Inwestowanie w startupy – sposób na ogromne zyski czy igranie z ogniem?

Zmiany w prawie oraz dynamiczny rozwój crowdfundingu udziałowego sprawiły, że inwestowanie w spółki na wczesnym etapie rozwoju zdobywa coraz większą popularność. To wciąż trudny i bardzo ryzykowny sposób pomnażania swoich oszczędności. Jak pokazują statystyki, tylko mały procent startupów odnosi prawdziwy sukces biznesowy.

startupy,inwestowanie

Jak inwestować w startupy, to e-book adresowany do inwestorów i przedsiębiorców.

Inwestowanie w spółki niepubliczne

W czasach rekordowo niskich stóp procentowych i kilkuprocentowej inflacji trzymanie gotówki na lokatach oznacza pewną stratę. Nic więc dziwnego, że coraz więcej Polaków szuka swojej niszy, w której mogą wykorzystać swoją wiedzę i zapewnić oszczędnościom atrakcyjne stopy zwrotu. Osoby z grubszym portfelem coraz częściej kupują mieszkania pod wynajem, a co bardziej aktywni gracze stawiają na wyszukiwanie nieruchomości poniżej ceny rynkowej, a następnie remontowanie i sprzedawanie z zyskiem. Przekonują sprzedających dostępną od ręki gotówką i pomocą w domknięciu formalności. Pierwsze miesiące roku to również żniwa dla domów maklerskich i brokerów forex.

Coraz popularniejszą alternatywą staje się również inwestowanie w spółki niepubliczne na wczesnym etapie rozwoju, czyli startupy i scaleupy. Dynamiczny rozwój platform crowdfundingowych sprawił, że w prosty sposób można zainwestować już kilkaset złotych. Equity crowdfunding pozwala inwestować spółki z ograniczoną odpowiedzialnością (sp. z o.o.) i akcyjne (SA). Od marca przyszłego roku do tego grona ma dołączyć również PSA, czyli prosta spółka akcyjna.

Na czym polega idea crowdfundingu? W zamyśle duża grupa inwestorów (crowd z ang. tłum) inwestując niewielkie kwoty finansuje relatywnie duży projekt. Nierzadko taki, w który nie wierzą banki ani znane fundusze. W zamian za wsparcie i podjęte ryzyko inwestor otrzymuje akcje lub udziały oraz możliwość czerpania zysków, jeśli biznes wypali. Jak pokazują dotychczasowe wyniki, największe szanse na sukces mają pomysły, które są w stanie zmobilizować dużą społeczność. W Polsce są to najczęściej lokalne browary, ale sporym echem odbiła się także emisja Wisły Kraków. Trzeba jednak jasno zaznaczyć, że kibice ratujący swój ulubiony klub nie liczyli raczej na zysk z inwestycji, pomimo tego że naprawdę są teraz jego akcjonariuszami.

To jednak nie jest jedyna droga. Emisja może być prowadzona bezpośrednio przez spółkę bez udziału platformy crowdfundingowej. Tę ścieżkę wybrały takie firmy jak Legimi, Marie Zélie, czy Browar Górniczo-Hutniczy. Emitent może również od razu skorzystać z usług instytucji związanej z rynkiem giełdowym np. domu maklerskiego, co może znacząco ułatwić debiut na NewConnect. Z tej opcji skorzystał m.in. Starward Industries, który pod koniec 2019 r. pozyskał blisko 3 mln zł od 72 inwestorów. Zainteresowanie ofertą krakowskiego producenta gier było dużo wyższe niż dostępna pula. Inwestorzy złożyli zapisy na łączną kwotę 3,85 mln zł więc oferta zakończyła się ponad 20-proc. redukcją. Średni zapis na poziomie ponad 40.000 zł świadczy jednak o tym, że emisja była kierowana do profesjonalnych inwestorów znających rynek gier komputerowych.

Elementem łączącym wszystkie te przykłady jest górny limit. Zmiany prawne wprowadzone w 2018 r. umożliwiły pozyskanie w uproszczonym trybie maksymalnie 1 mln euro w ciągu 12 miesięcy.

– Nawet inwestowanie w duże i dojrzałe podmioty wiąże się ze sporym ryzykiem, a przecież w takim przypadku mamy do czynienia z historią finansową, z weryfikacją modelu biznesowego i przewag konkurencyjnych przez rynek. Na podstawie przeszłości możemy wyciągać wnioski na przyszłość. W wypadku spółek rozpoczynających swoją działalność, albo we wczesnej fazie rozwoju takiego komfortu nie mamy. Z tego powodu bierze się dodatkowe, bardzo duże ryzyko, które musi być z punktu widzenia inwestora rekompensowane wysoką oczekiwaną stopą zwrotu. Inwestorzy mitygują to ryzyko przez dobieranie wielkości pozycji i dywersyfikację, ale najważniejsza w tym wypadku jest selekcja spółek, pomysłów i ludzi. Tylko bardzo nieliczne marzenia i sny o potędze udaje się przekuć w finansowe sukcesy. Z amerykańskich statystyk wynika, że tylko połowa spółek przeżywa pierwszych 5 lat, a samo przetrwanie nie oznacza jeszcze sukcesu i dodatniej stopy zwrotu z inwestycji – mówi Paweł Bieniek, szef działu analiz StockWatch.pl.

Jak inwestować w startupy?

To oczywiście temat rzeka. W tym miejscu warto wspomnieć o najnowszej publikacji startupstudio.pl. pt. Jak inwestować w startupy. To e-book adresowany do inwestorów i przedsiębiorców, który szczegółowo i praktycznie opisuje problematykę inwestowania w spółki niepubliczne w 3 stopniach zaawansowania. Każdy znajdzie w nim coś dla siebie. Dodatkowym plusem jest fakt, że materiał opisuje aktualne realia rynku i uwzględnia skutki epidemii SARS-CoV-2. StockWatch.pl jest partnerem publikacji.

– Kryzys wywołany pandemią przyniesie na pewno wiele zmian, takich jak presja na poziom wycen, wydłużenie procesów inwestycyjnych i ogólny wzrost awersji do ryzyka. Z drugiej strony pojawi się pewnie wiele okazji inwestycyjnych oraz nowych pomysłów, które jeszcze wczoraj w ogóle nie byłyby poważnie brane pod uwagę. W końcu wiele słynnych pomysłów, takich jak np. airbnb swój początek miało właśnie w czasach największych kryzysów – uważają twórcy e-booka Jak inwestować w startupy.

Poradnik można pobrać >>> tutaj

Inwestowanie 2.0

Żyjemy w czasach, gdy wszystko na swój sposób staje się „social”. Dotyczy to także świata inwestycji, który dotychczas był kojarzony głównie z giełdą, bankierami w drogich garniturach i wysokimi kwotami. Crowdfunding zniósł wszystkie te bariery. Dziś każdy, kto ma nawet niewielką sumę pieniędzy i dostęp do Internetu może inwestować w biznes na bardzo wczesnym etapie, zanim wypłynie on na szerokie wody albo trafi na giełdę.

rozwoj,firmy,startup

Etapy wzrostu firmy. Źródło: Jak inwestować w startupy/startupstudio.pl

Crowdfunding udziałowy jest też dużo tańszy i łatwiejszy (czyt. mniej sformalizowany) niż szukanie finansowania na giełdzie. Roboty papierkowej jest znacznie mniej, a do tego nie trzeba czekać na decyzje urzędników. Jest jeszcze jeden plus, o którym mówią same firmy, które zdecydowały się na pozyskanie środków w ramach crowdfundingu. Nowi inwestorzy często wnoszą nie tylko kapitał, ale też zaangażowanie osobiste, kontakty, doświadczenie i wiedzę. Firma i inwestor pozostają w relacji, bo łączy ich wspólny interes. Przy okazji firmy dostają świetną okazję do promocji swoich produktów, co widać po liczbie bonusów towarzyszącym emisjom.

Wiele się zmienia, ale ryzyko pozostaje

Nowy sposób inwestowania też wiąże się z ryzykiem. Jednak jego specyfika jest nieco inna. W inwestowaniu w startupy kluczową kwestią jest umiejętność oceny potencjału projektu. Teoretycznie inwestor powinien potrafić ocenić, na ile jego zdaniem dane przedsięwzięcie ma szansę wypalić i przynieść zyski. Oczywiście to bardzo trudna sprawa, w praktyce wręcz niemożliwa. Po pierwsze inwestor o projekcie wie przeważnie tyle, ile powie mu firma sprzedająca udziały. A ta ma interes głównie w tym, żeby zebrać środki. Dlatego najczęściej firmy skupiają się na superlatywach biznesu. Dosyć popularnym chwytem jest pokazywanie „big numbers”, czyli przytaczanie np. wartości globalnego rynku, co oczywiście działa na wyobraźnię, ale w rzeczywistości pokazuje jak mocno zagospodarowany jest rynek. Sporo miejsca w materiałach poświęcane jest także potencjalnym zyskom, a niekiedy pojawiają się nawet obietnice dywidendy już za rok. Z kolei to co mniej wygodne, czyli słabe punkty i ryzyka, jest spychane na bok lub wręcz pomijane. Inwestor jest zdany na siebie i musi umieć samodzielnie ocenić potencjał. Jednak nawet dysponując najlepszą wiedzą na temat projektu i jego szans nadal nie ma pewności, że inwestycja będzie zyskowna. Po drodze mogą wydarzyć się rzeczy, które w czarnym scenariuszu przekreślą projekt (np. zmienią się regulacje prawne) lub w optymistycznym – okażą się wsparciem.

– Rekomendujemy, aby w ryzykowne aktywa jak startupy, nie inwestować więcej niż 10 proc. kwoty przeznaczonej na inwestycje. Według różnych badań tylko 10 proc. do 40 proc. spółek zwraca profesjonalnym inwestorom zainwestowany kapitał – radzą autorzy e-booka Jak inwestować w startupy.

Statystyki nie pozostawiają złudzeń. Tylko mały procent startupów odnosi prawdziwy sukces. Z badania przeprowadzonego kilka lat temu w USA na ponad 20 tys. inwestycji dokonanych przez profesjonalne fundusze wynika, że ponad 60 proc. projektów nie zwraca zainwestowanego kapitału, tylko 10 proc. projektów zwraca ponad pięciokrotność zainwestowanego kapitału, a maksymalnie 1,5 proc. projektów zwraca cały fundusz. Szanse na zwrot 10-krotności włożonego kapitału ma około 4 proc. startupów, jeżeli będą wybierane w sposób profesjonalny.

startupy

Źródło: Jak inwestować w startupy/startupstudio.pl

Ile można zarobić?

Inwestowanie w startupy to także szansa na gigantyczne stopy zwrotu, nieosiągalne na żadnym innym rynku. W fazie założycielskiej inwestor może spokojnie oczekiwać 100-proc. wzrostu w skali roku. W perspektywie 2-4 lat zwrot z inwestycji może być nawet 3-10-krotny!

– Profesjonalni inwestorzy na tym rynku (aniołowie biznesu, fundusze venture capital) inwestują, gdy zwrot może osiągnąć 10-100x w ciągu kilku lat. To bardzo szybkie tempo wzrostu, głównie dlatego, że inwestowanie w startupy i scale-upy to bardzo ryzykowny biznes i tylko takie oczekiwane stopy zwrotu na pojedynczych spółkach pozwalają uzyskać zadowalającą stopę zwrotu z całego portfela – czytamy dalej.

Jak wycenić udziały w startupie?

Kluczem przy podejmowaniu decyzji o ewentualnej inwestycji jest wycena udziałów. Szacowanie wartości firmy to jak powszechnie wiadomo temat rzeka. W wypadku startupów zadanie dużo trudniejsze niż zazwyczaj i to z wielu powodów. Przede wszystkim obliczenia najczęściej opierają się o prognozy, ponieważ startup nie generuje jeszcze przychodów. Wszystko zależy od potencjału wzrostu spółki i jej zyskowności.

– Na dojrzałym rynku jest to kilkukrotność EBITDA. Dla szybko rosnących, technologicznych spółek to często wielokrotność rocznych przychodów (często z uwagi na fakt, że baza przychodów jest niska, ale potencjał obiecujący). Czasami jednak nie ma żadnych liczb, więc wszystkie wskaźniki wskażą zero… Odpowiadając na pytanie czy wycena spółki jest wysoka, sprawdź czy widzisz potencjał do 10-krotnego wzrostu wyceny i porównaj tę wycenę z innymi spółkami na rynku – czytamy w publikacji.

Problemem przy wycenie startupów jest także kwestia wiarygodności prognoz finansowych. W takich sytuacjach ważna jest ocena rynku i potencjału ludzkiego w spółce. Warto też pamiętać o dokonywaniu wycen w odniesieniu do podobnych spółek, ich wartości w poszczególnych rundach finansowania i działających w podobnym modelu. Niestety, przy nowych mocno innowacyjnych podmiotach nie zawsze jest to możliwe.

– W doborze podmiotów porównywalnych do wyceny znacznie większe znaczenie ma faza rozwoju niż wartość rynku docelowego. Ze statystyk wynika, że blisko połowa upadłości startupów wynika z niedopasowania produktu do potrzeb konsumentów. Z tego powodu ryzyko inwestycji jest zupełnie inne dla projektów w których produkt został już w jakiś sposób zweryfikowany przez rynek niż dla tych które dopiero nad nim pracują. Przejście tego kluczowego etapu oznacza podwojenie wartości – wyjaśnia Paweł Bieniek 

Na rynku nie brakuje dobrej klasy specjalistów. Godzina pracy prawnika specjalizującego się w transakcjach na rynku przedsiębiorstw to koszt w przedziale 200-500 zł. To relatywnie niewielka suma, jeśli rozważamy inwestycję rzędu 50-100 tys zł w startup.

StockWatch.pl

StockWatch.pl wspiera inwestorów indywidualnych dostarczając m.in:

- analizy raportów finansowych i prospektów emisyjnych spółek przygotowywane przez zawodowych, niezależnych finansistów,

- moderowane forum użytkowników wolne od chamstwa i naganiania,

- aktualne i zweryfikowane przez pracownika dane finansowe spółek,

- narzędzia analizy fundamentalnej i technicznej.

>> Sprawdź z czego możesz korzystać za darmo i co oferujemy w Strefie Premium

TE ARTYKUŁY RÓWNIEŻ MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ (aktualności, giełda, akcje)

Współpraca
Biuro Maklerskie Alior Bank Bossa tradingview PayU Szukam-Inwestora.com Capital PR