StockWatch.pl

6 popularnych spółek, które nie wytrzymały presji na lepsze wyniki

Omawiane walory: , , , , ,

Rynek nie ma taryfy ulgowej wobec spółek, które pokazały zbyt słabe wyniki. StockWatch.pl sprawdził, czy w raportach sześciu przecenionych słabeuszy rzeczywiście są powody mocnej korekty, czy raczej fundamentalne przesłanki do szybkiego wybicia.

Dla sporej części spółek początek roku okazał się trudniejszy niż przypuszczano. Rynek zaś niezwykle surowo oceniał tym razem raporty, w których wyniki okazywały się znacznie słabsze od konsensusu lub osiągnięć zeszłorocznych. Na taryfę ulgową nie mieli co liczyć nawet ci, których potknięcie było jednorazowe. W ostatnich dniach na własnej skórze przekonało się o tym wiele spółek – karą była przecena sięgająca nawet kilkudziesięciu procent.

Twarde lądowanie zaliczyła niejedna gwiazda poprzednich sezonów wynikowych. Głośnym przykładem wpadki z tego sezonu jest Eurocash. We wcześniejszych kwartałach gigant handlowy imponował dynamiką wyników. Tym razem spółka potknęła się o wysokie oczekiwania rynku. W I kwartale zysk netto grupy Eurocash przypisany akcjonariuszom jednostki dominującej wyniósł 11,3 mln zł wobec 10,3 mln zł przed rokiem. Wynik nie sprostał konsensusowi PAP, który zakładał 15 mln zł. Jeszcze większy rozdźwięk zobaczyliśmy na poziomie EBIT. Tu zysk opiewał na 21,2 mln zł, czyli mniej o 37 proc. r/r i prawie o 45 proc. poniżej oczekiwań rynku. Natomiast przychody zwiększyły się o 3,5 proc. do 3,86 mld zł, ale konsensus przewidywał uzyskanie 3,94 mld zł.

– Tym razem Eurocash zawiódł. Motorem rozczarowania była słaba sprzedaż. Mówi się o ciężkiej zimie. Ja myślę, że tu chodzi o zimę oraz słabą konsumpcję w skali makro. Uważam, że oba te czynniki wzajemnie wzmacniały swój zniechęcający do zakupów wpływ. Wyjątkowo słaba sprzedaż w powiązaniu z bardzo słabą rentownością dała, jak na tę firmę, mizerny zysk brutto na sprzedaży. Normalnie niższa rentowność byłaby niwelowana przez wzrost obrotów, tym razem jednak wariancja z tego tytułu to tylko ok. +13 mln zł. Spadek rentowności obciążył zaś wynik kwotą ok. -34 mln zł. – ocenia Rafał Styczyński, analityk StockWatch.pl. >> Zobacz całą treść analizy najnowszego raportu Eurocashu.

W dniu publikacji raportu akcje stracił na wartości 8 proc., co jak na blue chipa jest dużą dzienną zmianą. Jednak rynek szybko oswoił się z raportem i wykorzystał przecenę do zajęcia pozycji. W ostatnich dniach kurs odrobił straty. W piątek notowania wspinają się na kolejne historyczne maksima. >> Sprawdź też walor od strony technicznej w serwisie ATTrader.pl

Analiza techniczna miała niewiele do powiedzenia. Tym razem rynek sprawdzał, jak po I kwartale zmieniła się sytuacja fundamentalna. (fot. stockwatch.pl)

Duże napięcie towarzyszyło oczekiwaniom na wyniki Monnari. Raport był niewiadomą, ponieważ spółce dopiero niedawno udało się wyjść na plus. W poprzednim sezonie wynikowym odzieżowa grupa zyskała tytuł największej gwiazdy. Jednak w I kwartale nie udało się powtórzyć wyśmienitych rezultatów. Częściowym rozgrzeszeniem jest fakt, że to sezonowo gorszy okres dla branży modowej. W minionym kwartale Monnari wypracowało 12-proc. wzrost przychodów w ujęciu r/r do 30,6 mln zł. Jednak na poziomie operacyjnym widniała strata w wysokości 0,6 mln zł wobec 1,3 mln zł straty zanotowanej rok wcześniej. Netto spółka osiągnęła 1,1 mln zł zysku. W analogicznym okresie 2012 roku była strata 1,4 mln zł. Pierwsza reakcja była negatywna – kurs zareagował 20-proc. Czwartek i piątek notowania z mozołem nadrabiały stracony dystans.

W szerszym ujęciu I kwartał nie był rewelacyjnym okresem dla całej branży modowej. Przekonali się o tym także Bytom i Vistula, które zakończyły ten okres na minusie. Straty Vistuli okazały się wyższe niż zakładał rynek. Strata operacyjna stanowiła 3,2 mln zł wobec minus 0,7 mln zł rok wcześniej. Natomiast na poziomie netto widniała strata w wysokości 6,61 mln zł w stosunku do minus 2,7 mln zł przed rokiem. Konsensus PAP zakładał -2,3 mln zł i -5,2 mln zł. W piątek kurs Vistuli próbuje złapać równowagę ponad 8 proc. przecenie. Korekta na akcjach spółki trwa od połowy marca i w tym czasie sięgnęła już 30 proc.

>> W serwisie są już wprowadzone najnowsze dane finansowe spółek z GPW za ostatni kwartał. To dobra okazja do rozpoczęcia poszukiwań. >> Wykorzystaj skaner fundamentalny, który ułatwia poszukiwania najdorodniejszych spółek.

Drugi kwartał z rzędu wynikami zawodzi natomiast Ursus. W ubiegłym roku notowania producenta maszyn i urządzeń rolniczych rosły w imponującym tempie właśnie dzięki dobrym raportom. W I kwartale Ursus zanotował spadek przychodów względem okresu bazowego z 56,4 mln zł do 47,6 mln zł. Na poziomie EBIT wystąpiła strata w wysokości 209 tys. zł w stosunku do 2,3 mln zł zysku. Natomiast strata netto wyniosła 1,47 mln zł wobec 1,42 mln zł na plusie w I kwartale 2012 roku. Sama spółka Ursus SA zaliczyła spadek przychodów ze sprzedaży o 20 proc. Sprzedaż eksportowa wzrosła o 58 proc., natomiast krajowa obniżyła się o 32 proc. Ursus tłumaczy słabsze wyniki przedłużającą się zimą oraz opóźnieniami w weryfikacji wniosków o wypłaty środków na dofinansowanie zakupu maszyn i urządzeń dla rolnictwa z PROW 2007-2013. Na środowej sesji, kiedy spółka prezentowała wyniki, akcje traciły nawet blisko 10 proc. >> Odwiedź stronę analityczną spółki w serwisie StockWatch.pl.

Los Ursusa podzielił Relpol. W raporcie kwartalnym producenta przekaźników znowu zazgrzytało. Na rezultatach grupy cieniem kładzie się spowolnienie gospodarcze w Polsce i innych krajach europejskich. W ciągu ostatnich dwóch sesji kurs Relpolu stracił 14 proc. W piątek notowania łapały oddech, a kurs rósł o nieco ponad 3 proc.

– Pierwsze trzy miesiące 2013 roku przyniosły kontynuację niekorzystnych tendencji wynikowych GK Relpol. Podobnie jak to miało miejsce w IV kwartale u.r., począwszy od przychodów wszystkie pozycje wynikowe kwartalnego rachunku zysków i strat wskazują na regres w ujęciu r/r. Dodatkowo tempo tego regresu rośnie wraz z kolejnymi pozycjami dotyczącymi core biznesu, co oznacza dalsze pogorszenie efektywności działania – kwartalne przychody spadły w ujęciu r/r o 4 proc., zysk brutto na sprzedaży o 27 proc.; zysk netto na sprzedaży o 52 proc. (ogólne koszty administracyjne pozostały na względnie niezmienionym poziomie). Co prawda niższa niż przed rokiem strata na pozostałej działalności operacyjnej (mniejsze rezerwy) oraz zysk wobec straty przed rokiem w obszarze działalności finansowej (różnice kursowe) pozwoliły na nieznaczne wyhamowanie tempa spadku wyników na dalszych poziomach rachunku zysków i strat (zysk operacyjny skurczył się r/r o 48 proc., a brutto o 38 proc.), ale po uwzględnieniu obciążeń podatkowych na poziomie netto i tak zaraportowano zysk niższy względem ubiegłorocznego o ok. 51 proc. – ocenia Tomasz Nawrocki, analityk StockWatch.pl. >> Zobacz całą analizę aktualnej sytuacji fundamentalnej Relpolu po wynikach za I kwartał.

Osobną kwestią zakończonego sezonu jest to, co wydarzyło się na akcjach City Interactive. W samych zyskach spółka odnotowała duży progres, ale uwaga rynku skupiła się na czymś innym. W centrum uwagi jest obecnie sprzedaż nowego tytułu. Z informacji przekazanych przez zarząd City Interactive wynika, że do dystrybucji przekazano 1,1 mln egzemplarzy nowej gry Sniper Ghost Warrior 2. Z szacunków spółki wynika, że klienci nabyli już prawie 500 tys. sztuk gry. Do końca roku sprzedaż ma wzrosnąć do 1,5 mln sztuk. Na razie wynik sprzedażowy nie jest oszałamiający, a eksperci zwracają uwagę na jeszcze jedną ważną kwestię. Spółka zaprezentowała wyniki tydzień temu i od tego czasu straciła 20 proc.

– Warto jednak pamiętać i zdawać sobie sprawę, jak spółka pokazuje sprzedaż. Za przychody uznano wszystko co zostało wstawione do sieci handlowych i dystrybutorów. Wskazuje na to brak zapasów i rozliczeń międzyokresowych kosztów. Innymi słowy, żaden użytkownik nie musiał kupić kopii, żeby wykazano sprzedaż i wynik. Te pudełka mogą się sprzedawać nawet rok, nie dwa tygodnie, ale przychód i zysk pokazany jest już w tym kwartale. Oczywiście za towar, który nie zszedł z półek nikt spółce nie zapłaci i albo będzie czekać, albo dostanie zwroty. – ocenia Paweł Bieniek, analityk StockWatch.pl.

>> W serwisie znajdziesz analizę aktualnej sytuacji fundamentalnej City Interactive po wynikach za ostatni kwartał. >> Zobacz analizę najnowszego raportu przygotowaną przez analityka portalu StockWatch.pl

StockWatch.pl

StockWatch.pl wspiera inwestorów indywidualnych dostarczając m.in:

- analizy raportów finansowych i prospektów emisyjnych spółek przygotowywane przez zawodowych, niezależnych finansistów,

- moderowane forum użytkowników wolne od chamstwa i naganiania,

- aktualne i zweryfikowane przez pracownika dane finansowe spółek,

- narzędzia analizy fundamentalnej i technicznej.

>> Sprawdź z czego możesz korzystać za darmo i co oferujemy w Strefie Premium

TE ARTYKUŁY NA TEMAT cityinter, eurocash, MONNARI, relpol, ursus, vistula, RÓWNIEŻ MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Współpraca
Biuro Maklerskie Alior Bank Bossa tradingview PayU Szukam-Inwestora.com Capital PR