Analiza techniczna 4 największych spółek na warszawskiej giełdzie

Omawiane walory: , , ,

Początek kwietnia przyniósł spore przetasowania na liście największych pod względem kapitalizacji spółek na warszawskiej giełdzie. Między PKO BP i CD Projektem trwa zacięta walka o fotel lidera, a między Orlenem i PZU o miejsce na podium. StockWatch.pl sprawdził, kto w wielkiej czwórce ma największy potencjał wzrostowy od strony technicznej.

pkobp,cdprojekt,pzu,pknorlen

Koronabessa przyniosła historyczne przetasowania wśród największych spółek na GPW.

Tuż za podium jest obecnie PZU. Po tegorocznym załamaniu rynek wycenia największego polskiego ubezpieczyciela na 26,12 mld zł. W skali roku to wynik o 1/4 niższy. Jeszcze niedawno na rynku mówiło się, że kurs akcji PZU poniżej 40 zł to kusząca opcja, z uwagi na atrakcyjną dywidendę. Obecnie rynek wycenia jeden walor ubezpieczyciela na nieco ponad 30 zł.

W tym roku akcjonariusze PZU nie mają co liczyć na wypłatę dywidendy. Przypomnijmy, że jeszcze pod koniec marca szef KNF zasugerował, aby banki i zakłady ubezpieczeń z uwagi na obecną sytuację związaną z epidemią oraz możliwymi dalszymi negatywnymi konsekwencjami gospodarczymi, zatrzymały cały zysk wypracowany w poprzednich latach. Większość banków już dostosowała się do zalecenia i zrezygnowała z dywidendy.

– Sytuacja techniczna na wykresie notowań PZU nie różni się zbytnio od większości walorów wchodzących w skład indeksu WIG20. W ostatnich tygodniach kurs kreślił sekwencję opadających szczytów i rosnących dołków, zamykając tym samym notowania w ramionach trójkąta symetrycznego. Odległość do apeksu już na najbliższych sesjach będzie wywierać presję na graczach i powinna zmusić ich do określenia się co do dalszego kierunku. Najbliższe wsparcie to 26,74 zł, a opór położony jest w strefie luki bessy. O ile na wsparcie zbytnio nie liczyłbym, tak opór luki kryje w sobie moc – widać to po odchyleniu wskaźnika FI w dniu powstania luki. Wskaźniki techniczne nie dają najmniejszych powodów do angażowania się po stronie byków – mówi Serhii Marampolskyi, analityk StockWatch.pl.

pzu,analiza,techniczna

Kliknij, aby powiększyć.

>> Szukasz okazji inwestycyjnych na GPW? Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji Portfela StockWatch.pl: Cztery Fazy Rynku

W ubiegłym tygodniu rzutem na taśmę na podium wskoczył PKN Orlen. Kurs akcji odbił w ślad za dynamicznym rajdem na rynku ropy. Aktualna kapitalizacja paliwowego koncernu przekracza 27,7 mld zł. Orlen jest jedną z nielicznych dużych firm, która w tym roku chce wypłacić dywidendę. Zarząd koncernu zapowiedział, że będzie rekomendować na walnym wypłatę 3 zł na akcję z zysku za 2019 r. W sumie do podziału ma trafić 1,28 mld zł. Przy obecnym kursie akcji stopa dywidendy sięga 4,6 proc.

– Na pozytywny rozwój wypadków zwracałem uwagę w analizie z 1 kwietnia. Na akcjach Orlenu również mamy do czynienia z odreagowaniem spadków, ale przynajmniej przybiega ono dość żwawo. Wsparcie w okolicy 64 zł gracze pokonali luką, ale podaż wyprowadziła skuteczną kontrę spod zniesienia Fibonacciego, wzmocnionego chmurą Ichimoku. Pomimo zwyżki w ostatnich dniach nie widać powrotu kapitału na walor. Wręcz przeciwnie! Zwyżkę wykorzystuje się do dystrybucji. W takich okolicznościach trudno o pozytywny scenariusz. Po poniedziałkowej sesji zaczynam wątpić, czy kolejny poziom docelowy 75 zł jest w zasięgu kupujących – mówi Serhii Marampolskyi, analityk StockWatch.pl.

pknorlen,analiza,techniczna

Kliknij, aby powiększyć.

Drugą największą spółką na GPW, z wyceną 29,1 mld zł, jest obecnie CD Projekt. We wtorek notowania producenta gier rosły o kilka procent i wiele wskazywało na to, że historyczne szczyty są na wyciągnięcie ręki. Jednak w ciągu dnia sektor gamingowy wpadł w szpony niedźwiedzi i ostatecznie na zamknięciu sesji kurs akcji branżowego giganta spadł o 4,9 proc.

Wskaźnikowo CD Projekt jest jedną z najwyżej wycenianych firm na GPW. Gigantyczna premia ma swoje uzasadnienie. Cały świat czeka na premierę Cyberpunka, a akcjonariusze na skalę sukcesu i zyski z gry. Zgodnie z pierwotnym planem tytuł miał ukazać się 16 kwietnia, jednak jeszcze na początku roku studio przełożyło premierę na wrzesień. Twórcy zmieniając termin argumentowali, że chcą doszlifować grę. Sam produkt już teraz jest na ukończeniu, a miesiąc temu trafił do agencji ratingowych. Pracy nad Cyberpunkiem nie zatrzymała nawet pandemia, bo studio błyskawicznie przestawiło się na model pracy zdalnej. Nie oznacza to wcale, że nad spółką nie ma żadnych ryzyk. Wielu inwestorów już teraz zastanawia się, czy w dobie pandemii, która anulowała wszystkie najważniejsze imprezy branżowe i niepewności o ew. „drugą falę” zachorowań jesienią, czy CD Projekt nie zechce znów przesunąć premierę i poczekać na przykład na nieco dogodniejszy moment.

– Jeden z dwóch walorów wchodzących w skład indeksu WIG20, którego kurs akcji znajduje się powyżej długoterminowej średniej. Niemniej, negatywne sygnały pojawiły się i tutaj. Podczas próby szczytu wykres oszpeciła negatywna formacja objęcia bessy, wymagająca konfirmacji. Jeżeli na kolejnej sesji nie dojdzie do zanegowania tego rewersalowego układu, korekty spadkowej nie da się uniknąć i test SMA200 będzie kwestią czasu. Teoretycznie wsparcie znajduje się w strefie luki hossy, lecz porównując wolumen w dniu powstania luki a wolumen świecy objęcia, nie pokładałbym w tym wsparciu wielkich nadziei – uważa analityk StockWatch.pl.

CDProjekt,analiza,techniczna

Kliknij, aby powiększyć.

>> Analizy techniczne i fundamentalne na życzenie abonentów >> Sprawdź co jeszcze zyskujesz w strefie premium StockWatch.pl

Z wtorkowego potknięcia CD Projektu skorzystał PKO BP. Aktualnie rynek wycenia największy polski bank na 29,26 mld zł. W ujęciu rocznym to o ponad 40 proc. mniej. Po tegorocznym załamaniu kurs akcji PKO BP jest najniżej od wakacji 2016 r. Wskaźnikowo jest znacznie ciekawiej. Aktualna Cena do Wartości Księgowej (C/WK) to zaledwie 0,7. Dla przypomnienia warto dodać, że nawet podczas kryzysu w 2008 r. bank wyceniany był w przedziale 1,4x-1,6x C/WK. Niedawno analitycy BM mBanku sygnalizowali, że tegoroczne dyskonto jest zbyt wysokie i zalecili kupno akcji PKO BP z ceną docelową o 20 proc. wyższą od bieżącego kursu.

PKO BP to zdrowa fundamentalnie spółka, generująca olbrzymią gotówkę. Co prawda w tym roku bank nie wypłaci dywidendy, ale nie wynika to z braku możliwości, tylko zalecenia szefa KNF. Gdyby nie zawirowania wywołane koronawirusem, PKO BP mógłby podzielić nawet 3,6 mld zł. Niewykluczone, że jeśli sytuacja w gospodarce się unormuje, to bank wróci do dywidendy i przy najbliższej okazji wypłaci zachomikowane zyski.

– Od kilku tygodni obserwujemy odreagowanie drastycznej przeceny zapoczątkowanej w ostatniej dekadzie lutego. Korekta zniosła zaledwie 1/5 fali spadkowej, kurs ma kłopoty z pokonaniem oporu na poziomie 23,50 zł. Nie widać, by kapitał powracał na walor w takim samym tempie, jak go opuszczał. Górny cień ostatniej świecy również nie napawa optymizmem. Świece z ostatnich kilku tygodni tworzą coś na kształt formacji kontynuacji trendu, na chwilę obecną hipotetycznej. Wskaźniki techniczne zachowują się w sposób typowy dla korekty wzrostowej i nie dają powodów do angażowania się po stronie popytu. Perspektywy waloru są nadal negatywne – mówi Serhii Marampolskyi.

pkobp,analiza,techniczna

Kliknij, aby powiększyć.

StockWatch.pl

StockWatch.pl wspiera inwestorów indywidualnych dostarczając m.in:

- analizy raportów finansowych i prospektów emisyjnych spółek przygotowywane przez zawodowych, niezależnych finansistów,

- moderowane forum użytkowników wolne od chamstwa i naganiania,

- aktualne i zweryfikowane przez pracownika dane finansowe spółek,

- narzędzia analizy fundamentalnej i technicznej.

>> Sprawdź z czego możesz korzystać za darmo i co oferujemy w Strefie Premium

TE ARTYKUŁY NA TEMAT CDPROJEKT, PKNOrlen, pkobp, PZU, RÓWNIEŻ MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Współpraca
Biuro Maklerskie Alior Bank Bossa tradingview PayU Szukam-Inwestora.com Capital PR