Akcjonariusze mają dość: ruszyły wymiany prezesów w spółkach

Prezes - to brzmi dumnie. Przynajmniej do niedawna, bo ostatnio wskutek złych wyników oraz trudności finansowych w spółkach giełdowych, niektórzy z top menedżerów samemu bądź z pomocą akcjonariuszy ewakuowali się ze swoich stanowisk. To nie koniec roszad - karuzela kadrowa dopiero się rozkręca. StockWatch.pl sprawdził, gdzie jeszcze można spodziewać się zmiany warty na najwyższych szczeblach.

Czerwcowe walne zaowocowały licznymi zamianami personalnymi w giełdowych spółkach. Wśród tych najgłośniejszych można wskazać ustąpienie Jerzego Wiśniewskiego, założyciela i głównego akcjonariusza PBG. Na ostatnim walnym nie dostał absolutorium z wykonywania obowiązków za 2011 r. i złożył rezygnację. Innym doniosłym wydarzeniem było odejście z zarządu Trakcji-Tilry jej wieloletniego prezesa Macieja Radziwiłła. Natomiast w Kopeksie z fotela prezesa na stanowisko przewodniczącego organu nadzorującego przeniósł się Krzysztof Jędrzejewski. Z najnowszych komunikatów można wspomnieć o istotnych zmianach w Polcoloricie. Ze stanowiska prezesa zrezygnował Piotr Kwapisz, a z rady odeszło trzech jej przedstawicieli.

Czerwcowe roszady w zarządach nie są niczym nadzwyczajnym, ponieważ jest to okres zatwierdzania sprawozdań finansowych za 2011 r. oraz czas w którym kończą się kadencje managementu. Jednak w wielu sytuacjach zmiany, to nie tylko kwestia upływu czasu. Podstawową przesłanką jest jakość zarządzania, która staje się szczególnie ważna w kryzysie, kiedy wyraźnie widać kto sobie radzi, a kto nie.

Mamy do czynienia z weryfikacją zarządów spółek w obliczu trudnej sytuacji rynkowej. Dalszą podstawą do takich ocen będą wyniki zaprezentowane za I półrocze. Generalnie oczekuję, że przychody będą na dobrym poziomie, ale mogą pojawić się gorsze zyski i niższa rentowność. Negatywnie na wyniki wpływa bowiem słabsza konsumpcja oraz trudna sytuacja na rynku pracy. – uważa Wojciech Kowalski, analityk Biura Maklerskiego EFIX.

Jednak obserwowane przegrupowania w zarządach giełdowych spółek nie mają jednakowego podłoża przyczynowego. Eksperci podają trzy przyczyny, które wymuszają personalne zmiany.

– Wskazałbym trzy główne przyczyny zmian, jakie w ostatnim czasie obserwujemy w zarządach. Pierwsza ma związek z tym, że to bardzo wymagająca i eksploatująca praca. Po pewnym czasie może dojść do zmęczenia i następuje dobrowolna rezygnacja takiej osoby. Z taką sytuacją mieliśmy do czynienia chociażby w Takcji-Tiltrze. Drugim powodem roszad jest trudna sytuacja spółek czego konsekwencją jest możliwość niezyskania absolutorium przez zarząd. To powoduje, że także dochodzi do zmian kierownictwa. Tak było chociażby ostatnio w PBG. Wcześniej prezes Wiśniewski był dobrze postrzegany przez rynek, ale do czasu kiedy nie pojawiły się problemy. Osobną kwestią są zmiany w spółkach Skarbu Państwa, gdzie pewne decyzje są odbierane jako polityczne, a prezesi wybierani, by realizować plany zgodne z intencjami rządowymi. – podkreśla Maciej Kabat, analityk DM AmerBrokers.

Eksperci nie mają wątpliwości, że to nie koniec karuzeli stanowisk w spółkach. Sprzyja temu coraz trudniejsza sytuacja wielu przedsiębiorstw. Ostatni raport Bisnode Polska nie pozostawia złudzeń. Firma badawcza informuje, że od stycznia do końca czerwca 2012 roku ogłoszono upadłość 416 polskich firm. To wzrost o 19,2 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Prognozy nie napawają optymizmem. W bieżącym roku liczba upadłości może przekroczyć 800, co będzie najgorszym wynikiem od blisko 8 lat. Przypomnijmy w 2005 roku upadłość ogłosiło 791 firm. W I kwartale największy wzrost upadłości zanotowano w budowlance – o 55 proc. Zdaniem analityków kryzys w branży budowlanej będzie się pogłębiał.

– Świadczy o tym nie tylko większa liczba upadłości, lecz także rosnące kwoty zadłużenia poszczególnych firm. W kwietniu br. 7 tys. dłużników zalegało z płatnością wobec swoich kontrahentów na łączną kwotę ponad 247 mln zł, co w porównaniu do kwietnia ub. stanowi 41 proc. wzrost ogólnej kwoty zadłużenia, jak również 46 proc. wzrost liczby zgłoszonych dłużników. – napisano w raporcie Bisnode Polska, cytowanym przez PAP.

>> Branża przeżywa pomór, a najlepszym tego dowodem jest liczba upadłości. >> Raport: Branża budowlana w spirali bankructw.

Niewątpliwie taka sytuacja będzie wymagała ściągania do firm budowlanych specjalistów od restrukturyzacji. Jednak zdaniem analityków gorąco może być także w innych branżach. Personalnych zmian nie należy wykluczać także w deweloperce, a nawet błyszczącej w ostatnich kwartałach chemii.

– Trudna sytuacja w branży budowlanej sprawa, że właściciele spółek borykających się z dużymi problemami szukają ludzi, którzy zajmą się restrukturyzacją i pozwolą im przetrwać. Następną branżą, która może borykać się z problemami, będącą zarazem bardzo wrażliwą na zmiany koniunkturalne jest deweloperka. Tu też jeśli będzie pogarszała się sytuacja przedsiębiorstw, to można oczekiwać roszad w zarządach. Także nie należy wykluczać podobnych zmian personalnych w spółkach chemicznych, ale zupełnie z innego powodu. Chodzi o ewentualne przejęcia w związku z ogłoszonymi wezwaniami na Azoty Tarnów oraz ZA Puławy. Uważam, że Akron może podnieść ofertę cenową na Azoty. Natomiast Synthos zapowiedział, że tego nie zrobi w stosunku do ZA Puławy. Jednak przypomnę, iż wcześniej Akron też zapewniał o nie podnoszeniu ceny w wezwaniu. Teraz są już pierwsze sugestie, że będzie inaczej. – mówi Tomasz Kasowicz, analityk Erste Securities.

Kolejną branżą po budowlance i deweloperce, w której może dochodzić do alarmowych sytuacji jest handel. Ostrzeżeniem może być chociażby ubiegłotygodniowy fakt, że jeden z wierzycieli Bomi – spółka Brand Distribution, złożyła wniosek o ogłoszenie upadłości likwidacyjnej tej spółki. W prawdzie później został on wycofany, ale niesmak pozostał. Wcześniej głośno było o problemach Advadisu czy Jago, będących w upadłościach. >> Raport: upadło już blisko 30 giełdowych spółek, ponad 100 zagrożonych.

– W najbliższym czasie nie uciekniemy od kolejnych zmian w zarządach, bo trudna sytuacja na rynku będzie to wymuszała. Tak powinno być chociażby w branży budowlanej, która boryka się z dużymi problemami. Nie najlepiej jest też w handlu detalicznym, gdzie we znaki daje się ograniczenie konsumpcji. Przykładem może być Bomi, w którym za sterami pojawił się Witold Jesionowski, uznawany za fachowca od restrukturyzacji. Nasilające się problemy finansowe wielu firm mogą wymuszać jeszcze większy popyt na managerów z takimi kwalifikacjami. – podkreśla Maciej Kabat, analityk DM AmerBrokers.

Problemy w branży handlowej widzą także fachowcy ściśle z nią związani. Zdaniem Jerzego Mazgaja, prezesa Almy i szefa rady nadzorczej Vistuli, przy roszadach personalnych warto zastanowić się nad wzmacnianiem zarządów, a nie wymianie wszystkich osób.

– W swoich spółkach nie widzę powodów, by wymieniać zarządy. Czerwiec mieliśmy bardzo dobry, jednak istnieje obawa, że III kwartał dla gospodarki może być słaby. W kolejnych miesiącach po piłkarskim EURO2012, może nie być już takiego popytu ze strony konsumentów. To może być ciężki okres do przetrwania dla firm. Z pewnością jeśli nie będzie wyników to pierwsze co, to mogą polecieć głowy. Tymczasem nie zawsze jest to dobra metoda, bo jeśli spółki mają problemy to może funkcjonujący zarząd, który zna firmę od podszewki, wzmocnić jeszcze jakimś fachowcem. W naszej branży handlowej są też spółki borykające się z kłopotami, czego przykładem są chociażby zmiany w zarządach Advadisu czy Bomi. – podkreśla Jerzy Mazgaj.

Najwyraźniej z podobnego założenia wyszli niedawno główni udziałowcy upadających Dolnośląskich Surowców Skalnych, gdzie urzędujący prezes dostał wsparcie dwóch nowych osób dokooptowanych do zarządu. Spółce mają pomóc w restrukturyzacji Rafał Abratański i Maksymilian Kostrzewa. Pierwszy jest wiceprezesem DM IDMSA. Natomiast Maksymilian Kostrzewa odpowiedzialny był w ostatnich latach za realizację projektów restrukturyzacyjnych, obecnie jest przewodniczącym rady nadzorczej PKM Duda.

>> Jednym z najskuteczniejszych narzędzi, które pozwalają z wyprzedzeniem wychwycić problemy spółki, jest rating Altmana. >> Spółki z GPW i New Connect sprawdzisz korzystając ze skanera fundamentalnego w serwisie StockWatch.pl

StockWatch.pl

StockWatch.pl wspiera inwestorów indywidualnych dostarczając m.in:

- analizy raportów finansowych i prospektów emisyjnych spółek przygotowywane przez zawodowych, niezależnych finansistów,

- moderowane forum użytkowników wolne od chamstwa i naganiania,

- aktualne i zweryfikowane przez pracownika dane finansowe spółek,

- narzędzia analizy fundamentalnej i technicznej.

>> Sprawdź z czego możesz korzystać za darmo i co oferujemy w Strefie Premium

TE ARTYKUŁY NA TEMAT advadis, azotytarnow, bomi, dss, jago, PBG, polcolorit, Pulawy, trakcja, RÓWNIEŻ MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Współpraca
Biuro Maklerskie Alior Bank Bossa tradingview PayU Szukam-Inwestora.com Capital PR