Kurs Komputronika wystrzelił po triumfie nad Clean & Carbon Energy

Omawiane walory: ,

Sąd arbitrażowy przy Krajowej Izbie Gospodarczej umorzył w całości postępowanie z powództwa Clean & Carbon Energy przeciwko Komputronikowi. Giełdowy dystrybutor IT ogłosił, że sześcioletnia batalia przeciwko dawnemu partnerowi biznesowemu właśnie dobiegła końca.

Lepszego początku tygodnia akcjonariusze giełdowego Komputronika nie mogli sobie wymarzyć. W poniedziałek spółka poinformowała, że zespół orzekający Sądu Arbitrażowego przy Krajowej Izbie Gospodarczej w Warszawie wydał postanowienie, na mocy którego umorzył w całości postępowanie z powództwa Clean & Carbon Energy SA. W komunikacie podano, że od postanowienia nie przysługuje środek odwoławczy, a ewentualne próby wznawiania pozwów będą zwalczane poprzez podnoszenie zarzutu przedawnienia roszczenia. >> Komunikat znajdziesz tutaj

Reakcja rynku na zamknięcie sporu była euforyczna. W dwa dni kurs akcji giełdowego dystrybutora IT podskoczył o 40 proc. Na zamknięciu wtorkowej sesji jeden walor wyceniono na 7,15 zł. Mimo zrywu, spółka od strony fundamentalnej wciąż nie jest droga. >> Zobacz aktualną analizę fundamentalną i wskaźnikową spółki

wykres_komputronik

Umorzenie postępowania z powództwa Clean & Carbon Energy to niewątpliwie pozytywna informacja dla giełdowego dystrybutora elektroniki użytkowej. Roszczenia dawnego partnera biznesowego – kwota 28,5 mln zł plus odsetki ustawowe liczone od września 2010 r. – były kotwicą, która przez długi czas trzymała kurs Komputronika na relatywnie niskich poziomach. Gdyby kwota została zasądzona, z pewnością poważnie zachwiałaby sytuacją finansową dystrybutora IT. Jak przyznaje Krzysztof Nowak, dyrektor finansowy, spółka od początku roszczenia uznawała jako niezasadne, dlatego też ani nie liczyła wysokości ewentualnych odsetek, ani nie zawiązała rezerw.

– Zawsze uznawaliśmy roszczenia Clean & Carbon Energy jako całkowicie niezasadne, dlatego też nie tworzyliśmy rezerw na ten cel. – komentuje dyrektor finansowy Komputronika.

Historia sporu między Clean & Carbon Energy i Komputronikiem jest jedną z barwniejszych na GPW. Spółki zarzucały sobie m.in. wysyłanie sfałszowanych maili, nieprawdziwe wpisy do Krajowego Rejestru Długów, przepychały się w KRS-ie oraz prowadziły zaciętą wojnę na komunikaty w ESPI. Głośno o konflikcie zrobiło się we wrześniu 2011 roku, gdy inwestorów zelektryzował komunikat przekazany przez C&C Energy, mówiący o złożeniu w poznańskim sądzie wniosku o upadłość Komputronika. Wnioskodawcą był prezes C&C Energy, który wystąpił jako osoba fizyczna z rzekomo przeterminowanymi płatnościami. Komputronik bronił się oświadczeniem, że wniosek jest bezzasadny. W tym samym czasie kurs akcji dystrybutora IT pikował. Dopiero trzy miesiące później na korzyść Komputronika sprawę rozstrzygnął sąd. Wielkosław Staniszewski (autor pisma) został uznany za winnego złożenia wniosku o upadłość w złej wierze.

komputronik

W październiku 2014 roku spór między spółkami znów trafił na pierwsze strony gazet. Skandalem zakończyła się próba przejęcia władzy podczas NWZA C&C Energy, które odbyło się… w busie zaparkowanym przed stargardzką siedzibą. Niewielka grupa akcjonariuszy pod przewodnictwem przedstawicieli Komputronika przegłosowała swoich przedstawicieli do rady nadzorczej C&C Energy, a ci odwołali ówczesny zarząd spółki z Janem Redełkiewiczem na czele. Na stanowisko prezesa wybrano Bartosza Tatka. Owocem rewolucyjnych zmian była wypuszczona zaraz potem informacja o zawarciu ugody między zwaśnionymi stronami – C&C Energy i Komputronikiem. Euforia z ugody była krótka, bo szybko stało się jasne, że zamiast końca sporu jesteśmy jedynie świadkami kolejnej jego odsłony. Odwołany głosami Komputronika zarząd ani myślał składać broń. W błyskawicznej ofensywie w kanale ESPI nazwał walne w busie farsą i zaprzeczył istnieniu jakiegokolwiek porozumienia z Komputronikiem i jego spółkami zależnymi. Przedstawiciele C&C Energy złożyli zawiadomienie do prokuratury, w którym wskazywali, że dokument, na podstawie którego C&C Energy miał przekazać Komputronikowi nieruchomości za ponad 60 mln zł, został spreparowany na zlecenie „nielegalnie działającego w imieniu C&C Energy Bartosza Tatkę w celu wyrządzenia firmie szkody wielkich rozmiarów”. Równolegle o sprawie poinformowano szczeciński oddział Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

C&C Energy to dawny Karen. Spółka jeszcze w latach 90. stworzyła sieć sklepów z komputerami. W 1999 roku trafiła na CeTO, czyli małą niepłynną giełdę. W 2002 roku na pozycję głównego akcjonariusza wysunął się giełdowy Techmex, kojarzony głównie z głośnej afery z nieprawidłowościami w sprawozdaniach finansowych i bankructwa. Pięć lat później spółka pod nazwą Karen Notebook zadebiutowała na GPW. Niestety, szybko stało się jasne, że wymaga gruntownej restrukturyzacji. W lutym 2008 roku Techmex odsprzedał Komputronikowi znaczną część posiadanych akcji wraz z długami. Spółka z Bielska-Białej była winna dystrybutorowi IT kilkanaście milionów złotych. Komputronik już od samego początku miał problem z odzyskaniem długu, ale nie to było dla niego najważniejsze. Dystrybutorowi IT najbardziej zależało na przejęciu ogólnopolskiej sieci sklepów pod szyldem Karen. Nic więc dziwnego, że rok po transferze ruszyła akcja ujednolicenia obu marek. Wojciech Buczkowski w wywiadach prasowych przekonywał wówczas, że zamiana marki Karen na Komputronik to dobry ruch, bo jest ona lepiej rozpoznawalna na rynku.

Karen długo nie zagrzał miejsca pod skrzydłami Komputronika. W 2010 roku zapadła decyzja o pozbyciu się spółki zależnej i związanych z nią kłopotliwych wierzytelności. Wkrótce potem na rynek trafiła informacja o zawarciu umowy z inwestorem z USA, który miał odkupić Karen w transakcji wartej 250 mln zł. Akcje obu spółek w krótkim czasie poszybowały o kilkaset procent. Ostatecznie Amerykaninem okazała się Halina Paszyńska i związana z nią spółka Texass Ranch Company. Nowemu właścicielowi nie przeszkadzała skomplikowana historia firmy. Ostatecznie euforię inwestorów przerwała wzmianka o tym, że zapłata ma polegać na wniesieniu aportem nieruchomości, na których położone były lasy i torfowiska.

StockWatch.pl

StockWatch.pl wspiera inwestorów indywidualnych dostarczając m.in:

- analizy raportów finansowych i prospektów emisyjnych spółek przygotowywane przez zawodowych, niezależnych finansistów,

- moderowane forum użytkowników wolne od chamstwa i naganiania,

- aktualne i zweryfikowane przez pracownika dane finansowe spółek,

- narzędzia analizy fundamentalnej i technicznej.

>> Sprawdź z czego możesz korzystać za darmo i co oferujemy w Strefie Premium

TE ARTYKUŁY NA TEMAT ccenergy, komputron, RÓWNIEŻ MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Współpraca
Biuro Maklerskie Alior Bank Bossa tradingview PayU Szukam-Inwestora.com Capital PR