Akcje spółek mediowych tanieją, PiS wystraszył inwestorów nową opłatą

Omawiane walory: , , , ,

Kolejny pomysł nowej władzy uderza w spółki notowane na warszawskim rynku. Z najnowszych doniesień prasowych wynika, że PiS chce, aby prywatni nadawcy telewizyjni i radiowi dołożyli się do finansowania mediów publicznych.

Media publiczne w Polsce czeka rewolucja i to nie tylko kadrowa. Prawo i Sprawiedliwość pełną parą pracuje nad projektem ustawy o mediach publicznych, która przekształci je ze spółek prawa handlowego w instytucje kultury, tzw. media narodowe. Dokument jeszcze w tym roku ma pojawić się w Sejmie. Według ustaleń serwisu Wirtualne Media, poważne zmiany obejmą także sposób finansowania. Będą one ujęte w odrębnej ustawie. Największe kontrowersje, także wśród inwestorów giełdowych, wzbudza propozycja PiS, aby do utrzymania mediów publicznych dorzucili się także nadawcy prywatni. Obok opłaty audiowizualnej (ma zastąpić obecny abonament) w wysokości 10 zł/miesiąc dla gospodarstw domowych, projekt ma wprowadzić opłatę od prywatnych nadawców telewizyjnych i radiowych. Nowa składka byłaby połączona z innymi opłatami np. za koncesję lub miejsca na multipleksach naziemnej telewizji cyfrowej.

Dla rynku to spora niespodzianka, bo dotychczas TVP SA czy Polskie Radio były utrzymywane głównie z reklam oraz abonamentu płaconego przez posiadaczy odbiorników. Obecnie nie są znane dalsze szczegóły nowych regulacji. Nie wiadomo, który organ miałby pobierać opłatę, w jakiej wysokości, ani jakie są oczekiwane wpływy z nowego oskładkowania. Nad nowymi regulacjami pracuje zespół pod kierownictwem Krzysztofa Czabańskiego, sekretarza stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Według ustaleń, projekt ustawy zmieniającej sposób finansowania mediów publicznych ma trafić do Sejmu w lutym lub marcu 2016 roku.

– Na razie nie znamy szczegółów tej propozycji. Wiadomo jedynie, że jest plan, żeby media prywatne dołożyły się do finansowania mediów publicznych. O ile można wytłumaczyć chęć, aby każdy obywatel wspierał media publiczne, żeby one później realizowały swoje zadania statutowe oraz tzw. misję, czyli promowały kulturę polską, o tyle takiej motywacji nie dostrzegam wśród nadawców prywatnych, których głównym motywem jest zarabianie poprzez sprzedaż powierzchni reklamowej – w tym wypadku czasu reklamowego. – komentuje Konrad Księżopolski, szef działu analiz Haitong Banku.

Na doniesienia w sprawie nowego sposobu finansowania mediów już zareagowali akcjonariusze spółek notowanych na GPW. W środę potaniały akcje m.in. Cyfrowego Polsatu (-2,22 proc.), Agory (-4,27 proc.), ATM Grupy (-1,86 proc.) oraz Kino Polska (-0,2 proc.). Cały subindeks WIG-Media stracił wczoraj ponad 2 proc., i to mimo iż na rynku w przewadze byli kupujący akcje (WIG urósł o 1,33 proc.). Na słabym wyniku sektora zaważyła przecena akcji spółki portfelowej Zygmunta Solorza-Żaka. Zdaniem eksperta DM i Raiffeisen Bank Polska, potencjalne wprowadzenie podatku od prywatnych nadawców radiowych i telewizyjnych może negatywnie przełożyć się na wyniki.

Najmocniej ucierpieć mógłby Cyfrowy Polsat, który po zdjęciu TVN-u z giełdy jest zdecydowanie największym graczem medialnym na GPW. Wśród mniejszych spółek ucierpieć mogą nadawcy telewizyjni, tacy jak 4fun Media czy Kino Polska, jednak należy pamiętać, iż udział tych graczy, jeśli chodzi o oglądalność, nie jest tak duży jak w wypadku Polsatu. Ucierpieć mogłaby również Agora, która posiada w swoim portfolio następujące stacje radiowe: Złote Przeboje, Rock Radio, Radio Pogoda, Tuba.FM czy Radio TOK FM. Oczywiście powstaje pytanie, czy potencjalny podatek zawierałby jakieś zwolnienia, jak to miało miejsce przy podatku bankowym, gdzie aktywa do 4 mld zł nie będą opodatkowane. Na szczegółową ocenę nowej potencjalnej daniny publicznej trzeba poczekać, choć patrząc na podatek od kopalin, czy podatek bankowy, rządzący potrafią w dużym stopniu obciążyć daną branżę względem jej zysków. – komentuje Mateusz Namysł z DM Raiffeisen Bank Polska.

Nieco więcej światła na nowe regulacje rzuciła Joanna Lichocka. W środowym wywiadzie posłanka PiS zaznaczyła, że w ustawie nie będzie mowy o likwidacji reklam w mediach publicznych. Nacisk ma zostać położony na ich misję. Dodała, że intencją jest, aby media publiczne podlegały nowej Radzie Mediów Narodowych, której członków będzie mianował Sejm, Senat i Prezydent, czyli identycznie, jak to miało miejsce w wypadku wyboru członków Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

– Kluczowe są szczegóły tych propozycji. Ja widziałbym dwie potencjalne drogi. Jedna, z negatywną implikacją dla mediów prywatnych polegająca na tym, że oprócz znacząco zwiększonych wpływów z abonamentu od osób fizycznych i podatku od nadawców prywatnych, telewizja publiczna pozostawiłaby obecny czas reklamowy. Ich motywacja do zarabiania na reklamie byłaby mniejsza, zapewne zainteresowanie reklamodawców także. To mogłoby doprowadzić do przeceny cennika reklamowego oraz przełożyłoby się na cennik u nadawców prywatnych. Natomiast wraz ze zmianą ramówki TV publicznej na bardziej misyjną, należałoby tak czy inaczej spodziewać się odpływu oglądalności, a przede wszystkim reklamodawców. Drugie rozwiązanie, według mnie, jest bardziej fair wobec całej branży. Mogłoby polegać na wprowadzeniu takiego podatku, ale w zamian za zmniejszenie czasu reklamowego, przez co budżety reklamodawców przeniosłyby się do nadawców prywatnych. Jaki scenariusz wygra, na razie nie wiemy. – dodaje Konrad Księżopolski z Haitong Banku.

Wykres roczny

Wykres roczny

StockWatch.pl

StockWatch.pl wspiera inwestorów indywidualnych dostarczając m.in:

- analizy raportów finansowych i prospektów emisyjnych spółek przygotowywane przez zawodowych, niezależnych finansistów,

- moderowane forum użytkowników wolne od chamstwa i naganiania,

- aktualne i zweryfikowane przez pracownika dane finansowe spółek,

- narzędzia analizy fundamentalnej i technicznej.

>> Sprawdź z czego możesz korzystać za darmo i co oferujemy w Strefie Premium

TE ARTYKUŁY NA TEMAT 4funmedia, Agora, atmgrupa, CYFRPLSAT, kinopol, RÓWNIEŻ MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ
  • Prognozy wyników za III kwartał wg DM mBanku

    Rozpoczęty właśnie sezon wyników będzie pierwszym naprawdę trudnym testem dla spółek notowanych na GPW. DM mBanku w cyklicznym opracowaniu sprawdził, jak miniony kwartał wypadł w poszczególnych branżach oraz gdzie szukać spółek, które mogą sprawić niespodziankę.

  • Kino Polska TV wchodzi na rynek produkcji filmowej

    Nadawca kanałów naziemnych Stopklatka TV i Zoom TV oraz kablowo-satelitarnego Kino Polska podpisał umowę z producentem Krzysztofem Szpetmańskim na produkcję komedii Po moim trupie w reżyserii Tomasza Koneckiego. W filmie wystąpi m.in. Rafał Zawierucha, który zagrał Romana Polańskiego w filmie Pewnego razu w... Hollywood Quentina Tarantino. Premierę filmu w kinach zaplanowano na początek 2021 roku.

  • Kino Polska zdejmie Stopklatkę z giełdy

    Kino Polska TV wykupi mniejszościowych akcjonariuszy Stopklatki, czyli 2,24 proc. akcji i wycofa spółkę z obrotu na NewConnect.

  • Haitong Bank podniósł ceny docelowe akcji trzech giełdowych telekomów

    Konrad Księżopolski, szef działu analiz Haitong Bank w raporcie z 26 września zaktualizował rekomendacje dla Cyfrowego Polsatu, Play Communications i Orange Polska.

  • GPW próbuje podnieść się po nokaucie, w grze Cyfrowy Polsat, PZU i Alior

    Po środowym nokaucie GPW ma duży problem, żeby szybko stanąć na nogi. Nie pomagają ani wzrosty w Europie ani też lepsze wyniki spółek. To zły prognostyk na przyszłość.


Współpraca
Biuro Maklerskie Alior Bank Bossa tradingview PayU Szukam-Inwestora.com Capital PR