane jako rekomendacja Domu Inwestycyjnego Xelion Sp. z o.o. w rozumieniu art. 76 z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Inwestycyjny Xelion Sp. z o.o. ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za następstwa decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu, o ile przy ich sporządzaniu dołożono należytej staranności.

StockWatch.pl

StockWatch.pl wspiera inwestorów indywidualnych dostarczając m.in:

- analizy raportów finansowych i prospektów emisyjnych spółek przygotowywane przez zawodowych, niezależnych finansistów,

- moderowane forum użytkowników wolne od chamstwa i naganiania,

- aktualne i zweryfikowane przez pracownika dane finansowe spółek,

- narzędzia analizy fundamentalnej i technicznej.

>> Sprawdź z czego możesz korzystać za darmo i co oferujemy w Strefie Premium

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI (aktualności, giełda, akcje)



Współpraca
Biuro Maklerskie Alior Bank Bossa tradingview PayU Szukam-Inwestora.com Capital PR