Emerytury Polaków są zagrożone, młodzi ludzie są zdani na siebie

Opublikowano: 2013-09-09 15:44:37

Zamieszanie dotyczące zmian w polskim systemie emerytalnym rozgrzało na nowo dyskusję na temat bezpieczeństwa finansowego na starość. Eksperci potwierdzają, że szczególnie obawy młodych ludzi są uzasadnione i powinni oni pogodzić się z faktem, że ciężar zapewnienia sobie pieniędzy na przyszłość spoczywa na ich barkach.

[caption id="attachment_77400" align="alignleft" width="270" caption="(Fot. stockwatch.pl)"][/caption]

Kryzys gospodarczy na świecie sprawił, że politycy posuwają się coraz dalej w swoich działaniach, testując granice wytrzymałości obywateli i rynków finansowych. Państwa południa Europy stosują politykę zaciskania pasa, która bezpośrednio odbija się na obywatelach. Warto przypomnieć cypryjski precedens, gdzie rząd został zmuszony do obarczenia kosztami trudnej sytuacji gospodarczej klientów tamtejszych banków. W zamian za udzielenie europejskiej pomocy finansowej władze zgodziły się na pobranie jednorazowej opłaty z depozytów bankowych obywateli.

Tymczasem sytuacja w Polsce jest stosunkowo dobra. Dane makro i komentarze ekspertów wskazują, że najgorsze jest już za nami, a najbliższe miesiące będą stały pod znakiem ożywienia gospodarczego. Mimo to, rząd przedstawił propozycję wykorzystania środków zgromadzonych w Otwartych Funduszach Emerytalnych do uzupełnienia braków w finansach państwa. Aż strach pomyśleć, do czego doszłoby, gdyby w Polsce zamiast spowolnienia gospodarczego doszło do recesji.

Częste zmiany polityczne w tak istotnej kwestii jak system emerytalny rodzą obawy Polaków o bezpieczeństwo finansowe na starość. Eksperci wskazują, że wielkość świadczeń za kilkadziesiąt lat jest zależna od wielu czynników i nie da się jej aktualnie przewidzieć.

– Niezależnie od oceny zmian systemu emerytalnego dyskusja zwraca uwagę na ważny dla każdego pracującego Polaka problem. Wysokość przyszłych świadczeń wypłacanych przez ZUS czy z OFE jest nieprzewidywalna. Zależy nie tylko od sytuacji gospodarczej na przestrzeni dziesięcioleci, ale też od obecnego i przyszłego przyrostu naturalnego oraz decyzji politycznych. Skoro nie wiemy, ile wyniosą świadczenia za rok, tym trudniej jest przewidzieć ich wysokości za 20, 30 albo 40 lat – ocenia Monika Szlosek, Dyrektor Zarządzający Bankowością Detaliczną i Inwestycyjną Deutsche Bank PBC.

>> Giełda tylko przez chwilę wzięła za dobrą monetę ostateczne propozycję zmian w OFE. >> Inwestorzy spanikowali po decyzjach w sprawie OFE.

Ekspert DM BOŚ nie pozostawia przyszłym emerytom złudzeń. Utrzymanie się obserwowanych aktualnie trendów sprawia, że świadczenia emerytalne będą niskie, a nawet zagrożona jest ich wypłata.

– Jeżeli obecne trendy się utrzymają (przede wszystkim niski wskaźnik urodzeń), to zakładać trzeba, że przyszłe emerytury będą po pierwsze niskie, a po drugie zagrożona będzie nawet ich wypłata, gdyż wiązać się ona będzie ze zwiększonym obowiązkiem podatkowym osób pracujących (których nota bene będzie przypadało coraz mniej na jednego emeryta). Oznacza to, że racjonalnym zachowaniem jest samodzielne zadbanie o swoją przyszłość i nie poleganie na mglistej obietnicy przyszłej państwowej emerytury, która z pewnością będzie niska. – ocenia Łukasz Bugaj, analityk DM BOŚ.

Świadomość Polaków w tej kwestii ulega poprawie w ostatnich latach, ale państwowe zachęty do indywidualnego oszczędzania na emeryturę, takie jak III filar, wydają się nadal zbyt małe, aby zachęcić do tego większą rzeszę Polaków.

– III filar został specjalnie stworzony do tego, aby zachęcić obywateli do samodzielnego odkładania na przyszłość. Ciężko znaleźć minusy tego rozwiązania, gdyż IKE wiąże się ze zwolnieniem z przyszłego podatku od zysków kapitałowych, a IKZE związane jest z ulgami podatkowym. Oba rozwiązania są więc korzystne dla oszczędzających, ale niestety te zachęty na chwilę obecną nie wydają się na tyle wysokie, by przemówić do większej rzeszy Polaków, aby zrezygnowali oni z bieżącej konsumpcji na rzecz odkładania kapitału na przyszłość. – ocenia Łukasz Bugaj, analityk DM BOŚ.

Pozytywnym aspektem trwającego aktualnie zamieszania dotyczącego systemu emerytalnego jest fakt, że uświadamia ono Polakom wagę problemu i daje im do myślenia. To dobra okazja, aby dotrzeć do szerszego grona odbiorców z przesłaniem, że na swoją przyszłość musimy niestety zapracować sami. Szczególnie młodzi ludzie powinni potraktować odprowadzane składki na ubezpieczenie społeczne jako dodatkowy rodzaj podatku. Im szybciej to zrozumieją, tym szybciej będą mogli podjąć działania zapewniające bezpieczeństwo finansowe na starość. Moment rozpoczęcia odkładania na przyszłość jest kluczowy dla efektu końcowego. Eksperci wskazują, że nie trzeba mieć wykształcenia ekonomicznego, aby zabezpieczyć się na przyszłość. Wystarczy systematyczne odkładanie pieniędzy i lokowanie ich w bezpieczne instrumenty takie jak lokaty bankowe.



Współpraca
Biuro Maklerskie Alior Bank Bossa tradingview PayU Szukam-Inwestora.com Capital PR