pixelg
Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

zjablik66

zjablik66

Ostatnie 10 wpisów
Za miesiąc spółka publikuje wyniki finansowe, wg mnie mogą okazać się bardzo interesujące (najlepsze w historii – bez uwzględniania one-offów).
Przychody szacuję na poziomie 23 mln zł, koszty usług obcych na poziomie 11 mln zł, koszty wynagrodzeń na poziomie 7 mln zł – to są te grube liczby; mniejsze liczby: 0,9 mln zł amortyzacja; 0,5 mln zł zużycie materiałów energii; 0,35 mln zł ubezpieczenia spółeczne. Oczywiście jest jeszcze kilka małych i zmiennych liczb (dotacje, koszty finansowe oraz podatki – ale są to wartości niskie – choć sumarycznie kilkaset tysięcy kosztów się tu zbiera – ale to są szacunki). Powinno być fajnie za miesiąc się przekonamy.
PS.
Panie Pawle dlaczego filtry stockwatcha się zacięły i nie wychwyciły tego wywiadu prezesa w Parkiecie?
www.parkiet.com/Technologie/30...

Z racji, że już nawiązałem do II kwartału i panującej tu ciszy może jeszcze kilka słów komentarza do wyników za II kwartał i samego II kwartału. O wynikach jako takich nie będę się rozpisywał, bo PLI zaczyna wzbudzać coraz większe zainteresowanie dziennikarzy i pojawiły się komentarze do sprawozdania finansowego.
Ja chciałem zwrócić uwagę przede wszystkim na poprawę kontroli kosztów (elastyczności) w spółce, pamiętamy jak kiedyś zamrożenie projektu FATIMA zamieszało wynikami PLI. Tak celem przypomnienia spółka w zasadzie ma dwie pozycje kosztowe: Wynagrodzenia – mało elastyczne element (zarządzanie długoterminowe); usługi obce – elastyczny element (możliwość szybkiego reagowania); I teraz z racji zamieszania związanego z COVIDEM, któremu towarzyszył 13 proc. spadek przychodów, towarzyszył aż 25 proc. spadek kosztów usług obcych. Co per saldo pozwoliło spółce utrzymać podobny zysk mimo spadku przychodów.
I tu puenta z tego wynikająca: przełożyło się to sumarycznie na poprawę marży na sprzedaży; jeszcze dwa lata temu spółka miała około 10 proc. marży na sprzedaży; teraz ten poziom wynosi prawie 25 proc. (pomijam koszty amortyzacji; energii i ubezpieczeń społecznych – chodzi o skoncentrowanie się na dwóch zasadniczych pozycjach kosztowych).Oczywiście jest to efektem poprawy zarządzania w spółce – a głównie przerzuceniem dużej ilości procesów do elastycznej kategorii – usługi obce vs sztywne wynagrodzenia.
Krótki komentarz do pozycji: gotówka ponad 3,5 mln zł – tu spory wpływ miała uzyskana subwencja z Tarczy od PFR – 4,37 mln zł (spore szanse na umorzenie 75% tej kwoty – spółka nie ma problemów z biznesem – szuka, a nie zwalanie pracowników) była okazja skorzystali, dobry księgowy w firmie jak widać bardzo się przydaje 😊 (przy okazji spadek Zobowiązań i rezerw z 36,5 mln (I kw.) do 35 mln (II kw.), czyli na zasadzie „kropla drąży skałę” spółka cały czas poprawia wskaźniki zadłużenia i płynnościowe.
W zasadzie tyle w zakresie komentarza do wyników (wg mnie to są dwie kluczowe zmienne, które należy wychwycić z tego sprawozdania), a teraz kilka zadań do samego II kwartału lub ciekawych informacji:
Cytat:
Będziemy starali się zwiększać skalę naszej współpracy z polską branżą produkcji gier. Realizowane projekty dla Techland Sp.z o.o. czy Bloober Team S.A. pokazują ogromny potencjał tego segmentu
– fajny fragment z raportu, współpraca z Bloober była przedmiotem raportu i wywiadu, więc poznaliśmy sporo szczegółów – łącznie z analizą nawiązana współpracy na poziomie kapitałowym. Pytanie jak wygląda sprawa z Techlandem (wiadomo jest gracz o innej skali) – nie było żadnego raportu w tym przedmiocie (o wywiadach nie ma pewnie co marzyć – Techland nie lubi się afiszować) – czy tu mowa tylko o serwisie (aczkolwiek serwisem dla Ubisoftu, Elektornic Art - nie chwalą się w odrębnej rubryce), czy są może jakieś przemyślenia dalej idące?
Cytat:
Intensywnie poszukujemy także nowych projektów w obszarze developmentu filmowego. Już po zakończeniu kwartału ogłosiliśmy bardzo dobrą wiadomość o naszym zaangażowaniu w produkcję nowego serialu Netflixa opartego na uniwersum Wiedźmina
. Pytanie jak należy rozumieć ten komunikat – wydaje się, że nowy serial Netflixa – nie wyczerpuje w pełni treści pierwszego zdania – zwłaszcza że mamy tam liczbę mnogą – „nowych projektów w obszarze developmentu”?
- Unreal Engine 4 plus Vizrt – w II kwartale zobaczyliśmy możliwości Platige Broacast w wirtualnym studio Prognozy Pogody TVP oraz oprawie wieczoru wyborczego w TVP. Dalszym krokiem jest współpraca ze Spdercam (umowa zawarta w marcu 2020) – efekty m.in. w oprawie finału Ligi Mistrzów i Pucharu UEFA, ale to dopiero początek współpracy
www.spidercam.tv/2020/08/04/po...
I jeszcze kilka istotnych punktów ze Sprawozdania – już bez komentarza, aby nie pisać małego eseju. Zainteresowani mogą podrążyć ten temat – również na tym forum.
Cytat:
Gupa Platige Image w sposób ciągły kontynuuje prace nad rozwojem wewnętrznego systemu do zarządzania środowiskiem uruchomieniowym aplikacji narzędziowych, tzw. „Pipeline”. Stanowi on w tej chwili jeden z głównych systemów usprawniających, porządkujących i ujednolicających w znaczący sposób pracę nad projektami.

Cytat:
Grupa Platige Image kontynuuje prace nad wykorzystaniem tzw. silników czasu rzeczywistego (real time engine) do produkcji animacji. Metoda ta została już zastosowana w wybranych projektach.

Cytat:
Kontynuowane są również wewnętrzne analizy i prace o charakterze badawczo-rozwojowym, dotyczące projektów związanych z budową własnego tzw. IP Box. Pozytywny efekt prac pozwoliłby Grupie na skorzystanie z preferencyjnego opodatkowania przychodów uzyskanych ze sprzedaży produktów z obszaru IP Box.

Cytat:
Grupa Platige Image pracuje również nad stworzeniem aplikacji do zintegrowanej obsługi sesji Motion Capture. Aplikacja ta usprawni organizację sesji, komunikację z reżyserami i zespołem obsługi, szybki przegląd nagranych materiałów oraz możliwości selekcji materiałów nadających się do dalszych etapów produkcji optymalizując tym samym pre-i post-proces danych związanych z sesjami Motion Capture.


Fajny wywiad z prezesami Babienio i Żbikowskim, opowiadający o planach współpracy dwóch - jeszcze - małych firm, ale może coś z tego być :)
Warto podkreślić, że Platige Image w zeszłym roku dostało worek nagród za cenematica do Metro Exodus, jakby tutaj takie cacko wystrugali plus jakieś fajne intra do fabuły to hybe będzie duży.
Prezes Babienio w samych superlatywach o Platige..., a nad wszystkim czuwa Microsoft...
businessinsider.com.pl/gielda/...
Cytat:
To co Platige Image będzie produkować dla Bloober Team to będzie nie tylko cinematic, ale coś, co się dzieje wewnątrz gry. Czy umowę z Bloober Team można traktować jako krok Platige Image w kierunku większego zaangażowania w segmencie gier komputerowych, zyskującego w czasie pandemii? A może nawet w przyszłości ściślejszej pracy nad samą produkcją gier?
KŻ: Platige Image od wielu lat współpracuje z wieloma producentami gier na świecie, głównie w dziedzinie cinematików. Cieszy nas, że polski rynek gier rozwija się mocno, a firmy takie jak Bloober się globalizują. Oczywiście produkcja gry AAA jest gigantycznym przedsięwzięciem, a nasze kompetencje możemy zaoferować deweloperom gier. Nasze doświadczenie w budowaniu strony wizualnej, a także w zakresie grafiki komputerowej są doskonałym uzupełnieniem dla deweloperów. Skala produkcji przygotowywanej przez Bloober Team jest tak duża, że warto połączyć siły.

Szanuje Wasze forum właśnie za trzymanie jakości - może trochę niesprawiedliwa ocena, ale Wy nie znacie intencji piszącego, musicie stosowań metody ilościowe - Jakieś reguły trzeba stosować.
Sprawa jasna wiem o co chodzi - co do owego wpisu który mi wytknąłeś sam się teraz śmieję i czerwienię na przemian, że takie coś publicznie popełniłem, ale nikt inny nie chciał..., a poza tym:
- na końcu chyba napisałem zapraszam do wytykanie błędów.
- pewny byłem tylko pierwszej części - kosztów w wysokości 80 mln zł.
- Fatima zależna była od wejścia do dystrybucji - policzyłem jakby już było domknięte - ale się nie zakończyła (to nie była analiza zakończona rekomendacją, tylko wpis na forum, więc nie było wymienione 100 zastrzeżeń i warunków od czego to zależy
- a Netflix to wtedy chyba nikt nie wiedział jak to liczyć, sama spółka milczała jak grób, a ja nawet we wpisie napisałem, że to wróżenie z fusów, ale jakąś liczbę wygenerowałem :)
A że piszę o jednej spółce - nie ma sensu pisać o spółkach, które są rozgrzane (wątki) lub maja pokrycie analityczne, spodobała mi się spółka o której ani słychu, ani dychu - połowa zarządzających nie wie nawet jak się wymawia ich nazwę - to trochę się nią zainteresowałem - a potem się okazało, że mi się bardzo spodobała - śledzą ją, to się i dzielę spostrzeżeniami - że mało kto inny o niej pisze, to i wygląda jakbym podbijał pozycję, aczkolwiek wrzucanie jednego wpisu na miesiąc to chyba nie manipulacja... ostatnio po półtorarocznej przerwie wrzuciłem kilka wpisów więcej (a dzielę, bo nie wiem które mi wyrzucicie), a mimo że nie było próśb błagalnych o wpisy, to jest to czytane... Jak zacznie ktoś inny pisać, albo pojawią się raporty analityczne to nie będę miał potrzeby pisać na forum
Biorąc pod uwagę wykres tej spółki za ostatnie kilka lat - czyli czas od kiedy tu o niej piszę - to musiałbym być niespełna na umyśle, aby wierzyć w moc sprawczą mych wpisów...
Poza tym tacy co wierzą w swoje wpisy wyżywają się na innym forum...
Pozdrawiam i jeszcze raz szacun za trzymanie jakości na tym forum - mimo, że mi się trochę za to rykoszetem dostało...

Mój post na wątku PLATIGE - m.in. ostatni; został usunięty - który punkt Regulaminu został naruszony - moderator powołuje się na Regulamin - czytałem. Dlatego czekam na Waszą interpretację, bo wg mnie nie naruszył Regulaminu. Zrozumiem nie będę naruszał.

Zysk netto ma swoje wady, EBITDA też nie jest doskonała, fajne są cash flowy, a na końcu liczy się gotówka w kasie…. STOCKWATCH robiło kiedyś analizy sprawozdań finansowych dla tej spółki – może warto wrócić do tej tradycji… nie sią zbyt skomplikowane, spółka fajnie raportuje jak na standardy New Connent – ostatnie pięć kwartałów, czyli I 2020 i cztery za 2019 to już nowa jakość w spółce (oczywiście nie chodzi o jakość produktu – bo ten bez zarzutu od dawna; ale o jakość modelu biznesowego) raporty roczne na 17 i 18 rok zawierają sporo odpisów (stąd te brzydkie czerwone słupki – operacyjnie nie było aż tak źle) 17’ to pierwsza faza restrukturyzacji rozpoczęta przez Pana Macieja Gamrota (przyszedł do spółki z zewnątrz), a potem 18’ to zakończenie procesu przez nowego prezesa Karola Żbikowskiego (też przeszedł do spółki z zewnątrz – Pan Gamrot dalej zajmuje się finansami, ale nie z poziomu zarządu). Spółka z pogranicza gamingu, choć miała już romans w zakresie budowania IP w gamingu, razem z VIVID Games – niestety Godfire nie wypalił (bez winy PLI - ale spółka spisała 1,5 mln zł). Ale to wszystko przeszłość – spółka na dzień dzisiejszy serwisowa, ale jutro już może ponownie zacząć działać w zakresie tworzenia własnego IP (również w oparciu o kooperację w gamingu), ale raczej w oparciu o branże fabularną – mają już w ręku wszystkie narzędzia – kto dokładnie śledzi wywiady głównych filarów w PLI (m.in. Bagiński, Nenow – że wymienię już te światowe nazwiska – może mieć pewne typy chociaż wszystko jest owiane tajemnicą). Może warto, aby STOCKWATCH wrócił do dawnej tradycji i jakąś analizę wrzucił na forum…

Trochę jeszcze historii, ale podsumujmy rok 2019 w Platige.
Przychody Grupy Kapitałowej Platige osiągnęły poziom 90,4 mln złotych (wzrost 20%). Także EBITDA Grupy, rozumiana jako wynik na działalności operacyjnej przed amortyzacją, była na najwyższym w historii poziomie i wyniosła 8,4 mln zł (EBITDA skorygowana prawie 10 mln zł) – marża EBITDA 11%. Przepływy pieniężne z działalności operacyjnej 6 mln zł. Środki pieniężne w kasie na koniec 2019 roku 2,5 mln zł. W kwestii kredytów (część zobowiązań) sytuacja wygląda następująco: Kredyt inwestycyjny 3 mln zł, Kredyt inwestycyjny na renderfarmę IT 0,5 zł; Limit wierzytelności 3 mln zł, Kredyt rewolwingowy 4 mln zł, pożyczka od właściciela 1 mln zł (stary temat) – razem 11,5 mln kredytów i pożyczek. Reasumując nie ma obaw co do kondycji finansowej, a na cyferkach widać efekty dwuletniej restrukturyzacji i zmian personalnych w spółce.
Rok 2019 to rok całkowitego przejęcia zarządzania w spółce przez Pana Karola Żbikowskiego (kontynuacja restrukturyzacji zapoczątkowanej przez Pana Macieja Gamrota). Przemodelowania biznesu – wydzielenie czterech unitów biznesowych, z samodzielnym rozliczaniem – oraz reorganizacja głownie na potrzeby powstania działu VFX dla produkcji Wiedźmina, co przełożyło się na bardzo głęboką reorganizację procesów w spółce.
Efekty tego zbierając w całość produktowo (2019) to:
Wiedźmin – (9 proc. przychodów na 2019) efekty specjalne przygotowane przez zespół VFX cieszą oczy milionów widzów. Dzięki uczestnictwu w tym projekcie Platige Image dołączył do grona producentów tworzących światowe produkcje, co już pomaga w pozyskiwaniu nowych projektów 🡪 powstanie działu VFX
Dobro – 23 mln przychodów (400 tys. zysku) Za produkcje reklamowe uhonorowani zostali nagrodą Domu Postprodukcyjnego Roku 2019 w konkursie Klubu Twórców Reklamy 🡪 dział reklamy
Cinematik do gry Metro Exodus został wybrany na festiwalu Animago w Monachium najlepszym cinematikiem roku (z tego co pamiętam, to pokonał nawet chyba Cyberpunka CDRów) 🡪 dział cinematików, czyli dział tzw. animacji ciężkiej (nomenklatura wewnętrzna spółki)
VIZRT w obszarze broadcastowym; producent ceremonii otwarcia Ligi Europy w Baku 🡪 platige events, czyli eventy
Zresztą wszystko można obejrzeć w PORTFOLIO na stronie spółki
portfolio pli

Tak jak wspomniałem w poprzednim wpisie teraz inny short jest na tapecie, a mianowicie mowa o KOALI
Wrzucam link do shorta (na stronach spółki oraz na YouTube)
Koala - Platige
Pod filmikiem (na stronach Spółki) można sobie bardziej szczegółowo poczytać czego rzecz dotyczy

W samym shorcie nie chodzi o porywającą fabułę, a o grę cieniem, światłem i odbiciem - coś co było trudne do odtworzenia w wirtualu - tak o tym mówi język fachowy...
Cytat:
W animacji "Koala" skorzystano między innymi z ray tracingu, technolgii renderowania obrazu, która polega na analizie toru promieni światła i ich rozpraszania, po np. odbiciu się od jakiejś powierzchni. Wszystko to dzieje się w czasie rzeczywistym - nie ma więc konieczności renderowania obrazu, za każdym razem, kiedy wprowadzane są jakieś zmiany oświetlenia. Technika ta znacznie oszczędza więc cenny czas studia.

I kluczowe są dwa ostatnie zdanie - oszczędność czasu, a co za tym idzie oszczędność pieniędzy lub możliwość wygenerowania większych przychodów w danej jednostce czasu - po prostu poprawa efektywności.
Krótka animacja pt. "Koala" powstała, aby pokazać możliwości technologii Unreal Engine 4, z której korzysta Platige Image...
Sporo było w prasie fachowej o tym shorcie, ale nie wiem jaka jest polityka stockwatch.pl odnośnie wrzucania linków, więc nie wrzucam, aby mi wpisu nie usnęli, ale można sobie poszukać (m.in. pisał o tym Komputer Świat).
W bonusie dorzucam najświeższą szpulkę/reel zmontowaną z kawałków cinematików autorstwa Platige

Dawno mnie tu nie było, widzę że wątek prawie umarł, a w spółce się dzieje.
Na początek odniosę się ostatniego wpisu (sprzed 1,5 roku) poprzez aktualizację poruszonych tam tematów.
VIZRT - weszło w życie z impetem – umowy z TVP (Wiadomości), Polsat, a nawet zagraniczne kontrakty – są realne miliony z tego – można powiedzieć, że udane wdrożenie
Ustawa o finansowym wspieraniu produkcji audiowizualnej – też weszła w życie, ale do życia nie przystaje i firmy nie czerpią z tego źródła, ale są prace nad nowelizacjami (tutaj niestety polski ustawodawca klasycznie rozczarował)
DOBRO (spółka zależna Platige – posiadają 75 proc) – w 2019 roku 23 mln przychodów;
Za produkcje reklamowe uhonorowani zostali nagrodą Domu Postprodukcyjnego Roku 2019 w konkursie Klubu Twórców Reklamy – to chyba wystarczy za komentarz co do jakości produkowanego kontentu – czyli reklamy które na co dzień oglądamy w telewizji (Łomża, McDonald’s, T-mobile, Biedronka, NC+, Żubr, itp.)
ADOL - projekt w zasadzie już po komercyjnej ścieżce (niestety niezbyt udanej) – może to jeszcze nie czas na animację dla dorosłych w kinie – od strony warsztatowej worek nagród, od strony komercyjnej na lekkim minusie – przy czym produkt sam w sobie generuje jakiś niewielki przychody dla spółki (VOD, tantiemy, itp.), aczkolwiek technologia/pomysł który został wykreowany przy tworzeniu tej animacji znalazł zastosowanie w innych produkcjach np. Fish Night dla Netflxa, czy Apex Legend dla Electronic Arts – czyli można powiedzieć że się monetyzuje
The Witcher - jesteśmy po premierze Netflixowej w grudniu 2019 (chyba udanej – żartuje) – a co PLI z tego ma…, generalnie w oparciu o prace nad tym projektem powstał nowy zespół, a w zasadzie dział zajmujący się VFX, czyli visual effects, czyli coś bez czego nie ma dzisiaj filmów (zwłaszcza SF) – oczywiście idą za tym miliony dla spółki, m.in. umowa z kwietnia 2020 na wykonanie cyfrowych efektów wizualnych na potrzeby produkcji drugiego sezonu serialu The Witcher. A poza tym potężna ścieżka certyfikacyjna odnośnie jakości (mogą teraz świadczyć usługi w zakresie VFX dla najbardziej wymagających)
Miazmat - tak jak w poprzednim opisie (był to projekt marketingowy) – zjeździł cały świat, pokazał możliwości firmy…, teraz na tapecie jest już inny short (półka wyżej jeśli chodzi o technologię), ale o tym w kolejnych wpisach

Legendy Polskie (zamrożony), The Monstersi (porzucony), Fatima (porzucony), Privisa (porzucony) – są to projekty w oparciu, o które spółka próbowała zbudować własne IP – z różnych przyczyn nie udało się. Na ten moment 100 procent mocy poszło na usługi/serwis (w 2019 roku wygenerowało 90 mln przychodów i 10 mln EBIDTy). Oczywiście o własnym IP spółka nie zapomina – są już pewne koncepcje/szkice, ale to jeszcze przyszłość (Spóła zakłada, że wyciągnęła wnioski z poprzednich prób kreowania własnego IP i bogatsza o to doświadczenie podejmie nowe próby może już pod konie 2020 roku).

Z technicznego obowiązku jeszcze o
Saint Seiya, czyli Rycerze Zodiaku – projekt nad, którym pracuje Tomek Bagiński, ewentualny zakres udziału PLI nie jest znany, przy czym wszystko się przeciąga, Tomek po drodze miał przecież The Witchera oraz Kierunek: Noc dla Netflix (mega projekty – dla których realizowane są/ będą realizowane drugie sezony – i Pan Bagiński jest w nie zaangażowany) oraz inne „pomniejsze” rzeczy, czyli nie jest to teraz priorytetem.
Więcej w kolejnych wpisach – wkrótce…

Czas na małą aktualizację…
W temacie bieżącej (przychodowej działalności) mieliśmy:
VIZRT (technologia, którą zarządza Platige Events) – już są księgowane przychody ze współpracy z Polsatem (Liga Mistrzów), lada dzień ruszy nowe studio Wiadomości, czyli kolejne przychody
Ustawa o finansowym wspieraniu produkcji audiowizualnej – Ustawa przegłosowane w Sejmie i Senacie, czeka teraz na podpis prezydenta.
DOBRO – z informacji przekazanych na telekonferencji wynika, że spółka rozwija się bardzo dynamicznie – sporo zleceń.
Telekonferencja i wyniki finansowe – tutaj nie było zbyt kolorowo, lekki spadek przychodów i strata netto blisko 1,5 mln zł. Zarząd tłumaczy to sezonowością (najlepsze są II i IV kwartał), pracują nad uniknięciem efektu sezonowości , m.in. chodzi o długoterminowe kontrakty jak technologia VIZRT, czy prace nad The Witcher i duże cinematiki. Ładnie wyglądał cash flow operacyjny – prawie 4 mln zł (spływały pieniądze m.in. za cinematiki na E3). Sama telekonferencja była rozczarowująca w punkcie dotyczącym praw do produkcji The Witcher, Zarząd stwierdził, że PLI nie dostanie żadnych ekstra przychodów z tytułu przeniesienia praw do produkcji I sezonu na Netflix (poza oczywiście przychodami za prace przy produkcji). Potem padło zdanie, ze PLI nie ma żadnych praw do produkcji The Witcher, takie prawa posiada Pan Sapkowski – trochę to dziwne. Spółka oficjalnie podawała inne informacje.
ADOL - już po premierze kinowej w Polsce, Hiszpanii i Portugali, jeszcze w 2018 ma być premiera we Włoszech, Francja od 20 stycznia (o ile dobrze pamiętam), a wkrótce w Belgii, Niemczech i Wielkiej Brytanii. Pięć nominacji do European Film Awards, ciągle w grze jest nominacja do Oskara, jest to połączone z dystrybucją w USA i tego tematu pilnuje dystrybutor filmu. Generalnie początek wyświetlania w filmu w Polsce przyniósł rozczarowanie – 7 tysięcy widzów w pierwszy weekend. Niestety mimo dobrych recenzji, bez odpowiedniego marketingu nie udało się przyciągnąć widza do polskich kin. Aczkolwiek film już generuje przychody, na razie niewielkie, ale jeszcze długa droga komercyjna przed nim - (najważniejsze, że z kategorii kosztowej przeszedł do przychodowej).
The Witcher – tak PLI zawarło już pierwsze „umowy” (użyto sformułowania uzgodnienia) w tym obszarze – na dzień 07.11 spółka wykona sekwencje animacji oraz wybrane efekty specjalne do pierwszych dwóch odcinków za wynagrodzenie w wysokości około 2,5% przychodów za 2017 rok. Co do reszty to Platige prowadzi coraz bardziej zaawansowane rozmowy dotyczące swojego zaangażowania w realizowany przez Netflix projekt i podpisania umowy ramowej z jedną ze spółek z grupy Netflix.

A teraz w temacie działalności nie-przychodowej (jeszcze), a wręcz kosztowej – ale z którą wiązane są duże oczekiwania:
MIAZMAT - krótkometrażowy animowany film science-fiction w reżyserii Klaudiusza Wesołowskiego z Platige Image zdobył nominację do prestiżowej nagrody ANIMAGO Award, Siggraph Asia (Tokyo), Etiuda&Anima. Worek z nagrodami rośnie m.in. nagrodę dla najbardziej niezwykłego filmu na London-X4 Short Film Festival. Jak wspominałem sam w sobie produkt jest niekomercyjny = cel marketingowy, ale daleki cel jest komercyjny 
Saint Seiya, czyli Rycerze Zodiaku – czekamy na kolejne newsy; z fanepage Netflixa na FB: „2019 - rok, w którym jeśli jeszcze nie jesteś fanem anime, to możliwe, że zostaniesz. Saint Seiya: Knights of the Zodiac - lato 2019”, czyli temat się krystalizuje, czekamy na info o zakresie prac PLI o ile takie będą, ale podobno mają być... 
Legendy Polskie - W maju bieżącego roku Allegro podało informację o intencji produkcji filmu fabularnego na bazie projektu Legendy Polskie Allegro (projekt Twardowsky 3.14) z udziałem Grupy Platige. Grupa prowadzi rozmowy co do swojego zaangażowania w ten projekt. Na dzień dzisiejszy nie można powiedzieć jaki będzie zakres tego zaangażowania ani jego wpływ na wyniki finansowe Grupy.
The Monstersi - poszukiwania finasowania nadal trwają
Fatima, Privisa – tematy cały czas zamrożone
Rzeczy inne:
- projekt X (z ostatniego wpisu), o którym wspominał Tomek Bagiński – na razie nic nie wiadomo o co chodzi;
- warto dodać, że na stanie (tzn. w bilansie) spółka ma dwa projekty (nie wiemy co to jest – na pewno nie jest to The Witcher, i z tego co pamiętam nie są to Legendy – niestety spółka milczy jak grób w tym temacie):
1. Zobowiązania warunkowe (Zobowiązanie wynikające z umowy produkcji filmowej) – 3,001 mln zł - istnieje zapis w raporcie „Na mocy tego aneksu strony Umowy potwierdziły, że Spółka wykonała określone fazy pre produkcji filmowej i z tego tytułu Spółka rozpoznała w IV kwartale 2017 roku 3.001 tys. zł przychodu od Zamawiającego te usługi. Jednocześnie Umowa przewiduje, że w przypadku nie dojścia do zawarcia umowy koprodukcyjnej produkcji filmowej Spółka będzie zobowiązana do udzielenia na rzecz zamawiającego rabatu w kwocie 3.001 tys. zł i w efekcie do korekty i zwrotu otrzymanych należności.”
2. Zobowiązania warunkowe (Gwarancja na pokrycie kosztów produkcji filmu w Platige Films sp. z o.o.) – 1 mln zł

leszczcomeback napisał(a):
przyznam nagrodę imienia Jordana Belforda (jeszcze nie wiem co to będzie) dla tego kto przewidzi co będzie następne.....

bootyshake

Z dużych do rozwałki jest Play Communications, z mniejszych Altus TFI...
Chyba, że chodzi Ci o aferę pokroju umoczeni na bezpiecznych inwestycjach - to trzeba poszukać przy funduszach Trigonu,
Oraz Murapol też wygląda ciekawie - tam jest trochę obligacji...
Nie wiem co będzie pierwsze :) nie wiem też jak długo utrzyma się ten wpis :)
Z malutkich rzeczy to np. Kancelaria Medius.
Możesz sobie też poszukać powiązań między tymi tematami, będą się topić wzajemnie - no może poza Play - to już inna liga i nie mają powiązań z leszczami :)

No trzeba przyznać, że dali d..y, licząc na szybko (pomijając odpisy) wychodzi, że nawet w IV kwartale mieli stratę - niewielką, ale stratę.
Z drugiej strony odpisy to żonglerka/hochsztaplerka zarządu - dzisiaj odpisujesz, jutro odwracasz (i pompujesz wynik w innym okresie - kiedy tego bardziej potrzebujesz), a 2017 rok to po trzech poprzednich kwartałach i tak na straty.
Skoro naruszyli konwenanty to dali d..y po dwakroć, bo wycofali się z emisji obligacji, bo rzekomo kredyt był lepszy - jak widać odsetki to nie wszystko przy zaciąganiu zobowiązań (ale tego nie rozumie większość CFO w spółkach giełdowych i nie tylko Think )
Odpisy mogą też być konsekwencją sprzątania przez Gamrota (i z racji tych odpisów można powiedzieć, że sprzątania po Dorynku - ale może to trochę teza na siłę). Może to efekt restrukturyzacji - gdzie poszły jakieś zmiany umów, lub zmiany w strukturach firmy - np. wydzielenie NESTWarsaw w strukturach Dobro i zmiana formy współpracy. Fatima to wiadomo - ciekawi mnie czy jest to odpis do odwrócenia w przyszłości Think mozna podpytać na telekonferencji. Ciekwią mnie te odpisy na ten Teatr 3D - bo miało do być coś super, chcieli iść w koprodukcję, a są odpisy - może na razie trzeba się skupić na 2,3 tematach a resztę sobie odpuścić (jak już zrobili z grami) . Aktywowanie kosztów developmentów projektów filmowych to coś takiego jak z Fatimą, ale zakładam, że na innych rzeczach - czyli coś co teraz boli, jest zalążkiem czegoś większego w przyszłości.
EBITDA skorygowana o odpisy 3 mln - czyli gotówkę generują - zakładam, że nie zjadły jej zapasy i należności, bo przychody spadają, czyli nie jest źle.
Więcej szczegółów pewnie w samym raporcie - ale w tych okolicznościach ważny będzie raport za I kwartał, bo teoretycznie mogli trochę poczarować z księgowaniami i poprzesuwać na I kwartał kilka tematów - ale musiałyby być przynajmniej dobre wyniki w I kwartale - jak tego nie będzie to faktycznie, tylko Wiedźmin z Netflixem może ich wyciągnąć za uszy, bo sami nie dadzą rady się ogarnąć Pray Ale nie przesądzajmy...

Na oficjalnej stronie Netflixa w opisie produkcji The Witcher dodano liczbę 2018 - zakładam, że to planowany rok emisji hello1


kliknij, aby powiększyć

świadectwo depozytowe wystarczy, potem w BOSiu jeszcze wypełnia się formularz zapisu (czasem wystawia macierzysty dm).

Tutaj polskie źródło
vodnews.pl/netflix-wiedzmin-sa...
chodzi o ten fragment zwłaszcza
Cytat:
Netflix się zadłuża i kasuje seriale. Stawia na Wiedźmina?

Korporacja prowadzi obecnie dziwną politykę. Decyduje się na skasowanie flagowych produktów, gdyż decyduje się wziąć kolejny kredyt na… nowe seriale. Ponadto, Reed Hasting, dyrektor generalny w Netfliksie uważa, że obecne produkcje są na takim samym, dobrym poziomie. W związku z tym, nie są w stanie stwierdzić co jest motorem napędowym serwisu VOD.

„Sense8” i „The Get Down” to dwa najdroższe seriale, które były jeszcze w produkcji w ostatnich latach. Ponadto, jakiś czas temu firma zrezygnowała z równie drogiego tytułu „Marco Polo”. Pod znakiem zapytania zostaje „The Crown”, który obecnie zaraz przed „House of Cards” generuje naprawdę ogromne koszty.

Działania Netfliksa mają prowadzić do stworzenia serialu „wszechczasów” jakim jest niewątpliwie „Gra o Tron” dla HBO, czy niegdyś „Lost” dla ABC. Najprawdopodobniej w tym celu, firma zamierza się się skupić na stworzeniu „arcydzieła” z Wiedźminem w roli głównej.

źródła obce
www.marketwatch.com/story/netf...
chodzi głównie o to
Cytat:
“Our hit ratio is way too high right now,” Hastings said. “We’ve cancelled very few shows. I’m always pushing the content team: We have to take more risk; you have to try more crazy things. Because we should have a higher cancel rate overall.”


Jest jeszcze więcej - to tak na szybko.
Oczywiście wszystko sprowadza się do budowania układanki z małych kawałków :)
Jak ktoś nie chce widzieć ostatecznego "obrazu" to nie zobaczy :)

Generalnie przyjąłem założenie 20 zł za bilet (choć w Polsce jak sprzeda się 2 mln biletów to będzie sukces), reszta na świecie, czyli bardziej realne byłoby przyjęcie 35 zł jako punkt wyjścia.
Co do kosztów już dystrybucji/marketingu, to oczywiście lwia część dystrybutor, ale część też biorą na siebie kina oraz producent (samo PLI na telekonferencji mówiło, że chce odsprzedać część praw do Fatimy, aby mieć na marketing).
Co to c/z , czy c/zo to już był u mnie mega skrót myślowy, ot tak sobie pomnożyłem na końcu.
Co do założeń powtarzalności to Netflix nastawiając się na Wiedźmina i chcąc z niego zrobić koło zamachowe swojego biznesu to kalkuluje co najmniej 4 sezony (standard w serialach), a może nawet więcej - oczywiście musi się udać pierwszy sezon. Jak nie wyjdzie pierwszy sezon to wszystko do piachu, a jak się uda to mamy kilka sezonów z jeszcze większymi budżetami (Netflix trochę kalkuluje z kosztami przy pierwszym sezonie), czyli jeden sezon rocznie (czyli będzie powtarzalność).
Co do produkcji filmowych to PLI ma kilka projektów koncepcyjnych, kilka coś porobione, więc jak im pójdzie ok z Fatimą to pewnie będą chcieli działać (zresztą na którymś ze spotkań ze spółką, Tomek Bagiński mówił, że ich "marzeniem" jest robienie jednego filmu rocznie). Dodam, że jeszcze cały czas Adol niby gotowy, ale nie pokazany (ale to raczej na festiwale po nagrody, niż po pieniądze), ale też zwalniają się moce produkcyjne w PLI, oraz z najświeższych rzeczy Legendy Polskie - w Allegro trwa mocna wymiana kadr (zobaczymy czy nie będzie jakiegoś mecenatu). Czyli jest też szansa na jeden film rocznie, obok Wiedźmina.

Taka moja garść przemyśleń na temat sytuacji PLI :)
72 mln to koszty osobowe (wynagrodzenia – etatowcy plus usługi obce, czyli pracownicy na umowach innych)
5 mln koszty inne (materiały, koszty finansowe, ZUSy – są zapisane w innej pozycji niż wynagrodzenia)
W sumie mamy 80 mln kosztów na oko rocznie (wg mnie koszty policzone górką w stosunku do tego co będzie w 2017 roku) i teraz pytanie jakie spółka może osiągnąć przychody na koniec 2018 roku (dlaczego taka data, bo tam mamy dotychczasową działalność jako usługodawca plus Fatimę w kinach plus premiera Wiedźmina na Netflixie, gdzieś taka data obiła mi się o oczy)
Jak policzyć przychody na koniec 2018 roku:
- pierwsza pozycja to dotychczasowa działalność usługodawcza, w 2016 roku było 89 mln przychodów (ale powiedzmy, że z części się wycofują, trochę biznesu sprzedali, czyli przyjmijmy ją na poziomie 60 mln, również przychody za 2 kwartał 2017 (15mln) razy 4)
UWAGA !!! Przychody na poziomie 60 mln zł vs założone przeze mnie koszty na poziomie 80 mln zł to strata 20 mln zł (czyli chyba nie patrzę przez różowe okulary :) )
- druga pozycja to Fatima, przyjmijmy że cena biletu wyniesie średnio 20 zł (również na świecie, aczkolwiek tutaj bliższa prawdzie byłaby liczna 35 zł), tę liczbę dzieli się (bardzo uogólniając) na pół pomiędzy kina a dystrybutora, a potem część dystrybutora (10zł) dzieli się jeszcze raz na pół, pomiędzy dystrybutora i producenta (czyli dla PLI byłoby 5 zł), oczywiście PLI mówi coś o sprzedaży części praw do filmu, aby pozyskać finansowanie (dajmy na to że sprzedaliby około 40%, coś podobnego jak z Imaginew), czyli zostaje im 3 zł przychodu na bilecie. I teraz ile biletów sprzedadzą. Tak patrząc po przychodach z filmów podawanych w różnych zestawieniach to produkcja która przyciągnie 50 mln widzów jest już sporym sukcesem, 100 mln to już mega produkcja. Ja przyjmę warianty 10 mln (przychody 30mln), 20 mln (przychody 60mln) i 30 mln (przychody 90 mln) – jako wariant normalny, optymistyczny i mega sukces. Ja przyjmę pośrodku pomiędzy normalny i optymistyczny, czyli 15 mln biletów, czyli 45 mln przychodów (mamy drugą liczbę)
- trzecia pozycja (czyli wisienka, czyli Wiedźmin) – jak oszacować potencjalne przychody (?). Najpierw musimy oszacować przychody dla Netflixa, a potem udział PLI w tych przychodach. Dla Netflixa dwa modele.
Pierwszy model na zasadzie trochę zabawy typu znalezione w sieci, poniżej link do całego artykułu, a poniżej tylko interesujące nas liczby
michalkowalski.natemat.pl/9853...
czyli na podstawie liczb z artykułu (oczywiście mocno zawyżonych, bo ludzie kupują abonament również dla innych pozycji), policzymy podobnie dla Netflixa. Przyjmujemy, że potrzebujemy abonament na 3 miesiące (10 odcinków co tydzień), czyli 10 euro (abonament od 8-12 euro) razy 3 miesiące, mamy 30 euro i razy 25 milionów (tyle ludzi ogląda 7 sezon GoT – mamy dynamikę rosnącą) pewnie może być jeszcze więcej chętnych na Wiedźmina, czyli mamy 750mln euro, czyli 3 mld złotych. Taka wartość dla Netflixa 1 sezonu Wiedźmina.
Drugi model – polega na policzeniu nowych klientów pozyskanych dzięki nowemu serialowi (100% abonamentu) oraz policzeniu na dyskoncie klientów utrzymanych (5%), firmy nisko cenią sobie klientów już posiadanych :) Netflix pozyskuje około 5 mln klientów kwartalnie, a ma około 100 mln, czyli za pozyskanych 5 mln razy 30 euro mamy 150 mln euro plus 100 mln razy 30 euro razy 5% mamy kolejne 150 mln euro, czyli w sumie 300 mln euro, czyli 1,2 mln zł. Taka wartość Wiedźmina dla Netflixa.
Oczywiście te szacunki to wróżenie z fusów, bo tylko spółka wie jakie modele stosuje, ale chciałem stworzyć punkt zaczepienia. Przyjmę średnią z tych dwóch liczb 3 mld i 1,2 mld, czyli 2,1 mld zł.
I teraz jaki mógłby być udział PLI w tym torcie, ja strzelam w ciemno od 1 do 5 % (tak dużo ponieważ PLI ma licencję). Założę, że 2,5 %.
2,5% z 2,1 mld zł, czyli 50 mln (zaokrąglam, bo to i tak szacunek),czyli mamy trzecią liczbę.
A teraz sumujemy:
Przychody: 60mln plus 45 mln plus 50 mln, czyli przychody na poziomie 155 mln zł
Koszty na poziomie 80 mln zł
Zysk (niech będzie operacyjny :) ) 75 mln zł (czapki z głów przed PLI).
I na końcu można to sobie przemnożyć przez c/z 10x (750 mln) 20x (1,5 mld) – po co dalej brnąć :)
Pozdrawiam
Oczywiście zapraszam to wytykania błędów.

Oczywiście zwiastun przygotowało Platige Image (NC: PLI)

Straszna cisza na wątku, spółka szoruje po dnie, wyniki kiepskie, ale mimo wszystko coś w niej chyba jest :) Raczej LMBO pod bankructwo nie było robione :)
BTW pod koniec 2016 roku Plasma w rankigu Rzeczposlpolitej "inwestycje w działalność badawczą i rozwojową (B+R)" zajęła I miejsce w swojej "kategorii wagowej".
Coś z tego może być.
Ktoś ma jakąś garść bieżących spostrzeżeń :)

TFO mówi good bye giełdzie na NWZA :(

Czyli jednak Sawicki (i to nawet więcej niż 100k w pakietówce)
Teraz ma dokładnie 82,15%...
Napięcie rośnie :)

dzisiaj (czyli 27.07) pakietówka na 100k TFO po 3,10 - stawiam w ciemno, że to Sawicki, czyli już będzie miał 81,5% - nie chce zdać się na przypadek i kumuluje :)
Śledzę, bo miałem i oddałem w wezwaniu, mimo że na ostatnie WZA dałem pełnomocnictwo SII, czyli moich akcji już teraz nie będzie w porozumieniu...

No Sawicki ponad 80% akcji (dokupywał w pakietówkach - to może być wytłumaczeniem dziwnego popytu na TFO do 3,1 zł - ktoś skupuje, aby potem oddać Sawickiemu w pakietówkach).
Arytmetyka coraz mniej po stronie mniejszościowych.
Jednak jt mocno zdeterminowany - szkoda, że w zdjęciu spółki z GPW :(

Wg mnie spółka przeprowadza emisję akcji z prawem poboru (pp zostały przyznane), o obligacjach nic nie słyszałem -ale nie śledzę zbyt mocno spółki

I teraz na Walnym o zniesieniu dematerializacji akcji prezes jest Panem, nie stawi się taka ilość mniejszościowych żeby zablokować. squeez outu nie zrobi, ale po co - taniej ściągnie. Wezwanie ma za sobą, teraz walne i TFO bye bye z giełdy, a mniejszościowi będą przed zawieszeniem notowań uciekać na wyścigi z papieru - scenariusz już przerabiany na GPW

Ja tam do SW nie ma nic, chłopaki (może i dziewczyny) stworzyli najlepsze forum giełdowe (pod względem jakości), fakt nie ma ich za dużo (ale to nie problem SW) i starają się o zapełnienie tego forum treścią. Zwróćmy uwagę, że jakby nie SW to o spółkach klasy TFO nie byłoby żadnych informacji, przecież tym się nie interesuje żaden anal. Także chwała dla SW, że im się chce...nie jestem spokrewniony z nikim z SW, więc nie cukrze, choć z drugiej strony nie znam ich to nie mogę wykluczyć pokrewieństwa king

Póki nie znajdą się metody na takich gości (faktyczne a nie teoretyczne) to niestety marny los naszego marketu. SII coś próbowało powalczyć, ale ich przegłosował, teraz zostaje spór sądowy (gdzie koszty prawników mają się nijak do przedmiotu sporu), bo raz że będzie się ciągnęło w sądzie niemiłosiernie, a po drugie i tak sąd tego nie rozstrzygnie. Nawet powoływanie biegłych rewidentów i gdyby oni coś wykazali, to można sobie tym papierem podetrzeć wiadomo co. Interesuje się takimi spółkami tylko po to, aby dowiedzieć się kiedy będzie tu (czyli nasza giełda) normalnie. I jeśli jest determinacja po "złej stronie mocy" to nie ma szans, musiałby "dobrą stronę mocy" wesprzeć ktoś duży (i nie wierzcie że jt to OFE lub TFI - tam też szybko umywają ręce i sprzedają, to jest jedna ze stu spółek w portfelu - po co tracić czas) , a takich nie ma w takich spółkach (i raczej na polskim rynku). Widzimy co się dzieje na Gancie, co się dzieje na Kerdosie, co się dzieje na Efficomie, co się dzieje z Amber Gold, co się dzieje z WGI...można tak wymieniać. Nikt nie boi się sądu, nawet jak kogoś skarzą to wyrok wywołuje śmiech (zawiasy i grzywna kilkanaście tysięcy). Niestety nie ma kota myszy harcują...

Panowie nie macie wrażenia, że polemizujecie o przecinki, a sens już dawno uleciał. Mnie interesuje jedno, czy z odszkodowań których było na ponad 400 mln Polnord już coś otrzymał gotówki i ile jeszcze może przejść przez cash flow - kogo obchodzi, czy to jest na należnościach, kapitale, czy szło przez przychód. Mnie interesuje kondycja firmy i płynność finansowa. W połowie czytania waszej dyskusji się poddałem, fajna i na poziomie (merytorycznie i kulturalnie - co nie jest takie popularne w sieci), ale tutaj czytaj praktycy, a nie profesorowie :)

Gdzieś kiedyś czytałem, że Puls Biznesu dotarł do tego radcy prawnego i była nawet jego wypowiedz, pytanie czy spotkali się z nim osobiście w Radomiu, czy zdobyli jakieś inne dane kontaktowe.
Oczywiście można spróbować zagaić redakcje PB i może coś powiedzą - w sumie temat medialny:)

Wkurza mnie takie "kwękanie", więc napisze.
Emisja nie ma na celu pozyskania kasy, tylko jest za aktywo.
Cena jest taka, a nie inna, bo aktywo było przejmowane, przy zupełnie innej cenie rynkowej akcji, niż obecnie (a szczególnie przed spadkami).
Dlaczego przejmował inny podmiot (właściciel), a nie od razu Colian - bo właśnie musiałby się tłumaczyć, Bog wie ile i z czego, przed wszystkimi, a tak po prostu szybko przeprowadzili transakcje.
Jak się czyta niektóre artykuły i wypowiedzi analityków, o komentarzach na forach to się nawet nie będę wypowiadał to się dziwie, że gość nie zdecyduje się ściągnąć spółki z giełdy, a potem po prostu sprzedać to za dobrą kasę jakiemuś PE.
Inni już do takich wniosków dochodzą i ściągają spółki z giełdy.
No cóż, ale jak kurs nie rośnie to towarzystwo ujada i psy wiesza, a jak rośnie to wszyscy happy - no cóż czasem trzeba wejść trochę głębiej.
A poza tym zawsze można sprzedać i poszukać lepszych kęsków.

Witam,
Jeśli komuś wystarczy ogólne info o inwestowaniu w USA przez polskie biuro to może wszystko przeczytać w FAQu na stronie DM BOŚ
Pytania i odpowiedzi
Co do W-8BEN to odnosi się on do podatków od dywidend, a nie do zysków kapitałowych (i w DM BOS nie obowiązuje tzn, że od dywidendy za pośrednictwem DM BOS na rynku w USA będzie pobrane 30%), co do zysku kapitałowego to jak jesteśmy rezydentem to płacimy 19% normalnie jak od polskich zysków (jest to nawet w tym samym PIT8C, który wystawia DM BOŚ).
Co do prowizji w DM BOŚ mają minimalną 37 zł (równowartość 9 euro), czyli jest to całkiem przyjemne i cały serwis jest w Polsce :)
o podatku od dywidendy

Dlaczego czepiam się wyniku, w drugim kwartale wykazali się ponadnaturalnym przychodem, a dokłądnie przychodem z pakietów wierzytelności (osiągnęli to dzięki wzrostowi wartości pakietów wierzytelności, wzrost ten był wynikiem obniżenia stopy dyskontowej (premii za ryzyko) stosowanej do wyceny wartości bieżącej przyszłych przepływów pieniężnych spodziewanych w okresie ich obsługi), czyli po stronie księgowej zapisali zysk jednorazowo, jaki faktycznie osiągną (czyli przepływy operacyjne) w następnych okresach sprawozdawczych.
Czyli była to operacja jednorazowa i raczej niepowtarzalna. Choć księgowi potrafią czynić cuda:)
Dlatego wskaźnik jest c/z jest fajny, ale wynik z II kwartały nie osiągalny w przyszłości.

Oczywiście poza tym to fajna spółka.

Co do free float to arcy ważna rzecz - chyba że bawimy się w inwestycje za tysiąc złotych (czyli bardziej ćwiczymy, niż inwestujemy).

Warto też spojrzeć na free float, oraz przeanalizować strukturę zysku. Płytka analiza to żadna analiza.

To nie są jaja tylko kurs dąży do równowagi na poziomie ok. 20-22 euro, cena na Słowacji po odjęciu 26 euro (zwrot z KW - ujmując w uproszczeniu). Jeszcze 10 % i przestanie spadać.

Przy czym w tym 8,6 mln jest jednorazówka-jakąś stratę sobie rozliczyli (ale chcą to powtórzyć - liczbę- w tym roku już czysto operacyjnie).
Co do lock-up'u to tez nie ma tego co fetyszyzować - poza tym nawet jak są luck-up'y to trzeba się dokładnie wczytać w prospekcie, jakie one są, czy akcjonariusz deklaruje się nie sprzedawać akcji (takie sobie oświadczenie bez skutków prawnych), czy zawarł umowę z DM i ma blokadę (czyli to DM pilnuje, aby akcjonariusz nie sprzedawał akcji) - przy czym jest to umowa i można ją wypowiedzieć, akcje sprzedać, a komunikatu nie dać :)) emitent nie ma nic wspólnego z taką umową - jest to umowa między akcjonariuszem, a DM:)))
Czyli najczęściej lock-up'y są robione pod "publikę", a że pismaki podłapały temat, że niby jak jest lock-up to ok, a jak nie ma to be - no to się podniecamy niepotrzebnie tematem:)))
A na giełdzie nie takie rzeczy się działy - jak sprzedawanie akcji objętych lock-up.
Dlatego szacun dla głównego akcjonariusza, że nie traci czasu na hipokryzje, i nie traci pieniędzy na głupoty (opłata za blokowanie akcji) :)))

Po pierwsze to nie dywidenda tylko zwrot z kapitałów własnych (czyli spółka obniża nominalną wartość kapitału i ten zwrot, czyli 26 euro na akcję wypłaci), ale nie ma to nic wspólnego z dywidendą.
Po drugie nasza giełda to jednak zaścianek, Spółka jest notowana na Słowacji i od 17tego animator przesunął ofertę z 40 kilku euro na 22 euro (w arkuszu stawia po 700 sztuk po każdej stronie). a u nas handlowali po 170 zł i niby każdego dnia spadało po ileś tam procent, ale do 90 zł jeszcze nie dociągnęli - arbitraż pełną gębą:))) A tyle analiz w gazetach, a jak przyjdzie co do czego to tylko detal wychwytuje takie możliwości - full profeska u profesjonalnych:)))

poniżej fragment artykułu z PB (wychodzi z niego, że ta spółka ma niesamowite kompetencje) Generalnie dzisiaj w PB sporo o tej spółce.
...Sól ziemi

Ukryci mistrzowie to małe i średnie firmy, liderzy w wąskiej branży (1.-3. pozycja na świecie), którzy na ogół nie są powszechnie znani. Do 2012 r. Hermann Simon znalazł ich na świecie 2734. Za badania w 18 krajach Europy Środkowej i Wschodniej odpowiada Marek Dietl, wykładowca SGH i współautor książki Hermanna Simona o tajemniczych mistrzach.

— Zmieniliśmy kryterium — bierzemy też pod uwagę firmy, które są numerem jeden w naszym regionie. Takie kryteria spełnia w Polsce 47 firm. Natomiast czyste kryteria Hermanna Simona tylko cztery — mówi Marek Dietl.

Na polskiej liście ukrytych mistrzów są Watt (kolektory słoneczne), HTL-Strefa, Selena i spółka, której nazwy badacz nie może podać. Na liście były też Ivona Software, twórca technologii text-to-speech, która została przejęta przez Amazon, i Morpol, firma zajmująca się przetwórstwem ryb, którą kupił norweski Marine Harvest. W gronie 47 firm są m.in. Bohamet (okna do statków), Novol (szpachle samochodowe) czy Mercator Medical (czytaj obok).

— To świetnie, że udało wam się ściągnąć inwestycję Amazona, ale globalizacja nie jest już kwestią rozmiaru. Państwo powinno zachęcać studentów do praktyk, zakładania biznesów.

Polska powinna się starać, by mieć jak najwięcej ukrytych mistrzów, bo to oni są motorem eksportu — uważa Hermann Simon. Jeśli wziąć pod uwagę potencjał gospodarczy, w Polsce powinno być 150 tajemniczych mistrzów.

— Ale średnia wieku naszych tajemniczych mistrzów — i to biorąc pod uwagę spółkę Pesa założoną w połowie XIX w. — wynosi 18 lat, a w Niemczech — 60. Dlatego powinniśmy się zastanowić, co zrobić, żeby za 40 lat mieć w Polsce 150 takich firm. Odpowiedzią są zagłębia przedsiębiorstw specjalizujących się w danym produkcie, ułatwienie firmom wyjścia za granicę i nakierowanie wsparcia na firmy, które mają dużą część łańcucha wartości w Polsce — twierdzi Marek Dietl. Według Sebastiana Paszka, założyciela spółki Watt, warunki do tworzenia firm są sprzyjające.

— Dziś dotacje na rozwój firmy sięgają 40 tys. zł, a moja firma powstała za 20 tys. zł pożyczki. Gdybym 15 lat temu miał takie wsparcie, początki byłyby zupełnie inne. Granice są otwarte, a pamiętam czasy, gdy czekaliśmy dwa miesiące, bo celnicy nie wiedzieli, co importujemy, i trzymali towar na granicy. Trzeba więc mieć pomysł, znaleźć niszę i realizować marzenia — uważa Sebastian Paszek.

Wysokość wynagrodzenia adekwatna do pracy - zbudowali duży bank od zera w kilka lat - dlatego prezesi z Pekao, czy Handlowego mogą się schować.
Tylko dlaczego nie zapłacili im pensji, która przeszła by przez sprawozdanie, tylko akcjami.
Nigdy nie polubię spółek płacących akcjami moim kosztem :)

Wszystko było w prospekcie, a winni sobie Ci co nie czytają prospektów - czyli standardowy komunikat, przy tego typu akcjach:)

Ale jak Alior wchodził na GPW to już podczas IPO mówiono, że stosuje odmienny sposób księgowania przychodów. Zapewne było o tym w prospekcie (nie czytałem prospektu Aliora, bo nie interesują mnie IPO, ani ta spółka). Przeczytałem o tym gdzieś w Parkiecie albo w PB - w wypowiedzi jakiegoś analityka. Dziwie się, że nagle wszyscy się dziwią - a KNFu od dawna "nie rozumiem" , czego mamy kolejny przykład - najpierw zatwierdza prospekt, a potem daje rekomendacje, aby zmienić zasady.

Dzisiaj w Kanadzie skończyło na 3,09 CAD (+4,75%), to daje około 9,74 PLN, czyli ciągle ma gdzie spadać.
Można spróbowac arbitrazu:)

klewicki napisał(a):
Serinus w Kanadzie zakończył wczoraj dzień po 2.95 CAD, to daje około 9.30 zł... sporo miejsce do spadków dziś na GPW.

Jakby kogoś interesowało to IPO to zapisy w KBC Securities
IPO Feerum w KBC Securities

WIdzę, że wątek już się przykurzył, ale może ktoś tu czasem zerka.
Interesuje mnie temat opcje LEAP, czyli z długim terminem wykonania (przynajmniej dwa lata) - oczywiscie na rynku globalnym nie polskim.
Coś takiego maja w KBC Securities, ale prowizja 8euro (lub równowartość) trochę dużo.
Zna ktoś coś tańszego.

Regulacje w regulaminie dotyczą tylko maklerów wykonujących zawód. Czyli po zdanym egzaminie jesteś maklerem, ale nie wykonujesz zawodu. Dopiero jak zatrudni Cię biuro maklerskie (jak pójdziesz do banku na kasjera, doradcę to nie dotyczą Cię już te regulacje) to staniesz się maklerem wykonującym zawód.
Poza tym każde biuro maklerskie ma własne regulacje odnośnie inwestycji własnych pracowników (czyli nawet szerzej niż maklerów) i to z tego trzeba się "spowiadać" jakby co.
Regulacje kodeksu to miękkie prawo - są to zalecenia.

W KBC Securities mają dostęp do NYSE, AMEX i NASDAQ (do akcji i do opcji (można też wystawiać) - nie mają kontraktów) - dostęp przez internet, notowania w czasie rzeczywistym 1 linia.
Za sam dostęp do rynków zagranicznych nic nie biorą (12 na kwartał za prowadzenie rachunku).
Za notowania w czasie rzeczywistym 89 zł/m-c w pakiecie mają (EURONEXT - paryż, amsterdam, bruksela, portugalia, USA, PRAGA i BUDAPESZT). Euronext 5 linii.
Inne rynki z notowaniami opóźnionymi.
Mają dwa programy kbcmaklera i kbctradera (za tradera 50 zł/m-c)
Wszystkie opłaty mogą być refundowane za prowizje - za 100 zł prowizji zwracaja 10 zł opłat.
opłaty za akcje 0,39 % min. 12 usd (w usa)
0,50 % min. 20 eur (rynki europejskie)
opłaty za opcje równowartosć 8 eur za sztukę.
Transakcje można zawierać w walutach lokalnych lub w PLN.
kbcmakler.pl/oferta/rynki_zagr...

W domu maklerskim KBC Securities (z jego oferty korzystam) są dwa sposoby na lewarowanie zakupów:
Dopalacz finansowy TRADER - odroczona płatność i wygląda to troszeczkę inaczej niż standardowa odroczna na polskim rynku.
Opis:
- usługa za darmo
- możliwość skladania zleceń bez środków pieniężnych na rachunku inwestycyjnym
- brak limitu kwotowego - limit stanowi równowartość max 50% wartości portfela (do wyceny portfela brane są wszystkie akcje z rynku - nawet z rynków zagranicznych)
- możliwość wystawiania zleceń z dowolnym terminem ważności
- do 3 dni na zapłatę za zakupione akcje
- zapłata następuje w formie wpłaty (przelewu) środków na rachunek lub sprzedaży akcji
- brak kosztów w przypadku gotówkowej zapłaty
- jeżeli akcje sprzedajemy tego same dnia (day-trading) nie ma żadnych kosztów - czyli mamy pożyczke z 50% dżwignią bez kosztó
- jezeli sprzedajemy następnego dnia (max 3 dni na sprzedaż) za każdy dzień płacimy odsetki od salda debetowego - obecnie 11 % w skali rocznej - info jest na stronie
Jak to działa w praktyce:
- wystawiam zlecenia długoterminowe bez gotówki na rachunku inwestycujnym i dopiero jak się kupi to mam 3 dni na przelanie (a wtym czasie kasa leży na koncie w baku i procentuje)
- można wystawiać zlecenia "od czapy" na takich akcjach jak Wikana (np. po 10 groszy i czekać jak się kupi) - nie blokuje gotówki na kilka tygodni
- jak stosuej day-trading to wogóle nie ponosze kosztów za "pożyczkę"
- jeżeli trafi się inwestycja z której nie wyskoczy się tego samego dnia to i tak mam trzy dnia na albo wpłącenie gotówki (jeżeli chce potrzymać lub mam kase) albo na sprzedaż akcji (jak nie chce trzymać albo nie mam kasy) - a 11% odsetek w skali roku od salda debetowego to nie są wielkie pieniądze - żadnych innych opłąt nie ma

Inna sposób na dźwignie do standardowa pożyczka giełdowa, ale z nie standardowymi parametrami:
- niskie opłaty za uruchomienie i marże (są na stronie kbcmakler.pl/oferta/pozyczka_g... można jeszcze coś utargować) w stosunku do tego ca na rynku
- szeroka lista spółek pod zabezpieczenie - podan 200 (jedna z najszerszych list na rynku i dostępna w internecie - co też jest pewną wartością)
- szybko udzielają, bo udziela jej biuro, a nie bank
- odsetki od pożyczki naliczane tylko od wykorzystanej, a nie od całej puli (niby standard, ale zdarzają się pojedyncze przypadki na rynku z inną zasadą) - dodatkowo odsetki można sobie wrzucić do puli kredytu, więc nie musimy posiadać oddzielnej gotówki na opłacanie comiesięcznych odsetek
- jak pożyczka powyżej 2 mln to dochodzi jeszcze opłąta notarialna za oswiadczenie o poddaniu się egzekucji, ale jak w oświadczeniu nie podamy daty ważności pożyczki, to później przy rolowaniu biuro nie wymaga nowego oświadczenia (wystarcza im stare, ale oświadczenie musi być ważne - odpadają dodatkowe koszty)
- taki myk dla sprytnych, jak ktoś będzie miał pożyczkę i bedzie handlował na zasadzie day-tradingu to nie będzie ponosił kosztów odsetek - pozyczka jest urucamiano rano i spłącana po sesji - jeżeli kupimy i sprzedamy to cała kasa jest na rachunku i pożyczka w całości spłaca się na koniec - zostawałaby tylko sama prowizja za uruchomienie
- codziennie na koniec dnia raport mailowy z wyceną rachunku oraz wyliczonym wskaźnikiem zabezpieczania
Jak dla mnie bardzo fajne rozwiazania i na razie nic ciekwaszego nie znalazłem u konkurencji.

w KBC Securities jedna oferta w czasie rzeczywistym bez opłat, za 5 linii 79 zł, a za czły arkusz 150 zł, mają też kawałem rynków zagranicznych za 89 zł - dodatkowo za każde 100 zł prowizji refundują 10 zł opłat - jak jesteś aktywny (jak wielu z tu piszących twierdzi to można mieć wszystko za free - pełny arkusz i zagranice) maja dwa programy kbcmaklera i kbctradera i dodatkowo statice (za tradera 50 zł - też można go refundować)
tabela z opłatami
kbcmakler.pl/dokumenty/tabela-...

nie ocenia się spółki pod kątem analizy technicznej na której obroty są śladowe, z punktu widzenia analizy technicznej na polskim rynku zaledwie kilka spółek z WIG20 (a może nawet tylko jedna) nadaje się od analizy technicznej - aby przystąpić do analizy technicznej musi być spełnionych klika kryteriów, które są kardynalne do dalszych rozwaażań, niestety, a może stety 99 procent tzw. techników pomija te pryncypia i potem mamy co mamy (czyt. wypociny)

Od kilku dni na naszym rynku głośno jest o spółce Monnari, a to za sprawą z jednej strony potencjalnej możliwości bankructwa spółki, a to możliwością pojawienia się nowego inwestora, amerykańskiego funduszu restrukturyzacyjnego CRG Capital. Informacje te można byłoby uznać za standardowe newsy, gdyby nie ostatnie transakcje głównych akcjonariuszy. Przeglądając dane o zmianie zaangażowania głównych akcjonariuszy, można odnieść wrażenie, że sprzedaje kto żyw. W tym kontekście bardzo interesująco będzie prezentować się dalsza historia związana z nowym, potencjalnym akcjonariuszem. Biorąc pod uwagę jak bardzo „wiarygodny” jest zarząd spółki Monnari, to ta historia może mieć bardzo szybki end, niestety niekoniecznie happy end. Oczywiście są to tylko głośne rozważania, ale powinny nam uświadomić, jakie ryzyko niosą za sobą zakupy dokonywane na podstawie decyzji podjętych pod wpływem doniesień prasowych, a nie na podstawie analiz. Innym morałem z tej historii, już bez żadnych wątpliwości i domysłów, jest potrzeba podwójnej ostrożności i analizy zakupów za kredyt. Połowa komunikatów o sprzedaży akcji Monnari, opatrzona jest komentarzem, że sprzedaży dokonały banki w związku z niedostatecznym poziomem zabezpieczenia kredytów. Na giełdzie w dobie bankowości internetowej, zakupów dokonuje się bardzo łatwo i szybko (według niektórych zdecydowanie za łatwo – stąd później takie dramaty inwestorów), z kredytem też nie ma za dużych problemów. Co robimy, kupujemy za maksimum wyżyłowanej zdolności kredytowej, mocniejsza korekta i koniec przygody z inwestowaniem, pozostają tyko kredyty do spłacania. Kredyt inwestycyjny to pomocne narzędzie w inwestowaniu, ale tylko pod warunkiem, że podchodzimy to tematu z rozsądkiem, w innym przypadku to narzędzie to pewnej „śmierci inwestycyjnej”.

Na rynku pojawiają się plotki, że może to być drugi Drągowski. Przyjrzyjmy się spółce: 6,5 mln akcji, gdzie główny akcjonariusz (i jedyny posiadający powyżej 5 procent) posiada 5 mln akcji; to daje free float na poziomie 1,5 mln akcji. W emisji przeprowadzonej pół roku temu sprzedano 900 tys. akcji po 5 PLN oraz 25 tys. po 1 PLN. Średnia cena w okresie gdy spółka zaliczała swoje minima wynosiła 1,5 PLN, co daje nam wycenę free fluatu na poziomie 3 mln PLN (1,5 mln akcji razy 1,5 PLN). Nie jest to wartość powalająca na kolana i ktoś mógł pokusić się o kornera, jak miało to miejsce na akcjach Drągowskiego. Wczorajsza sesja pokazała, że ktoś próbuje rozbujać kurs – można również postawić tezę, że w okresie wcześniejszym na spółce wystąpiła akumulacja (rzecz niezbędna do kornera). Jak zawsze czas pokaże co urodzi się na tej spółce, ale generalnie wygląda ciekawie.

Na parkiecie zamieszanie wokół spółeczki, źródłem jednego jest główny akcjonariusz, a drugiego giełda. Spółka w komunikatach zweryfikowała ilość akcji posiadanych przez głównego udziałowca i okazało się, że posiada on ich mniej niż głosiły wcześniejsze raporty. Ubyło 75 tys. akcji, to sporo jak na 400 tys. akcji dopuszczonych do obrotu, na razie nie znamy powodu tej omyłki. Źródłem drugiego jest sama giełda, dlaczego? Jeżeli ktoś uchwala takie, a nie inne przepisy, to niech się nie dziwi, że takie rzeczy będą mieć miejsce. Skoro dopuszcza się do obrotu giełdowego spółki o rzeczywistym free float na poziomie zerowym, to jest to oczywiste zaproszenie do spekulacji. Przecież przy tej spółce jakiekolwiek zakupy powodują mega wzrosty, a normalnym jest że jak ktoś kupuje akcje to po to aby rosły. Przecież nie można zakazać kupowania akcji dlatego, że rosną. A jeżeli wzrosty są podejrzane to nie dopuszczajmy do obrotu spółek na których może dojść do takich wzrostów

Przypadek jest ciekawyi, wzrost wynosi przeszło 1100 procent, a giełda postanowiła od dzisiaj zawiesić przyjmowanie zleceń PKC, PCR i PCRO (a ostatecznie już nawet obrót akcjami). Co ciekawe nie sam wzrost zasługuje tutaj na szczególną uwagę (choć robi wrażenie jak na środek bessy), ale technika tego wzrostu. Mianowicie free float dla tej spółki wynosi 0,02 procent (tak dokładnie dwie setne procenta) co przy całkowitej liczbie akcji 9 350 000 daje nam całe 1 870 akcji, tyle akcji nie jest pod kontrolą głównych akcjonariuszy (rodzina Drągowskich). Do obrotu zostało dopuszczone 400 tyś akcji, wiec tylko te akcje mogą być przedmiotem handlu. Przy cenie 1 PLN (taka była wartość akcji na dnie) daje nam wycenę na poziomie 400 tyś PLN – taka była wartość akcji będących w obrocie giełdowym, z czego pod kontrolą głównego akcjonariusza nie znajdowało się tylko 1 870 akcji (do wczoraj, gdyż w dniu wczorajszym poznaliśmy info o sprzedaży 46 700 akcji przez jednego z głównych akcjonariuszy). No i znalazł się chętny, który tym zakręcił, nasuwa się tutaj analogia z akcjami i PDA PC Guard’a. Tam też wykorzystano niską płynność akcji i zakręcono, niektórym się udało zarobić, ale wielu pozostało z niemal bezwartościowymi papierami. Tutaj też pewnie zadziała mechanizm, kto wyskoczy z tego papieru na tyle szybko by uciec przed mega zwałą, jednak na tyle późno by zarobić górę szmalu. Nie ma tu żadnych fundamentów, nie ma znaczenia sytuacja na rynku deweloperskim, to po prostu czystej wody spekulacja – tylko psychologia (chciwość kontra strach)Angel

Informacje
Stopień: Obeznany
Dołączył: 2 lutego 2009
Ostatnia wizyta: 12 października 2020 11:29:13
Liczba wpisów: 63
[0,02% wszystkich postów / 0,01 postów dziennie]
Punkty respektu: 0

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,917 sek.

AD.bx ad3a
PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +159,15% +31 829,33 zł 51 829,33 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d