Wiadomości StockWatch.pl
AD.bx ad0c
RSS

Kryptowaluty na celowniku KNF

Opublikowano: 2017-11-23 19:03:36

Komisja Nadzoru Finansowego chce uniknąć powtórki z Amber Gold i już teraz pracuje nad kampanią informacyjną na temat zagrożeń związanych z inwestycją w różnego rodzaju kryptowaluty.

Dotychczas przedstawiciele KNF i NBP jedynie sporadycznie ostrzegali przed kryptowalutami, przypominając, że ani nie są realne, ani gwarantowane przez bank centralny państwa. Z najnowszych doniesień Pulsu Biznesu wynika, że tym razem KNF chce pójść znacznie dalej i planuje potężną kampanię informacyjną dotyczącą cyfrowych walut. Według Marka Chrzanowskiego, przewodniczącego KNF akcja ma ruszyć w przeciągu kilku miesięcy. Nadzór w kampanii chce postawić nacisk na przekaz, że kryptowaluty tak naprawdę nie są walutą, a inwestowanie w nie wiąże się z wieloma specyficznymi ryzykami, np. kradzieżą przez wyspecjalizowanych w tym zakresie hakerów.

To jest bardzo ryzykowny rynek, który potencjalnie może przynieść olbrzymie szkody finansowe klientom kupującym kryptowaluty lub produkty, które je udają. Zawrotne tempo wzrostu Bitcoina przyciąga kolejnych uczestników rynku, a za nimi nadciąga coraz więcej firm czerpiących zyski z kryptowalutowego biznesu. – powiedział szef KNF w rozmowie z Pulsem Biznesu.

Wirtualne waluty takie jak Bitcoin, Ethereum czy Litecoin są legalne, ale nadal pozostają całkowicie poza regulacjami prawnymi. Dodatkowo co chwilę powstają nowe projekty odwołujące się do istniejących kryptowalut. Ich twórcy kuszą wizją powtórki sukcesu Bitcoina, ale o ryzyku utraty kapitału nie wspominają. Najświeższym przykładem jest DasCoin, który tylko stwarza pozory kryptowaluty. Spółka zajmująca się jego dystrybucją sprzedaje „monety” jako „ulepszone bitcoiny”. Tymczasem projekt nie ma nic wspólnego z blockchainem oraz konkretnym algorytmem. Przed inwestycją w DasCoiny ostrzega m.in. Polskie Stowarzyszenie Bitcoin, a w mediach przytaczane jest porównanie do piramidy finansowej, takiej jak Amber Gold.

– DasCoin nie jest walutą cyfrową w ścisłym rozumieniu tego słowa. Nie jest oparty na takiej technologii i posiada tylko jednego emitenta. Mimo tego „monety” projektu są sprzedawane jako „ulepszone bitcoiny”, co sugeruje, że twórcy projektu chcą najprawdopodobniej wykorzystać światową modę na inwestycje w waluty cyfrowe, by odnieść sukces na swoim rynku. “DasCoiny” kupuje się także w ramach pakietów o określonych cenach. Nie ma możliwości, tak jak to się dzieje w przypadku bitcoina, zainwestowania dowolnej kwoty np. 100 zł. – czytamy w liście otwartym Polskiego Stowarzyszenia Bitcoin.

DasCoin w rzeczywistości jest Tokenem, przed którym w środę ostrzegł KNF. W komunikacie dot. sprzedaży tzw. monet lub tokenów (ang. Initial Token Offerings – ITOs lub Initial Coin Offerings – ICOs) nadzór zwrócił uwagę, że potencjalni nabywcy powinni liczyć się z możliwością utraty całego zainwestowanego kapitału oraz brakiem ochrony prawnej.

Inicjatywę informacyjną KNF w kwestii zagrożeń związanych z kryptowalutami popiera Fundacja Trading Jam. Jej przedstawiciele wnioskują dodatkowo o wypracowanie jasnej definicji kryptowaluty oraz rozwiązań prawnych dotyczących m.in. kwestii podatkowych, emisji i obrotu krypotowalutami.

– Jako fundacja zrzeszająca 14 tys. inwestorów chcemy szybko reagować, zanim ktoś zostanie oszukany np. na DasCoinie i innych piramidach „parakryptowalutowych”. Wiadomo, że duże pieniądze przyciągają oszustów i tak się dzieje obecnie na rynku kryptowalut. – komentuje Jakub Mościcki z Fundacji Trading Jam.

Mościcki dodaje, że bańka na krypotowalutach prędzej czy później pęknie i wtedy okaże się, że wiele osób zostało oszukanych. Jego zdaniem sama technologia blockchain zostanie, ponieważ już zmienia świat, tak jak Internet.

Zainteresowanie kryptowalutami takimi jak Bitcoin, Ethereum czy Litecoin jest olbrzymie. Duża w tym zasługa szału medialnego wokół nowych rekordów. Jeszcze na początku listopada kurs Bitcoina przebił poziom 7.000 USD, a w ubiegłym tygodniu 8.000 USD. Zawrotne tempo działa na wyobraźnię inwestorów i przyciąga kolejnych łowców wysokich stóp zwrotu.

StockWatch.pl wspiera inwestorów indywidualnych dostarczając m.in:

    - analizy raportów finansowych i prospektów emisyjnych spółek przygotowywane przez zawodowych, niezależnych finansistów,
    - moderowane forum użytkowników wolne od chamstwa i naganiania,
    - aktualne i zweryfikowane przez pracownika dane finansowe spółek,
    - narzędzia analizy fundamentalnej i technicznej.

>> Sprawdź z czego możesz korzystać za darmo i co oferujemy w Strefie Premium

TE ARTYKUŁY RÓWNIEŻ MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ (aktualności, giełda, akcje)



Współpraca
Biuro Maklerskie Alior Bank Bossa PayU tradingview Szukam-Inwestora.com

Polub stronę na Facebooku