4 największe pułapki, jakie czekają na inwestorów w gamedevie

Akcje producentów gier komputerowych już od kilku lat przynoszą indywidualnym inwestorom krociowe zyski, ale i znaczną zmienność, co generuje wielkie emocje. Inwestując w spółki z tego sektora warto znać podstawowe prawidła, jakimi rządzi się gamedev, aby nie stracić w prosty sposób pieniędzy.

gamedec,inwestowanie,gry,premiery

Inwestowanie w spółki gamingowe rządzi się swoimi prawami.

Producenci gier komputerowych to niewątpliwie jeden z najgorętszych obecnie tematów na GPW, obok spółek z branży biotechnologii i tych, które zarobiły krocie na pandemii koronawirusa. Na rynku głównym i NewConnect notowanych jest już blisko 50 firm z branży gamingowej. Pod tym względem Polska zajmuje drugie miejsce zaraz po Japonii. Co więcej, na warszawski parkiet wybierają się kolejne duże firmy jak np. People Can Fly czy Huuuge Games oraz dziesiatki mniejszych. Trudno się dziwić, skoro inwestorzy finansują praktycznie wszystkie nowe emisje i debiuty spółek z branży, a te często odwdzięczają się wysokimi stopami zwrotu.

Indeks branżowy WIG.GAMES w porównaniu z stopami zwrotu z szerokiego rynku – WIG, największych spółek -WIG20TR oraz małych spółek – sWIG80TR

Kupowanie na debiucie nie zawsze się opłaca

O debiutach najstarszych giełdowych tuzów polskiego gamedevu pokroju 11 bit studios, PlayWay czy CI Games już mało kto pamięta. Jednak znacznie nowsza historia jest pełna spektakularnych otwarć. Z reguły tyczy się to spółek, które wraz z debiutem niosą ze sobą obietnicę sporego wzrostu przychodów i zysków w najbliższej przyszłości. Dodatkowym motorem napędzającym wzrosty pierwszego dnia notowań jest też redukcja przydziałów akcji. Inwestorzy, którzy zapisali się na nie, a otrzymali ich znacznie mniej niż chcieli, często podbijają kurs na początku sesji chcąc uzupełnić swoje pozycje. Dla innych wysoki debiut często jest okazją na domknięcie zysku, zwłaszcza biorąc pod uwagę wysoki wolumen, jaki towarzyszy pierwszym sesjom nowego podmiotu na rynku.

Gaming Factory (GIF) – wykres dzienny

Na pierwsze notowania spółki Gaming Factory inwestorzy musieli czekać dobę, ze względu na napływ zleceń na rynek. Teoretyczny Kurs Otwarcia następnego dnia o godz. 10:00 rano wynosił +196 proc. Sesję walor zakończył na 100-proc. plusie. Kolejne dwa dni napędziły jeszcze zwyżki do poziomu 49 zł, co dawało ponad 330 proc. zysku w stosunku do ceny z zapisów. Później walor jednak przeszedł do długoterminowych spadków.

>> Szukasz okazji inwestycyjnych na GPW? Skorzystaj z subskrypcji Portfela StockWatch.pl: Cztery Fazy Rynku

Niestety, euforia często trwa tylko podczas pierwszych sesji, a kurs przez wiele kolejnych sesji notuje spadki. Okazuje się więc, że pośpiech jest dobrym doradcą w przypadku łapania pcheł, a nie inwestycji w akcje spółki, która zanotowała ogromny wzrost na debiucie. Sytuacja potrafi być jeszcze gorsza, jeśli debiut okazał się niezbyt udany.

Sonka (SOK) – wykres dzienny

Mimo wzrostu o 66,7 proc. na debiucie Sonki inwestorzy, którzy kupowali akcje na pierwszej sesji mogli zaliczyć spore straty wchodząc po zawyżonej cenie.

The Dust (THD) – wykres dzienny

Słaby debiut w przypadku The Dust (-7 proc. na otwarciu notowań) był tylko preludium do spadków w czasie pierwszych sesji na rynku podmiotu. W ciągu zaledwie dwóch miesięcy od debiutu trzymający akcje inwestorzy stracili blisko 2/3 wartości zainwestowanych w ten debiut środków!

Biorąc pod uwagę powyższe przykłady słowa Warrena Buffetta wedle których, IPO to akronim od zwrotu „It’s probably overpriced” (to jest prawdopodobnie przewartościowane) w przypadku wielu spółek, które debiutowały po zawyżonych cenach i często notowania były niesione jeszcze ostatnimi oparami entuzjazmu jest w stu procentach prawdziwe. Co ważne, nawet przecenione spółki po pewnym czasie, jeśli poprawiały swoje wyniki potrafiły odwrócić trend spadkowy na wykresie cenowym – wymagało to jednak najczęściej wielu miesięcy od pierwszego dnia notowań.

Hype i wysokie oczekiwania

Hype to pochodzące z języka angielskiego określenie określające podekscytowanie czymś. Często określenie to odnosi się do poruszenia i szumu wywołanego przez zapowiedzi nowego produktu/wydarzenia i wiąże się z intensywną akcją promocyjną. W kontekście premier gier komputerowych hype ma nie tylko znaczenie dla graczy, ale i szczególnie dla inwestorów.

Biznes gamingowy w swoim najczęściej spotykanym modelu finansowym zakłada wydawanie gry (lub gier) co kilka lat. Najczęściej tworzenie jednego tytułu to okres 3 do 5 lat, choć rekordzistą jest Duke Nukem Forever, który powstawał ponad 15 lat. Na tym tle polski Cyberpunk 2077 z ponad 8 letnim okresem produkcji również jest w czołówce najdłużej wyczekiwanych gier. Dla wyników firmy z sektora gamedev oznacza to dużą niestabilność w wynikach, gdyż przychody i zyski rosną znacznie w kwartale premiery (w większości przypadków dla sprzedaży kluczowe są pierwsze dwa-trzy tygodnie od wydania), a w następnych okresach opadają. To oznacza, że wycena klasycznymi wskaźnikami analizy fundamentalnej pokroju C/Z (cena do zysku), C/P (cena do przychodów) czy EV/EBITDA nie mają większego sensu, gdyż premiera nowej gry znacząco zaburza wyniki w okresie kilku lat.

Spółki o wysokim wskaźniku C/Z czy nawet nie posiadające zysku mogą rosnąć na giełdzie tylko przez oczekiwania uczestników rynku wobec ich przyszłych wyników. Co ważne, gdy wskaźniki ceny do zysku czy przychodów są niskie najczęściej nie oznacza to okazji inwestycyjnej, bo spółka jest świeżo po raportowaniu rekordowego kwartału, w którym odbyła się premiera, a kolejne wyniki kwartalne będą słabsze

Inwestorzy chcąc więc ubiec konkurencję starają się antycypować wyniki nadchodzących premier gier i kupują akcje firm przed premierą, niejako „na zapas” zakładając wystrzał wyników po wydaniu nowego tytułu. Jeśli dodać do tego sprawnie działające działy marketingu i relacji inwestorskich, doprowadza to do swoistego hype’u na kursie, który potrafi zaprowadzić cenę akcji spółki na nienotowane wcześniej poziomy tylko pod obietnicę przyszłego zysku.

CD Projekt (CDR) – wykres tygodniowy

Doskonałym przykładem tego, jak mocno kurs może rosnąć pod oczekiwania związane z premierą gry, jest wykres cenowy CD Projektu. W nieco ponad rok od głośnej prezentacji Cyberpunka 2077 na targach E3 w czerwcu 2019 r. kurs urósł o ponad 80 proc. Z tym, że sama gra powstawała od 2012 roku, a inwestorzy zaczęli ją dyskontować już kilka lat przed w/w targami. Dynamiczne wzrosty dotyczyły kursu również w tygodniu tuż przed premierą gry. We wzrostach nie przeszkodziło też trzykrotne przesuwanie premiery gry. Tymczasowe przeceny związane z opóźnieniami wydania Cyberpunka 2077 były szybko nadrabiane.

One More Level – wykres tygodniowy

Znacznie większe wzrosty były udziałem Ghostrunnera – gry tworzonej przez polskie studio One More Level. Od zapowiedzi na targach Gamescom z sierpnia 2019 do premiery gry kurs akcji spółki wzrósł blisko 20 krotnie!

Bloober (BLO) – wykres tygodniowy

Jeszcze lepszym przykładem wzrostów „pod premierę” są notowania Bloobera. Tutaj kolejno pod wydanie Observera, Blair Witch oraz niebawem The Medium kurs notował silne zwyżki przed długie miesiące. Warto również zauważyć, że premiery w/w tytułów kończyły się często brutalnym spadkiem wyceny akcji.

Patrząc na historyczne przykłady, strategia inwestowania pod premierę ma sens. Warunkiem koniecznym jest stosunkowo wczesne wejście w pozycję, najpóźniej w okolicach zapowiedzi premiery tytułu, który ma odmienić finansowo wyniki spółki. Istotnym jest też moment realizacji zysku, praktycznie za każdym razem wzrosty kończyły się wraz z premierą danego tytułu lub nawet tuż przed nią.

Premierowa wyprzedaż

Premiera nowej gry dla spółki z sektora gamedev zawsze jest ryzykiem, gdyż nigdy nie wiadomo, jak klienci zareagują na nowy produkt. Nawet pozytywne recenzje nie muszą się przełożyć na rekordową sprzedaż, szczególnie jeśli wystąpią przy premierze błędy czy też problemy techniczne u graczy.

Zakładając jednak nawet sukces tytułu wielu z inwestorów woli zrealizować zysk, co powszechnie nazywane jest sprzedażą faktów. Dobrze koresponduje to z amerykańskim powiedzeniem „sell on good news”, czyli sprzedawaj na dobrych informacjach, gdy pojawia się wzmożone zainteresowanie tematem. Takie dobre informacje generują dodatkowy popyt, który inwestorzy instytucjonalni mogą wykorzystywać do zamykania swoich dużych pozycji nie zaniżając sobie przy tym kursu.

CD Projekt (CDR) – wykres dzienny

Premiera Wiedźmina 3 od CD Projektu 19 maja 2015 roku okazała się bardzo burzliwa, kurs przez moment w czasie sesji spadał nawet o prawie 20 proc. Kilka dni później dołek przeceny z premiery został przebity, jednak w dłuższym terminie skupowanie akcji wtedy było doskonałą okazją inwestycyjną. Już dwa miesiące po premierze kurs wyznaczył wyższe maksimum cenowe.

One More Level (OML) – wykres dzienny

Brutalna przecena w 3 dni od premiery Ghostrunnera na kursie OML mogła być szokiem dla wielu z akcjonariuszy. Kurs stracił w tym czasie ponad 63 proc.! Tak mocne przeceny najczęściej też są okazją dla szukających odbicia, o ile gra okazuje się udana, a twórcy szybko informują o zwrocie kosztów z produkcji. W przypadku kursu One More Level odbicie sięgnęło przeszło 80 proc.

Creative Forge Games (CFG) – wykres dzienny

>> Szukasz okazji inwestycyjnych na GPW? Skorzystaj z subskrypcji Portfela StockWatch.pl: Cztery Fazy Rynku

Nie zawsze nowa gra musi okazać się sukcesem. Wtedy jak widać na przykładzie kursu CFG i premiery strategii turowej – Phantom Doctrine 14 sierpnia 2018 roku. Tytuł zanotował znacznie niższą sprzedaż od oczekiwanej i spadki nie zakończyły się w parę dni od premiery, a trwały ponad kwartał, a kapitalizacja spółki spadła o ponad 80 proc.!

Stosunkowo rzadkim przypadkiem na polskim rynku jest sytuacja odwrotna tj. znaczne wzrosty w dniu premiery nowej gry. Sytuacja taka dotyczyła głównie tytułów z „drugiego szeregu”, gdzie efekt swoistego hype’u i wzrostu oczekiwań nie wystąpił wcześniej. Co ważne gry musiały szturmem zdobywać listy sprzedaży, aby rynek był skłonny odpłacić wzrostami.

11bit studios (11B) – wykres dzienny

Premiera This War of Mine niezbyt interesowała inwestorów w 2014 roku. Kurs 11 bit studios poruszał się do samego dnia wydania gry w wąskiej konsolidacji między 8 a 9 zł. Gdy okazało się, że pierwszy weekend sprzedaży (gra debiutowała w piątek 14 listopada 2014 roku) był niezmiernie udany dla TWOM, w poniedziałek kurs eksplodował. Wzrosty praktycznie bez większych przerw trwały przez cały miesiąc windując cenę waloru o ponad 700 proc.!

Każde studio zarabia inaczej

Nie wszystkie spółki z branży gamedev działają wedle jednego modelu biznesowego, który zakłada wydawanie gier co kilka lat. Gry spod szyldu grupy PlayWay mają premiery praktycznie kilkanaście razy w roku i rynek tak mocno na nie już nie reaguje. Wynika to z faktu, iż te nie mają tak kolosalnego wpływu na wyniki (porażka jednego tytułu nie jest gigantycznym ciosem dla wyników, bo może go zastąpić inny). W przypadku developerów zajmujących się grami na platformy mobilne monetyzacja tytułu jest widoczna w dłuższym terminie i to wyniki kwartalne mają znacznie większe znaczenie dla notowań.

W przypadku takich bardziej przewidywalnych modeli biznesowych zachowanie techniczne spółek jest znacznie bliższe standardom analizy technicznej. Występują na nich najczęściej długoterminowe przewidywalne trendy, do których można się dołączyć w korektach spadkowych.

PlayWay (PLW) – wykres dzienny

Premiery gier Uboat i Cooking Simulator wywołały stosunkowo małe odchylenia na kursie PlayWay, zupełnie inaczej natomiast było w przypadku nadspodziewanie dobrych wyników za trzeci kwartał 2019 roku, które rozpędziły hossę na walorze.

Ten Square Games (TEN) w. tygodniowy

Kolejne raporty utwierdzały inwestorów, że Ten Square Games potrafi monetyzować swoje gry wędkarskie w segmencie mobile. Szczególnie mocno na kurs oddziaływały publikowane raporty roczne. Długoterminowy trend pozwolił na zwiększenie wartości spółki na rynku o przeszło 600 proc. w ciągu mniej niż dwóch lat.

Nawet w przypadku, gdy wyniki firmy są zaburzone przez premiery dużych tytułów i trudno je porównywać kwartał do kwartału czy tym bardziej rok do roku, w długim terminie to właśnie raportowane zyski okazują się kluczowe dla przyszłości notowań podmiotu. O ile dana gra jest udana i ma swoich odbiorców, a twórcy nie zaprzestają dla niej wsparcia, najczęściej generuje ona zyski przez minimum kilka lat od wydania. Twórcy mogą dodawać nową płatną zawartość (tzw. DLC) oraz operować przecenami, które zwiększają zainteresowanie grą.

W rzadkich przypadkach bywa, że mniej popularny tytuł potrafi zaskoczyć po kilku latach, gdy „odkryją” go masowo gracze. Powodem może być jego rozwój i modyfikacje ze strony twórców czy też samej społeczności graczy lub też reklama przez innych użytkowników (w szczególności streamerów). Doskonałym przykładem takiego nagłego wzrostu zainteresowania grą jest Among Us. Tytuł przeznaczony do rozgrywki wieloosobowej praktycznie „przeżył swoją śmierć” w pierwszej połowie 2019 roku, czyli blisko rok po premierze. Mimo to, dzięki transmisjom rozgrywek w sieci gra wspięła się na szczyty list sprzedaży, a liczba grających jednocześnie wzrosła na niespotykane wcześniej poziomy w 2020 roku. Dlatego wydane przez studio gry trzeba postrzegać jako pewnego rodzaju aktywa, które nawet kilka lat po premierze mogą przynosić solidne przychody.

Wnioski końcowe

Mimo, iż gaming na GPW od kilku lat pozostaje ulubieńcem inwestorów i potrafi dać fantastyczne stopy zwrotu w portfelu, trzeba liczyć się z wieloma ryzykami w tej branży. Warto pamiętać o tym, że:

  • Wycena rynkowa spółki w dniu debiutu czy też nawet kilka dni po nim potrafi być mocno zawyżona, dlatego zakupy nowych podmiotów na GPW/NC powinny być mocno przemyślane, aby nie kupić do portfela tylko pustych obietnic z debiutu.
  • Hype przed premierą gry potrafi zaprowadzić kurs firmy bardzo wysoko, najczęściej znacznie wyżej niż się to początkowo większości inwestorów wydaje. To doskonały czas na zarobek na walorach spółki o ile odpowiednio wcześnie dostrzeżemy potencjał nowego tytułu.
  • Dni premiery kluczowych gier dla deweloperów przynoszą z reguły ogromną zmienność na kursach i o ile nie są znacząco lepsze od oczekiwań (albo oczekiwania przed premierą były małe) wiążą się ze spadkami kursu.
  • Mocną wyprzedażą często kończą się też przełożenia premiery gry. O ile jednak sam tytuł w końcu debiutuje, są to okazje inwestycyjne, bo stanowią tylko przesunięcie w czasie zysków jakie trafią do spółki. Doskonałym przykładem jest CD Projekt, który przekładał premierę Cyberpunka 2077 trzy razy, a Wiedźmina 3 dwukrotnie. Tymczasowe spadki po informacjach o opóźnieniu premiery były w ciągu kolejnych tygodni w całości odrabiane.
  • Nie wszystkie firmy produkujące gry mają takie same modele biznesowe. Niektóre z nich cechują się znacznie stabilniejszymi przychodami i zyskami, a kluczowe są dla nich nie daty premier gier, a daty raportowania wyników kwartalnych. Porównując spółki z tego sektora między sobą trzeba być świadomym tego w jakim jego segmencie i na jakich zasadach działa biznes danej firmy.
  • Analiza przy pomocy najpopularniejszych wskaźników fundamentalnych pokroju Ceny do Zysku, Ceny do Przychodów czy też Ceny do Wartości Księgowej z reguły prowadzi do mylnych wniosków z racji nieporównywalnych danych finansowych w kolejnych kwartałach.
  • Udane gry potrafią monetyzować długo po premierze a w niektórych przypadkach nawet zyskać na popularności z czasem dzięki promocjom cenowym. W słabe gry natomiast gracze nie chcą grać bez względu na cenę za jaką są sprzedawane.

O autorze

Wojciech Kręcki to wieloletni forumowicz StockWatch.pl (nick Wojetek), autor licznych publikacji na temat inwestycji kapitałowych oraz twórca portfela StockWatch.pl „Cztery Fazy Rynku”. Jego portfel na StockWatch.pl wystartował w styczniu 2017 roku z realną pulą 20 tys. zł. Aktualny stan portfela to 46.180,38 zł (+131 proc.).

Celem projektu jest edukacja inwestorów w zakresie budowy i praktycznego wykorzystania strategii inwestycyjnych. Każda transakcja jest szczegółowo omawiana pod kątem zysku, ryzyka jak i możliwych scenariuszy rynkowych. Wyznaczane są też limity dopuszczalnych strat (stop loss) oraz poziomy oczekiwanych zysków (take profit). Dwa razy w tygodniu publikowany jest biuletyn omawiający zachowanie rynku i zajętych pozycji. To właśnie dzięki obserwacji realnych transakcji i analiz subskrybenci mogą poznać specyfikę inwestycji na polskiej giełdzie i wykorzystać praktyczną wiedzę w swoich inwestycjach. Poza regularnymi omówieniami sytuacji w portfelu, Wojetek odpowiada na pytania subskrybentów dotyczące innych walorów, a także tłumaczy tajniki analizy technicznej i mechanizmy rynkowe.

Koncepcja czterech faz rynku pochodzi z książki Tajemnice Zarabiania na Rynku Byka i Niedźwiedzia amerykańskiego inwestora Stana Weinsteina i oparta jest o obserwowaną na rynkach finansowych cykliczność. Autor opracowania wyróżnia cztery fazy, między którymi systematycznie porusza rynek oraz wiele płynnych walorów: akumulacja, dystrybucja, trend wzrostowy oraz trend spadkowy. Prawidłowa identyfikacja fazy oraz wychwycenie momentu przejścia do kolejnej pozwalają na zawieranie zyskownych transakcji kupna i sprzedaży walorów przy ograniczeniu ryzyka, niezależnie od dominującego trendu panującego na rynku.

Subskrypcja portfela to rozwiązanie dedykowane dla inwestorów szukających merytorycznego wsparcia w handlu oraz wiecznie zadających sobie pytanie: czy to dobry moment na kupno lub sprzedaż akcji lub szukających dobrze rokujących spółek pod inwestycję.

>> Wykup dostęp do portfela Cztery Fazy Rynku

StockWatch.pl

StockWatch.pl wspiera inwestorów indywidualnych dostarczając m.in:

- analizy raportów finansowych i prospektów emisyjnych spółek przygotowywane przez zawodowych, niezależnych finansistów,

- moderowane forum użytkowników wolne od chamstwa i naganiania,

- aktualne i zweryfikowane przez pracownika dane finansowe spółek,

- narzędzia analizy fundamentalnej i technicznej.

>> Sprawdź z czego możesz korzystać za darmo i co oferujemy w Strefie Premium

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI (aktualności, giełda, akcje)



Współpraca
Biuro Maklerskie Alior Bank Bossa tradingview PayU Szukam-Inwestora.com Capital PR