Giełda po wynikach: najtańsze spółki wg C/WK Grahama

W kryzysie tęskimy do fundamentów i szukamy tanich a dobrych spółek pod mocne wzrosty. Niestety, metoda słynnego fundamentalisty Benjamina Grahama ponownie zawodzi na całej linii. Ranking najtańszych spółek wg wskaźnika jego imienia jest antywskaźnikiem, który wodzi na manowce.

Po wynikach III kwartału tym razem prezentujemy ranking teoretycznie najbardziej atrakcyjnych fundamentalnie spółek wyłonionych metodą Benjamina Grahama. To jeden z najbardziej znanych amerykańskich inwestorów, autor kultowej księgi Inteligentny Inwestor. Chcąc odnaleźć cele inwestycyjne stosował stworzony przez siebie wskaźnik ceny do skorygowanej wartości księgowej, nazywany współcześnie C/WK Grahama.

Wskaźnik ten powstaje po odrzuceniu z wartości księgowej spółki części majątku, którą stanowią aktywa trwałe. W ten sposób wyliczamy tzw. aktywa netto-netto, odejmując od aktywów obrotowych całość zobowiązań. Dzięki temu faworyzowane są spółki o wysokim płynnym majątku, tj. zapasach i należnościach oraz oczywiście gotówce i krótkoterminowych aktywach finansowych. Otrzymaną kwotę dzielimy przez liczbę akcji, otrzymując wartość aktywów netto-netto na akcję. Później umieszczamy ją w mianowniku ułamka, który w liczniku ma kapitalizację, a więc wartość rynkową kapitałów własnych spółki. Tak powstaje C/WK Grahama, które z natury jest niższe niż zwykłe C/WK, a często nawet ujemne.

>> Zobacz pozostałe zestawienia wyników za III kwartał przygotowane przez analityków StockWatch.pl:

Graham preferował kupno spółek z dyskontem 33-proc. do skorygowanej wartości księgowej, to jest za cenę 2/3 aktywów netto-netto. Dlatego jako poziom graniczny podawane jest 0,67 dla wskaźnika C/WK Grahama. >> Jak to wyglądało poprzednim razem? – zestawienie znajdziesz tutaj.

Jednak ponownie okazuje się, że ten wskaźnik, mimo swojej popularności i prostoty, nie sprawdza się na naszej giełdzie. Z rankingu opracowanego przez StockWatch.pl wynika, że warunki Grahama po III kwartale spełnia teoretycznie 16 spółek. Jednak wchodząc głębiej okazuje się, że większość z nich jest na stratach – zaznaczyliśmy je na czerwono. Zysk netto za ostatnie 12 miesięcy jest ujemny, co powoduje, że jeśli nie uda się wyjść na prostą, będzie spadać wartość aktywów względem tego co widać na koniec września 2012 r.

W zestawieniu pojawiają się też gęsto spółki z sektora finansowego oraz jednego dewelopera. Graham w ogóle nie rozważał spółek o działalności finansowej, bo w ich wypadku aktywa obrotowe to najczęściej instrumenty finansowe o trudnej do ustalenia zbywalności, a nie klasyczne zapasy czy należności, jak w sektorach przemysłu i handlu. Dlatego te spółki możemy wykluczyć z podsumowania. Deweloperzy również nie są właściwym obiektem do wykorzystania wskaźnika Grahama, ponieważ w ich wypadku aktywa obrotowe to w dużej mierze nie sprzedane mieszkania, które tylko z powodów księgowych są na zapasach, a powinny widnieć na aktywach trwałych. Nie zostaje ani jedna spółka, którą można uważać za dobrą i tanią.

Z powyższego zestawienia wynika, że według metody Grahama na naszej giełdzie tanie są spółki nierentowne, zagrożone oraz pozornie tanie o zawyżonej wartości aktywów. Jak widać po kształtowaniu się kursów większości z nich, ta metoda nie gwarantuje zysków inwestorom warszawskiej GPW, przynajmniej nie w dobie kryzysu.

>> O giełdowe być albo nie być w tym roku walczy już 21 emitentów. >> Raport specjalny: Rok 2012 pobił rekord liczby upadłości.

Na pierwszym miejscu jest spółka z grupy Mariusza Patrowicza – Investment Friends Capital. Fundusz to dawne Zakłady Mięsne Herman, które na początku tego roku przejął płocki inwestor. W III kwartale spółka miała 7 mln zł straty netto. Na drugiej pozycji znalazł się fundusz inwestycyjny kontrolowany przez Grzegorza Hajdarowicza – Jupiter. W tym wypadku strata za trzeci kwartał wyniosła ponad 2 mln zł. Trzecią pozycję ma Fon, kolejna spółka ze stajni Patrowicza. Ona także ubiegły okres zakończyła pod kreską.

Próżno szukać ciekawych spółek także na kolejnych miejscach. Nie brakuje za to firm, które przeżywają duże kłopoty. Tutaj przykładem jest IDMSA. Dom maklerski w tym roku przechodzi poważną próbę. W III kw. broker miał 142,8 mln zł straty netto przypisanej akcjonariuszom jednostki dominującej. Natomiast strata netto grupy po trzech kwartałach wyniosła 271,9 mln zł. Innym negatywnym przykładem jest Alterco. Pod koniec ubiegłego miesiąca sąd ogłosił upadłość z możliwością zawarcia układu. Wniosek taki zarząd spółki złożył we wrześniu, powodem były problemy z regulowaniem bieżących zobowiązań, czyli utrata płynności.

>> W serwisie są już wprowadzone najnowsze dane finansowe spółek z GPW za ostatni kwartał. To dobra okazja do rozpoczęcia poszukiwań. >> Wykorzystaj skaner fundamentalny, który ułatwia poszukiwania najdorodniejszych spółek.

StockWatch.pl

StockWatch.pl wspiera inwestorów indywidualnych dostarczając m.in:

- analizy raportów finansowych i prospektów emisyjnych spółek przygotowywane przez zawodowych, niezależnych finansistów,

- moderowane forum użytkowników wolne od chamstwa i naganiania,

- aktualne i zweryfikowane przez pracownika dane finansowe spółek,

- narzędzia analizy fundamentalnej i technicznej.

>> Sprawdź z czego możesz korzystać za darmo i co oferujemy w Strefie Premium

TE ARTYKUŁY NA TEMAT alterco, atlantis, bbicapnfi, dmwdm, fon, ideon, idmsa, ifcapital, Jupiter, Libra, Mewa, ronson, RUBICON, sanwil, Triton, vindexus, RÓWNIEŻ MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Współpraca
Biuro Maklerskie Alior Bank Bossa tradingview PayU Szukam-Inwestora.com Capital PR