Spadły ratingi siedmiu spółek budowlanych, trzy poważnie zagrożone

StockWatch.pl przebadał stan spółek budowlanych po wynikach za I kwartał i zaktualizował ich ratingi metodą E.Altmana. Wnioski są smutne: zadłużenie, ujemne przepływy pieniężne, wnioski o upadłość to zaledwie początek długiej listy przyczyn, które spowodowały, że spośród 35 giełdowych spółek tylko dwie dały zarobić na przestrzeni ostatniego roku - ale nie na budowaniu.

Nasza giełda w ostatnich dniach zebrała kolejne tęgie lanie, ze śladowym odreagowaniem w piątek. Wyjątkowo mocno dostaje się od kilku miesięcy budowlance, która w tym roku jest zdecydowanym outsiderem rynku. Skala spadków WIG-Budownictwo mówi sama za siebie: ubiegłotygodniowy wynik to ponad 8 proc. na minusie, a od początku roku to aż -24 proc. Przeceny nie powstrzymała prezentacja wyników za I kwartał. Jednak trudno się dziwić, bo po ich publikacji nie zostały rozwiane żadne wątpliwości dotyczące przyszłości branży. Wysokie zadłużenie i problemy z płynnością finansową to wciąż żywe i aktualne bolączki spółek z tego sektora. Potwierdziła się jedynie diagnoza, że kulą u nogi są kontrakty drogowe. W efekcie w spółkach posypały się straty, a w raportach rażą długi i ujemne przepływy gotówkowe.

>> Sprawdź o kim mowa. >> Skład giełdowej branży budowlanej wraz z ratingami i wskaźnikami cenowymi znajdziesz w serwisie.

Patrząc na wyniki I kwartału trzeba pamiętać, że są to sprawozdania nie audytowane, a wykazane liczby będą zweryfikowane dopiero za trzy miesiące, w raportach półrocznych. Wiele może się w związku z tym zmienić. Jednak już teraz widać, że przecena ma swoje uzasadnienie, bo w spółkach rażą straty i ujemne marże. Na szybką poprawę nie ma co liczyć, bo inwestycje infrastrukturalne i duże projekty przyhamowały, a wręcz stanęły, zaś drogownictwo – po którym inwestorzy obiecywali sobie dużych zysków – stało się nożem w serce rentowności i płynności spółek realizujących projekty. Pozostaje trzymać kciuki żeby nie było gorzej, bo plagą stają się kolejne wnioski o upadłość. Problemy jednych przyczyniają się do tragedii innych, w mediach jest wiele przykładów, które dobitnie pokazują, jak zaległości w terminowym regulowaniu płatności potrafią doprowadzić firmy na skraj bankructwa. Stąd już tylko krok do efektu domina.

StockWatch.pl po pierwszym kwartale zaktualizował ratingi kredytowe spółek budowlanych na podstawie wskaźnika Altmana, który na bieżąco mierzy kondycję finansową spółek i wskazuje potencjalnie zagrożone podmioty. Rating nadawany przez StockWatch.pl jak dotąd sprawdził się w zdecydowanej większości wypadków, przewidując problemy finansowe z kilkumiesięcznym, a czasem nawet kilkunastomiesięcznym wyprzedzeniem.

Serwis StockWatch.pl od 2008 roku promuje w Polsce to narzędzie oceny stabilności spółek, z którego korzysta na podstawie wyłącznej umowy licencyjnej z jego twórcą – profesorem Edwardem I. Altmanem z New York University, nadając ratingi polskim spółkom. W ramach współpracy wykorzystywany jest model oparty o Z”-score, dopasowany do polskiego rynku akcji. Warto wiedzieć, że zarówno pojawiające się od czasu do czasu raporty różnych firm doradczych, jak i wartości dostępne w Bloombergu nie uwzględniają specyfiki polskiego rynku, a ponadto często zawierają błędy metodologiczne.

>> Zainteresował Cię rating Altmana? >> Sprawdź sam standing swoich spółek korzystając ze skanera w serwisie StockWatch.pl

Stosując metodę Altmana oceniającą stabilność finansową spółki można przewidzieć (z trafnością około 80 proc.) poważne problemy z płynnością lub wypłacalnością, które mogłyby prowadzić do upadłości bądź restrukturyzacji przedsiębiorstwa. Według amerykańskiego profesora, zagrożenie bankructwem występuje na wszystkich poziomach poniżej BB+ i może oznaczać, że spółka nie będzie w stanie samodzielnie kontynuować aktualnej działalności dłużej niż 2 lata. Nie oznacza to natychmiastowej plajty, bo finał sprawy może być różny i niekoniecznie prowadzić do upadłości likwidacyjnej. W grę wchodzi chociażby układ i restrukturyzacja, duże dokapitalizowanie bądź fuzja lub przejęcie.

Próbę z ratingiem Altmana wykonaliśmy na 35 spółkach budowlanych. Po uwzględnieniu wyników za I kwartał nastąpiły zmiany w ocenach spółek. W strefie zagrożenia, z oceną poniżej BB+, jest dwunastu reprezentantów giełdowej branży budowlanej. Najniższy rating D mają trzy spółki: ABM Solid, Mostostal Export oraz Resbud. Nowicjuszem w tym gronie jest Resbud, który jeszcze po wynikach IV kwartału miał rating CCC, a rok wcześniej było to BB+. Spółka nie popisała się w I kwartale tego roku wynikami, notując mocny spadek przychodów i straty. Z podobną tendencją mieliśmy także do czynienia w dwóch pozostałych spółkach, najsłabiej wypadających w ocenie stabilności finansowej.

>> Wszystkie analizy raportów spółek >> przygotowane przez analityków StockWatch.pl znajdziesz tutaj.

Warto odnotować, że w strefie zagrożonej znalazło się też kilku bardzo istotnych graczy z rynku budowlanego. W tym gronie są: Hydrobudowa Polska, Mostostal Warszawa, Polimex-Mostostal, PBG, Polaqua oraz Trakcja Polska. Z wymienionej szóstki przed prezentacją wyników za I kwartał w strefie bezpiecznej pozostawało tylko PBG. Jednak fatalne wyniki popsuły rating spółki z BB- na B+. Kondycja PBG jest słaba, o czym świadczy strata netto w wysokości 60 mln zł i ujemne przepływy operacyjne w kwocie -445 mln zł. Za kiepski stan finansów odpowiada głównie segment drogowy, który w ocenie PBG może prezentować straty brutto na sprzedaży aż do pełnego rozliczenia tych kontraktów na początku 2013 roku. Stratami w I kwartale straszyli także Hydrobudowa Polska (rating B), Mostostal Warszawa (CCC+) oraz Trakcja-Tiltra (B). Przed stratami uchronił się Polimex (B+) i Polaqua (CCC+) – ta pierwsza spółka popisała się nawet sporym przyrostem zysków, ale achillesową piętą okazały się przepływy operacyjne.

Metoda Altmana dostarczyła nam więcej ciekawostek. Okazało się, że Budimex, uważany powszechnie za prymusa w branży ma rating BB-, lecz poprawiony z B. Ale problemy nie są regułą, bo w sektorze najwyższą oceną AAA może pochwalić się aż 6 spółek: Instal Kraków, Prochem, Projprzem, Tesgas, Elektrotim oraz Pemug (ta ostatnia wygasiła działalność i 3/4 jej aktywów to gotówka, a akcje mimo że są w obrocie, sporadycznie podlegają transakcjom). Wniosek jest taki, że kłopotów unikają mniejsze spółki, raczej specjalizujące się w konkretnym wykonawstwie niż świadczące cały wachlarz usług budowlanych.

Na koniec smutna konstatacja. Widać, że inwestorzy gremialnie stronią od spółek budowlanych. Aż trudno w to uwierzyć, ale prawdą jest, że tylko dwie z 35 spółek dały zarobić inwestorom w skali roku (kończący działalność Pemug i Resbud będący przedmiotem spekulacji po wejściu budzącego emocje inwestora). Roczne stopy zwrotu pozostałych są na minusie, na czele z PBG i Hydrobudową, które tąpnęły o ponad 80 proc. przez zaledwie 12 miesięcy. A ich problemy wcale się nie skończyły.

>> Nie tylko w budowlance notowania lecą w dół. >> Giełda spada, bo słabną wyniki blue chipów.

StockWatch.pl

StockWatch.pl wspiera inwestorów indywidualnych dostarczając m.in:

- analizy raportów finansowych i prospektów emisyjnych spółek przygotowywane przez zawodowych, niezależnych finansistów,

- moderowane forum użytkowników wolne od chamstwa i naganiania,

- aktualne i zweryfikowane przez pracownika dane finansowe spółek,

- narzędzia analizy fundamentalnej i technicznej.

>> Sprawdź z czego możesz korzystać za darmo i co oferujemy w Strefie Premium

TE ARTYKUŁY NA TEMAT abmsolid, elektroti, hbpolska, instalkrk, mostalexp, mostalwar, PBG, pemug, polaqua, Polimexms, PROJPRZEM, resbud, tesgas, trakcja, RÓWNIEŻ MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Współpraca
Biuro Maklerskie Alior Bank Bossa tradingview PayU Szukam-Inwestora.com Capital PR