Fala wyprzedaży dotarła na europejskie giełdy, w grze Gaming Factory i Lotos

Omawiane walory: , , , ,
Piątkowa sesja w Warszawie nie mogła rozpocząć się inaczej niż od spadków. Wyboru inwestorom nie pozostawiło Wall Street, gdzie dzień wcześniej główne indeksy zanotowały ponad 1-proc. spadki.
orangepl, lotos, mercator, bloober, gamfactor, komentarz, akcje, indeksy,

Źródło: ATTrader.pl

Czwartkowa realizacja zysków na Wall Street zakończyła się spadkami Średniej Przemysłowej o 1,31 proc., indeksu S&P500 o 1,23 proc., a Nasdaq Composite o 2,29 proc. Taka skala przeceny w USA to wystarczający powód do czerwonego otwarcia w Europie. Szczególnie, że wykreowana została racjonalna historia uzasadniające te spadki. Mianowicie zaskakująco silny wzrost wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w USA.

Nadzieje inwestorów jednak ostatecznie uśmiercił Intel. Przy okazji publikacji wyników za II kwartał, technologiczna spółka poinformowała, że opóźni premierę procesorów nowej generacji do 2022 lub 2023 roku. Reakcja rynkowa? Przecena Intela o 10 proc. w handlu posesyjnym. Spadek ten został dodatkowo pogłębiony dziś w handlu przedsesyjnym, gdzie akcje tracą 11,3 proc. wobec zamknięcia podczas regularnej sesji.

W to wszystko wmieszało się jeszcze narastające z każdym dniem napięcie na linii USA – Chiny (w mniejszym stopniu Chiny – Wielka Brytania), a także mocno szybujące w górę statystyki nowych przypadków koronawirusa i finał jest taki, jak widzimy. Czerwona prawie cała Europa. Nastrojów nie poprawiły nawet dużo lepsze od prognoz wstępne odczyty lipcowych indeksów PMI dla Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii i Strefy Euro. W południe niemiecki DAX spadał o 1,6 proc., francuski CAC40 o 1,5 proc., a brytyjski FTSE o 0,9 proc.

>> Analizy techniczne i fundamentalne na życzenie abonentów >> Sprawdź co jeszcze zyskujesz w strefie premium StockWatch.pl

Na GPW też dominują spadki. W południe taniały akcje 56 proc. wszystkich notowanych tu spółek, podczas gdy 30 proc. z nich udawało się rosnąć. Da się jednak zauważyć podział na lepiej radzące sobie małe spółki i gorzej całą resztę, co ma odzwierciedlenie w zachowaniu indeksów. WIG20 spadał o 0,94 proc. do 1.803 pkt., podczas gdy sWIG80 tylko o 0,2 proc. do 14.726 pkt.

Z tej grupy najciekawiej prezentuje się WIG20, który po cofnięciu w pierwszej godzinie sesji do 1.790 pkt., teraz walczy o utrzymanie się powyżej 1.800 pkt. Tyle tylko, że to marny trud. Zamknięcie dnia powyżej tego okrągłego poziomu, jeżeli jednocześnie nie zostanie domknięta poranna luka bessy 1.809-1.820 pkt., niewiele zmieni na gruncie analizy technicznej. Wtorkowa nieudana próba wybicia powyżej maksimum z pierwszej połowy czerwca, została potwierdzona przez kolejne dwie spadkowe sesje. W tym układzie rośnie ryzyko powrotu w okolice 1.750 pkt. Dopiero tam popyt może poważnie myśleć o ponownym przejęciu inicjatywy.

Ten sceptycyzm odnośnie prób podejmowanych przez byki na WIG20, znajduje uzasadnienie w ocenie sytuacji i nastrojów na rynkach globalnych. Te są korekcyjne i takie pozostaną do końca dnia. Ryzyko dalszej realizacji zysków na Wall Street, połączone ze sprawą Intela, niepokojącymi doniesieniami nt. epidemii koronawirusa, ale też i zbliżającym się weekendem, nie zachęca do kupna akcji. Nawet jak ktoś wierzy w dalsze wzrosty. Lepiej to zrobić na początku przyszłego tygodnia, gdy akcje będą tańsze.

Spadki indeksu WIG20 to zasługa prawie wszystkich spółek. Jedynym wyjątkiem jest tylko Orange Polska. Akcje telekomunikacyjnej spółki po porannym spadku do 6,65 zł z 6,98 zł, co było kontynuacją przeceny z ostatnich 4 sesji, w południe odbiły do 7,005 zł i drożały o 0,36 proc.

Liderem spadków wśród blue chipów jest Lotos. Jego akcje tracą 3,6 proc. i spadają do 51,70 zł. To już 8. kolejna spadkowa sesja. I prawdopodobnie nie ostatnia. Przynajmniej, jeżeli oceniać to przez pryzmat analizy technicznej. Przełamanie czerwcowego dołka na 56,42 zł, otwiera bowiem drogę do marcowego minimum na poziomie 39 zł.

Wśród innych ciekawych spółek można wskazać Mercator Medical. Przemawia za tym spadek akcji o 4,8 proc., trzecie najwyższe obroty na rynku, a przede wszystkim ta obserwowana od kilku dni walka o nieco większą spadkową korektę.

Jednak naprawdę ciekawie jest w sektorze gamingowym. Wczorajsza prezentacja nowego trailera gry The Medium, autorstwa Bloober Team, chyba nie wszystkim przypadł do gustu, bo dziś akcje zanurkowały o 4,3 proc. do 201 zł. Być może to nie jest nawet kwestia gustu, a spuszczenia nieco powietrza z tego napompowanego balona. Wszak od marcowego dołka akcje te podrożały aż o 455 proc.

Inną wartą zwrócenia uwagi spółką jest wczorajszy debiutant: Gaming Factory. Wczoraj nie udało się spółce otworzyć. Dziś pierwsze transakcje zawarto po cenie 34,90 zł wobec kursu odniesienia na poziomie 15,50 zł. Następnie rozpoczął się zjazd w dół i w południe te akcje kosztowały 28 zł. Co jednak oznaczało, że drożały o 80,6 proc.

StockWatch.pl

StockWatch.pl wspiera inwestorów indywidualnych dostarczając m.in:

- analizy raportów finansowych i prospektów emisyjnych spółek przygotowywane przez zawodowych, niezależnych finansistów,

- moderowane forum użytkowników wolne od chamstwa i naganiania,

- aktualne i zweryfikowane przez pracownika dane finansowe spółek,

- narzędzia analizy fundamentalnej i technicznej.

>> Sprawdź z czego możesz korzystać za darmo i co oferujemy w Strefie Premium

TE ARTYKUŁY NA TEMAT BLOOBER, gamfactor, Lotos, mercator, orangepl, RÓWNIEŻ MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Współpraca
Biuro Maklerskie Alior Bank Bossa tradingview PayU Szukam-Inwestora.com Capital PR