Marek Tymiński: Słono zapłaciliśmy za błędy w rozwoju wewnętrznego zespołu deweloperskiego [WYWIAD]

Omawiane walory:

Marek Tymiński, prezes CI Games, rozmawia z redakcją StockWatch.pl o sukcesach i porażkach w historii spółki, planach rozwojowych oraz trwającej emisji akcji.

Marek Tymiński, prezes CI Games.

StockWatch.pl: CI Games to jedna z najstarszych spółek gamingowych notowanych na GPW, ale od pierwszego i w zasadzie ostatniego dużego sukcesu minęło już prawie 10 lat. Dlaczego Pana zdaniem nie udało się do tej pory powtórzyć sukcesu pierwszej części Snipera, mimo że próbowaliście w innych gatunkach, z innymi zespołami i w innych segmentach?

Marek Tymiński: Prawdą jest, że dotychczas naszym największym sukcesem komercyjnym była pierwsza część snajperskiej sagi. Należy jednak pamiętać, że także druga cześć tej serii zarobiła naprawdę dużo i zgromadziła bardzo dużą rzeszę odbiorców. Dość dużym osiągnięciem komercyjnym jest także nasza gra z gatunku RPG akcji – Lords of the Fallen. Myślę, że od czasu pierwszego dużego sukcesu popełniliśmy błędy w rozwoju naszego wewnętrznego zespołu deweloperskiego, za które słono zapłaciliśmy. Była to dla nas bardzo ważna lekcja, z której wyciągnęliśmy wnioski.

W tym roku zamierzacie Państwo wydać Sniper Ghost Warrior: Contracts. Czy ta część będzie się różnić od poprzednich i czym będzie konkurować z shooterami innych producentów?

Przede wszystkim gra będzie bardziej taktyczna niż poprzednie części z serii. Sniper Ghost Warrior: Contracts wprowadzi zupełnie nowy sposób rozgrywki, oparty na systemie kontraktów. Gra będzie posiadać zarówno tryb kampanii dla pojedynczego gracza jak i tryb gry wieloosobowej. Tytuł dostarczy wciągającą rozgrywkę, opartą na misjach. Jednocześnie zdecydowaliśmy odejść od gry w otwartym świecie, stawiając na otwartą architekturę misji. W trybie kampanii, gracze wkroczą do świata kontraktów, które oferują jasny cel główny z ustalonym wynagrodzeniem, oraz dodatkowe zadania do wypełnienia, płatne w formie premii. Bazujemy na tym co stworzyliśmy przy pracy nad poprzednią częścią serii, ulepszając jednocześnie poszczególne systemy. Jestem przekonany, że tak dopracowany projekt będzie konkurencyjną propozycją na rynku shooterów. Wszystkie mapy w grze są grywalne, można przejść już całą grę od początku do końca.

Spółka jest najbardziej znana z serii Sniper, ale najlepiej ocenianą grą jest Lords of the Fallen wyprodukowana przez niemieckie DECK13. Ostatnio spółka zerwała umowę na produkcję kolejnej odsłony tego tytułu z Defiant Studios. Co dalej z tym tytułem?

Lords of the Fallen był koprodukcją CI Games oraz DECK13. CI Games był wydawcą, ale jednocześnie także deweloperem gry. Zdecydowana większość kluczowych decyzji kreatywnych podejmowanych było przez nas. Mieliśmy również nadzór nad produkcją tej gry, a w ostatnich miesiącach przed premierą, całym zespołem w DECK 13 zarządzał nasz człowiek. Po wypowiedzeniu umowy firmie Defiant będziemy kontynuować pracę nad grą wewnętrznym zespołem, przy dużym wsparciu outsourcerów. Mamy w takim modelu duże doświadczenie.

Skoro najlepszą jakościowo grę zrobiło studio zewnętrzne, to skąd pomysł, że większy sukces można osiągnąć własnymi siłami?

Tak jak mówiłem, to do CI Games w większości należała wizja gry i kluczowe decyzje kreatywne.

W tym roku podpisaliście umowy na dystrybucję Sniper Ghost Warrior: Contracts na większość europejskich rynków. Czy na terenie Ameryki ten tytuł będzie dystrybuowany za pomocą partnerów, czy będziecie go dystrybuować sami, tak jak poprzednią część, którą z sukcesem raczej ciężko wiązać?

Tak jak w przypadku innych tytułów – w USA będziemy sami prowadzić dystrybucję gry SGW: Contracts. Mamy bardzo dobre relacje z wszystkimi istotnymi detalistami, część z nich obsługujemy za pomocą lokalnych partnerów. Jednocześnie nasz zespół z USA odpowiada za sprzedaż w Ameryce Łacińskiej oraz w Kanadzie.

Jaki jest budżet produkcyjny Snipera i ile spółka zamierza wydać na napisanie Lords of the Fallen?

Na dziś nie podajemy dokładnych budżetów naszych kluczowych gier.

Jakie będą budżety marketingowe tych gier po Waszej stronie?

Nie podajemy szczegółów na temat naszych wydatków marketingowych. Rozważymy ich upublicznienie po premierze każdej z większych gier.

Strategia spółki zakłada rozwój nogi wydawniczej. Obecnie macie w portfelu 4 projekty o łącznym budżecie 15 mln zł. Jakich gatunków są to produkcje, jakie środki zaangażujecie w realizację tych gier, a jakie w ich marketing?

Projekty United Label są bardzo interesującymi grami niezależnych studiów deweloperskich z Wielkiej Brytanii i Francji. Wszystkie te gry łączy zamiłowanie twórców do gier RPG. O każdej z nich można poczytać na naszej stronie www.unitedlabelgames.com. Dotychczas podaliśmy orientacyjny, łączny budżet produkcyjny, który nie zawierał w sobie budżetu marketingowego.

Na rynku funkcjonują umowy, w których wydawca osiąga od 30 do 70 proc. wartości zysku, w zależności od poziomu wsparcia finansowego i jakości projektu. Jak jest w Waszym wypadku?

Ogólnie mówiąc, nasza marża brutto mieści się w tym przedziale. Wartość takiej umowy zależy od wielu czynników, a wysokość wsparcia finansowego jest jednym z najważniejszych. Koncentrujemy się przede wszystkim na selekcji gier, które w naszej ocenie mają największy potencjał. W następnej kolejności wychodzimy z ofertą wynikającą z naszego wewnętrznego modelu.

W ciągu ostatnich 10 lat skumulowany wynik netto to tylko 1,7 mln zł, który w dodatku wynika z rozpoznania aktywa podatkowego. Przepływy operacyjne wyniosły 192 mln zł, ale w produkcję gier zainwestowaliście 235 mln zł, więc suma jest ujemna. Czy wierzy Pan, że dzięki Sniper Ghost Warriors: Contracts i Lords of the Fallen II ten obraz się znacząco zmieni?

Tak, zdecydowanie wierzę w przyszłość CI Games, szczególnie po liftingu strategii w 2017 roku. Jednocześnie gdybyśmy odnotowali istotnie większe zyski w ostatnich latach, dzisiejszy kurs akcji spółki byłby na dużo wyższym poziomie. Czuję, że jesteśmy na etapie, w którym mamy szansę na znaczne przeskalowanie wartości firmy w najbliższych latach. Obecna wycena kilku branżowych spółek notowanych na GPW, którym się udało to zrobić, pokazuje jak ogromny jest potencjał na tym rynku.

W 2018 r. deklarował Pan, że dzięki kredytowi na 30 mln zł i bieżącym wpływom jesteście w stanie sfinansować swoje potrzeby gotówkowe i emisja akcji nie będzie potrzebna – dysponujecie nawet nadwyżką 7 mln zł. Po I kwartale mieliście 23,2 mln zł dostępnych środków, wobec planowanych 23,3 mln zł, więc w zasadzie trafiacie w punkt. Skąd zatem zmiana decyzji co do emisji akcji?

Branża gier wideo cały czas dynamicznie się rozwija, chcemy być również tego beneficjentem, dlatego musimy podążać za wysokimi oczekiwaniami rynku, co jest kosztowne. W ramach oferty chcemy pozyskać od inwestorów ok. 10 mln zł. Środki przeznaczymy na zwiększenie swojej skali działalności, w tym powiększenie wewnętrznego zespołu deweloperskiego, wsparcie budżetu marketingowego nadchodzących premier oraz dalsze poszerzenie oferty wydawniczej o nowe gry. Głęboko wierzę, że konsekwencja w realizacji naszej strategii oraz doświadczenie i kompetencje w wydawaniu gier staną się źródłem sukcesów w kolejnych latach.

Dziękujemy za rozmowę.

Polecane linki:
>> Stron internetowa CI Games
>> Strona analityczna CI Games w serwisie StockWatch.pl
>> Notowania spółki z wykorzystaniem skanerów w ATTrader.pl
>> Dołącz do dyskusji na forumowym wątku dedykowanym akcjom CI Games

StockWatch.pl

StockWatch.pl wspiera inwestorów indywidualnych dostarczając m.in:

- analizy raportów finansowych i prospektów emisyjnych spółek przygotowywane przez zawodowych, niezależnych finansistów,

- moderowane forum użytkowników wolne od chamstwa i naganiania,

- aktualne i zweryfikowane przez pracownika dane finansowe spółek,

- narzędzia analizy fundamentalnej i technicznej.

>> Sprawdź z czego możesz korzystać za darmo i co oferujemy w Strefie Premium

TE ARTYKUŁY NA TEMAT CIgames, RÓWNIEŻ MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Współpraca
Biuro Maklerskie Alior Bank Bossa tradingview PayU Szukam-Inwestora.com Capital PR