Spadająca gwiazdka z kapitalizacji giełdowych windykatorów

Omawiane walory: , , , ,

Przez branżę windykacyjną przetacza się fala wyprzedaży. Tym razem obawy inwestorów to pokłosie szykowanych zmian w ustawie o upadłości konsumenckiej oraz afery z wyciekiem danych z bazy PESEL.

Imponujące tempo wzrostu zysków, skali biznesu oraz plany europejskiej ekspansji sprawiły, że branża windykacyjna stała się jedną z ulubionych wśród inwestorów. Jeszcze latem stopy zwrotu liczone od początku roku dla Kruka, Besta, czy Vindexusa mieściły się w przedziale 40-50 proc. Sygnał do odwrotu pojawił się we wrześniu, gdy branżowy lider poinformował, że w kolejnym roku efektywna stopa podatkowa będzie wyższa, a z raportu wynikało, że biznes we Włoszech rozwija się wolniej od przewidywań. Nie bez znaczenia była także informacja o trwającej kontroli Urzędu Skarbowego, ale 10 dni po raporcie okazało się, że z dużej chmury spadł mały deszcz – zaległość spółki wynosiła raptem 2,6 mln zł. Kurs akcji Kruka jednak już nie powrócił w rejon historycznych maksimów i do kolejnego (naprawdę dobrego) raportu okresowego pozostał w delikatnym trendzie spadkowym. 

Punktem zwrotnym dla notowań branżowego lidera okazały się informacje, że w kolejnym roku efektywna stopa podatkowa będzie wyższa oraz że biznes we Włoszech rozwija się wolniej od prognoz rynkowych ekspertów.

GetBack na warszawskim parkiecie pojawił się w lipcu, a jego kurs rósł przez kolejne dwa miesiące. Sprawozdanie finansowe za III kwartał byłej spółki Leszka Czarneckiego początkowo wywołał u inwestorów falę wyprzedaży, ale notowania dość szybko wróciły w okolice sprzed publikacji. Wydawało się, że w grudniu notowania obydwu spółek szukają stabilizacji, ale na rynek napłynęły dwie informacje, które wywołały istny popłoch wśród inwestorów. 

Szykują się ważne zmiany w przepisach

12 grudnia Dziennik Gazeta Prawna opisał przewidywany kształt nowelizacji ustawy o upadłości konsumenckiej. Doniesienia medialne 20 grudnia potwierdził Minister Sprawiedliwości. Według założeń nowej ustawy, sąd już nie będzie przed ogłoszeniem upadłości badał przyczyny powstania niewypłacalności i udziału w zaistnieniu takiego stanu samego dłużnika. Osoba zadłużona, która doprowadziła do niewypłacalności świadomie, albo z powodu rażącego niedbalstwa będzie mogła ogłosić upadłość tyle, że musi liczyć się z dłuższym okresem spłat (4-8 lat) od dłużnika niewypłacalnego bez wystąpienia wskazanych przesłanek (3 lata). Taka liberalizacja prawa uderza oczywiście przede wszystkim w instytucje pożyczkowe, ale dla windykatorów także nie będzie obojętna. Przedstawiciel Kruka w rozmowie z redakcją StockWatch.pl stwierdził, że jest zbyt wcześnie, aby wyrokować o wpływie ustawy na rynek. Większym optymistą w tym zakresie jest z kolei Konrad Kąkolewski, prezes GetBack.

– W interesie wszystkich – i osób zadłużonych, i systemu bankowego, i firm zajmujących się zarządzaniem wierzytelnościami – jest, by te osoby mogły jak najszybciej zacząć na nowo normalnie funkcjonować. My pomagamy takim osobom wracać na rynek i normalnie żyć między innymi poprzez wprowadzanie elastycznych rozwiązań w sposobie spłaty zadłużenia dzięki ustaleniu wygodnych i możliwych do spłaty rat. Z zainteresowaniem czekamy na konkretne propozycje resortu sprawiedliwości. Sami proponowaliśmy już rozwiązania, które idą w podobnym kierunku – mówi Konrad Kąkolewski, prezes GetBack.

>> Najniższe spready, transparentne warunki, ponad 300 instrumentów – sprawdź rachunek Connect Premium >>

Wydaje się, że nowelizacja może co najwyżej uderzyć w windykację twardą, komorniczą, natomiast obydwie spółki dążą głównie do rozwiązań polubownych. Przykład Kruka pokazuje także, że spółki z branży potrafią się dostosować do nowych rozwiązań prawnych. Przypomnijmy, że po wprowadzeniu upadłości konsumenckiej w 2015 r., pomimo obaw inwestorów o biznes, Krupa twierdził wręcz, że nowe regulacje są dla spółki korzystne.

– Jeśli chodzi o upadłość konsumencką, to nie spodziewamy się większego wpływu na nasze wyniki. To rozwiązanie działa na większości rozwiniętych rynków równolegle z firmami zarządzającymi wierzytelnościami, które też często z niego korzystają. Nowe regulacje w tym zakresie będą promować firmy z prougodowym podejściem do osoby zadłużonej – taką jest właśnie Kruk – powiedział w marcu 2015 r. w wywiadzie dla StockWatch.pl Piotr Krupa, prezes Kruka.

Wydaje się, że w dłuższym terminie, jeśli nawet pojawiłaby się fala nowych upadłości konsumenckich, to nie powinno to mieć istotnego wpływu na windykatorów – po prostu zaproponują niższe ceny za takie same pakiety wierzytelności, które będą odzwierciedlać niższe spłaty osób zadłużonych. Oczywiście na razie mówimy o założeniach, bo kształt projektu ustawy nie jest znany, a zanim trafi do Sejmu, musi jeszcze przejść etap konsultacji. Na nowych przepisach ucierpią raczej banki, które było nie było z pewnością będą lobbować za większą restrykcją ustawy.

– Na chwilę obecną nie wiadomo jeszcze, kiedy nowe przepisy wejdą w życie. Nie wiadomo też w jakim dokładnie kształcie. Są to bowiem dopiero założenia do projektu ustawy, które moją być poddane dalszym konsultacją, a należy spodziewać się mocnego oporu ze strony banków oraz innych instytucji finansowych – pisze na swoim blogu Michał Hajduk, adwokat specjalizujący się w prawie upadłościowym i naprawczym, prowadzący serwis upadłośćkonsumencka.com.pl

PESEL-owa bomba

Oliwy do ognia dolały doniesienia o udziale jednego z byłych już pracowników GetBack w olbrzymim wycieku danych z bazy PESEL w 2016 r. Skradzione dane dotyczyły spraw prowadzonych przez komornika współpracującego z pracownikami GetBack. Prokuratura ustaliła, że kancelaria komornicza umożliwiła windykatorom sprawdzenie w bazie PESEL danych osobowych dłużników, którymi się interesowali. A przecież ustalenie miejsca przebywania, osób z nią powiązanych to największe trudności w biznesie.

– W Kancelarii Komornika Sądowego Rafała W. (…) dochodziło do nieprawidłowości w zakresie wykorzystywania punktu dostępowego rejestru PESEL. Polegały one m.in. na podłączeniu stanowiska do sprawdzeń w rejestrze PESEL przez zdalny dostęp do siedziby głównej kancelarii; podłączeniu stanowiska do sprawdzeń do sieci publicznej Internet oraz sieci wewnętrznej kancelarii; używaniu skryptu automatyzującego zapytania i pobieranie danych; udostępnieniu osobom nieupoważnionym haseł do systemu Jantar; udostępnianiu osobom nieupoważnionym zatrudnionym w kancelarii komorniczej dostępu do aplikacji Źródło, przez co umożliwiono im dostęp do danych osobowych ponad 350 tys. osób z rejestru PESEL; umożliwianiu osobom nieuprawnionym zatrudnionym w firmie windykacyjnej dostępu do całej bazy danych kancelarii komorniczej – Komornik SQL, obejmującej dane około 1 miliona osób; dokonywaniu sprawdzeń przez pracowników kancelarii na rzecz spółki windykacyjnej numerów PESEL osób, co do których w nie prowadzono w kancelarii postępowań komorniczych. – poinformowała Prokuratura Okręgowa w Warszawie.

Zarząd GetBack odcina się od powyższych praktyk. Spółka zwolniła pracownika, któremu Prokuratura postawiła zarzut oraz dwóch innych za nieprzestrzeganie wewnętrznych procedur. >> Dołącz do dyskusji na forumowym wątku dedykowanym akcjom GetBack

– Wbrew pojawiającym się w mediach sugestiom spółka jednoznacznie i kategorycznie stwierdza, że nigdy nie miała bezpośredniego dostępu do bazy danych PESEL w sposób umożliwiający pozyskanie danych osobowych osób zadłużonych. Władze spółki do momentu sformułowania zarzutów przez prokuraturę pracownikowi nie posiadały informacji, że mógł on łamać prawo. Zarząd spółki jednocześnie oświadcza, że bieżąca działalność biznesowa spółki przebiega bez najmniejszych zakłóceń. – czytamy w oświadczeniu GetBack.

Getback czuje się w całej sprawie poszkodowanym i o taki status zwrócił się do Prokuratury 8 grudnia. Warto jednak zwrócić uwagę, że oświadczenie do prasy zostało opublikowane dopiero po publikacjach prasowych, czyli z tygodniowym opóźnieniem. To z pewnością nie pomaga w lepszej ocenie przez inwestorów. O ile kwestia ewentualnych roszczeń osób zadłużonych z tytułu nieautoryzowanego dostępu wydaje się na tę chwilę nieistotnym problemem, to jeśli nielegalne pozyskanie danych stanowiłoby hipotetycznie istotną część obecnie prowadzonego biznesu, to odcięcie od źródła informacji mogłoby odcisnąć piętno na wynikach i to nie tylko GetBacku. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego wszczęła śledztwo 18 sierpnia 2016 r. w związku zawiadomieniem Ministerstwa Cyfryzacji o pobieraniu przez kilka kancelarii komorniczych znacznych ilości danych z bazy PESEL, w okolicznościach wskazujących na popełnienie przestępstwa. Zatrzymanie pracownika GetBacku może nie być ostatnim.

– Śledztwo ma charakter rozwojowy. W jego toku analizowane są pozostałe stwierdzone przypadki pobierana znacznych ilości danych z rejestru PESEL. O szczegółach dotyczących tych wątków, na tym etapie śledztwa Prokuratura nie informuje – poinformowała Prokuratura. 

Jest hossa, jest i korekta

Wydawać by się mogło, że przynajmniej w ostatnich dniach to właśnie nieautoryzowany dostęp do baz danych osobowych był większą przesłanką do wyprzedaży na sektorze, lecz zachowanie mniej płynnych walorów jak Kredyt Inkaso czy Best temu przeczy. Kursy mniejszych konkurentów mocno poszły w dół dopiero 20 i 21 grudnia, czyli po prezentacji założeń do ustawy o upadłości konsumenckiej przez Ministra Sprawiedliwości

Choć pojawiające się informacje nie będą prawdopodobnie zabójcze dla biznesu (mogą co najwyżej nieco spowolnić jego rozwó), być może nawet będą zupełnie obojętne czy wręcz korzystne, to mimo wszystko stawiają rysę na pozytywnym wizerunku sektora, który był budowany od lat przez Kruka, czy przejęcia mniejszych spółek z premią przez zagranicznych inwestorów. Wiadomo także, że „drzewa nie rosną do nieba” i zawsze nadchodzi moment większej lub mniejszej korekty, często w momencie najmniej spodziewanym – taki urok hossy. Wydaje się, że z biegiem czasu, jeśli nie zmieni się sentyment na szerokim rynku, sytuacja i notowania windykatorów powinny wrócić na dawne tory, bo w fundamentach spółek nie zaszły głębokie zmiany.

StockWatch.pl

StockWatch.pl wspiera inwestorów indywidualnych dostarczając m.in:

- analizy raportów finansowych i prospektów emisyjnych spółek przygotowywane przez zawodowych, niezależnych finansistów,

- moderowane forum użytkowników wolne od chamstwa i naganiania,

- aktualne i zweryfikowane przez pracownika dane finansowe spółek,

- narzędzia analizy fundamentalnej i technicznej.

>> Sprawdź z czego możesz korzystać za darmo i co oferujemy w Strefie Premium

TE ARTYKUŁY NA TEMAT best, getback, kredytin, Kruk, vindexus, RÓWNIEŻ MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Współpraca
Biuro Maklerskie Alior Bank Bossa tradingview PayU Szukam-Inwestora.com Capital PR