StockWatch.pl

Polska w bankructwach

Omawiane walory: , , , ,

Jak okiem sięgnąć, polskie firmy chwieją się w posadach. Rośnie dług publiczny, przybywa złych kredytów, a liczba giełdowych upadłości od początku roku jest na poziomie z pierwszej fali kryzysu. Zdaniem ekspertów problem spółek-bankrutów jeszcze się powiększy. Choć wniosek o upadłość nie oznacza automatycznego zniknięcia z giełdy, czyni gigantyczne spustoszenie w portfelach inwestorów. Zobacz jakich spółek unikać, nawet jeśli wyglądają kusząco tanio.

Rynek wciąż jest rozstrzęsiony po decyzji sądu, który orzekł upadłość likwidacyjną DSS. Szokiem był ponad 50-proc. zjazd kursu budowlanej spółki, ale jak się okazuje, przyciągnęło to watahy spekulantów czyhających na szybki zarobek. Środowa sesja to mocne odbicie i wzrost o około 30 proc. przy wielokrotnym równoważeniu. Ale niech to nie zwiedzie początkujących inwestorów, bo gra na bankrutach – mimo że z boku lukratywna – grozi dziurą w portfelu. Niestety, takich spółek będzie więcej, bo sytuacja w jakiej znalazło się DSS należy potraktować jako kolejny sygnał ostrzegawczy, że ten rok w naszej gospodarce może upłynąć pod znakiem wzmożonej liczby upadłości, nie tylko giełdowych.

Jak informuje Euler Hermes, liczba ogłoszeń o upadłościach przedsiębiorstw, które pojawiły się w oficjalnych źródłach w ciągu dwóch miesięcy br. wzrosła o 20 proc. od poprzedniego roku, a po I kwartale o 18 proc. Szczególnie widać to w branży budowlanej, gdzie negatywny trend się nasila. W zeszłym roku w budowlance było o 30 proc. więcej upadłości, a w pierwszych dwóch miesiącach tego roku notujemy 45-proc. wzrost, natomiast po I kwartale aż 60-proc. Tę niechlubną statystykę podbił DSS, a rynek zastanawia się kto może być następny. StockWatch.pl zapytał ekspertów, jak widzą kondycję pozostałych spółek z budowlanki.

– Obecnie giełdowa słabość branży budowlanej wynika z ryzyka realizowanych kontraktów oraz słabych perspektyw dla budownictwa. Wcześniej branżę ciągnęły kontrakty infrastrukturalne, które dla części firm okazały się nierentowne. Najbliższa przyszłość budowlanki nie wygląda dobrze. Jest mało przetargów, a za to duża konkurencja. Problem mają głównie spółki, które zaangażowały się w kontrakty drogowe. Po tym co stało się z DSS nasuwa się pytanie co będzie ze znacznie większymi spółkami – PBG i Polimeksem, którym także doskwierają kontrakty drogowe. Jednak nie sądzę, aby w tych wypadkach doszło do upadłości. Należy pamiętać, że Polimex ma jeszcze kontrakty energetyczne oraz kolejowe i będzie przez nie zasilany. Natomiast PBG może zdecydować się na sprzedaż aktywów. Chociażby za posiadany pakiet akcji Rafako mógłby zgarnąć około 450 mln zł. – ocenia Michał Sztabler, analityk Trigon DM.

>> Kłopoty jednych, to okazja dla drugich. Zdaniem ekspertów niedługo możemy doczekać się kolejnych przejęć, a jednym z kąsków może być właśnie Polimex. >> Jest ciepło, będzie gorąco: rozkręca się rynek wezwań na akcje.

Zagrożonych branż jest więcej. Euler Hermes zwraca uwagę także na upadłości firm produkcyjnych. Tu negatywnie odbija się wzrost kosztów produkcji w związku z wyższymi cenami surowców, energii czy paliw, który wymusił na producentach podwyżki. Jednak nie wszyscy klienci akceptowali zwiększenie cen, a producenci chcąc zapewnić lepsze warunki sprzedaży decydowali się na wydłużenie kredytowania zakupów. Nie wszyscy to udźwignęli czego efektem jest 18-proc. wzrost liczby publikacji o upadłościach firm produkcyjnych. W obecnej sytuacji może zastanawiać brak zdecydowanego wzrostu upadłości w segmencie sprzedaży hurtowej. Jednak takie wnioski mogą być pozorne, bo cześć upadających hurtowni jest wchłaniana przez większych graczy.

– Bałbym się o spółki, które działają na długich okresach płatności i przejściowo mogą utracić płynność. Dla słabych spółek może być to problem. W jaki sposób ustrzec się od takich spółek – unikać takich, które w szybkim tempie przejadają kapitał i o najniższych kapitałach. – podkreśla Łukasz Rosiński, analityk DM AmerBrokers.

Różowo nie jest także na giełdowym podwórku, a przypadek DSS nie jest odosobniony. Tylko w ostatnich tygodniach kilka spółek poczęstowało inwestorów informacjami o złożonych wnioskach o upadłość układową czy likwidacyjną. Ostatnio były to spółki z grupy Trakcja-Tiltra oraz Intakus. Na początku kwietnia gliwicki sąd zmienił wcześniejsze postanowienie o upadłości układowej Jago i zadecydował, że spółka ma zostać zlikwidowana.

>> Złe wieści dotarły ze spółek zależnych Trakcji. >> Poldim i Silentio wnioskują o upadłość.

Warto się mieć na baczności, ale na szczęście pod ręką jest skuteczne i darmowe narzędzie oceny stabilności giełdowych spółek. Rating Altmana nadawany przez StockWatch.pl regularnie mierzy kondycję finansową spółek i wskazuje potencjalnie zagrożone podmioty. Jak dotąd sprawdził się on w zdecydowanej większości wypadków. Wskaźnik zasygnalizuje problemy finansowe z kilkumiesięcznym, a czasem nawet kilkunastomiesięcznym wyprzedzeniem. StockWatch.pl od 2008 roku promuje w Polsce to narzędzie oceny stabilności spółek, z którego korzysta na podstawie wyłącznej umowy licencyjnej z jego twórcą – profesorem Edwardem I. Altmanem z New York University, nadając ratingi polskim spółkom. W ramach współpracy wykorzystujemy model oparty o Z”-score, który jest dopasowany do polskiego rynku akcji. Według Altmana zagrożenie bankructwem występuje na wszystkich poziomach poniżej BB+ i może oznaczać, że spółka nie będzie w stanie samodzielnie kontynuować aktualnej działalności. Na giełdzie nie brakuje spółek z takim ratingiem i gorszym. Sporo też ma najniższy rating D. Oprócz DSS, Jago, Drewex czy Internet Group, można tu wymienić także ABM Solid, CEDC, Advadis, Miraculum, Odlewnie czy Anti.

>> Jesteś zainteresowany wskaźnikiem Altmana? >> Sprawdź w skanerze fundamentalnym ryzyko dowolnej spółki notowanej od co najmniej roku w serwisie StockWatch.pl 

Niestety w ocenie ekspertów należy się nastawić, że upadłości będzie przybywać, ponieważ gospodarka zwalnia.

– Jeżeli założymy, że rok 2012 będzie okresem słabszego tempa wzrostu gospodarczego, to upadłości powinno być więcej. Sprzyjać temu powinien utrudniony dostęp do finansowania. Najbardziej obciążona zatorami płatniczymi jest branża budowlana i tu oczekiwałbym największej liczby upadłości wśród wszystkich branż. Jednak niekoniecznie muszą to być spółki giełdowe. My wychodzimy z założenia, że jeśli występuje ryzyko nawet niedużego napięcia płynnościowego w najbliższych dwóch kwartałach, to usuwamy taką spółkę ze spektrum naszego zainteresowania. Tymczasem na rynku jest grupa takich spółek, które ewidentnie poszukują kapitału by zabezpieczyć swoją płynność finansową. – mówi Grzegorz Pułkotycki z DM BZ WBK.

Przykład DSS pokazuje, że nawet na upadających spółkach znajdą się chętni do zarabiania. Gra na takich walorach jest obarczona dużym ryzykiem, ale szalona zmienność przyciąga mirażem łatwego zarobku.

>> Do gry przystąpili spekulanci. >> Kurs DSS szaleje po ogłoszeniu upadłości, uwaga na ryzyko.

– Znam inwestora, który gra tylko spółkach, które są w stanie upadłości likwidacyjnej. Liczy on na zarobek w nadziei na zamianę likwidacji na układ. Miał chociażby w swoim portfelu Monnari, Sfinksa czy Beefsan. Nie zawsze dobrze na tym wychodził, ale bessy w swoim portfelu nie zauważył. Nie polecam takiej strategii, bo jeśli upadłość likwidacyjna nie zostanie zamieniona na układową, to możemy zostać z akcjami. – zaznacza Łukasz Rosiński.

Należy też dodać, że choć eksperci najbardziej przestrzegają przed branżą budowlaną, to widzą w niej także dobre spółki. W tym kontekście wymieniane są Unibep oraz Rafako.

– Można znaleźć spółki budowlane, które powinny w tym roku pokazać dobre wyniki. Wymieniłbym tu Unibep, który działa w klasycznym budownictwie i deweloperce oraz ma część produkcyjną. Spółka nie przypadkowo ma wysoki portfel zamówień. Posiada dobrą pozycję gotówkową przez co jest w stanie w stanie oferować dłuższe terminy płatności, a to z kolei pozwala jej wygrywać przetargi. Dobry rok powinno mieć także Rafako. Uważam, że idą dobre czasy dla spółki, co wynika z pozyskanych kontraktów energetycznych i jej pozycji, którą sobie wyrobiła w kraju i zagranicą. Pewnym ryzykiem może być konflikt z Alstomem, który może nieco uszczuplać zagraniczne zamówienia. Niemniej spółka ma bardzo wysoki backlog. – uważa analityk Trigon DM.

>> Gdy jedne słabną, inne się wzmacniają. Zobacz niedawny ranking spółek, których sytuacja finansowa się polepszyła. >> 10 spółek, którym poprawił się rating Altmana.

StockWatch.pl

StockWatch.pl wspiera inwestorów indywidualnych dostarczając m.in:

- analizy raportów finansowych i prospektów emisyjnych spółek przygotowywane przez zawodowych, niezależnych finansistów,

- moderowane forum użytkowników wolne od chamstwa i naganiania,

- aktualne i zweryfikowane przez pracownika dane finansowe spółek,

- narzędzia analizy fundamentalnej i technicznej.

>> Sprawdź z czego możesz korzystać za darmo i co oferujemy w Strefie Premium

TE ARTYKUŁY NA TEMAT CEDC, dss, igroup, jago, sfinks, RÓWNIEŻ MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ
  • Sfinks sięga po plan B, przeprowadzi emisję obligacji zamiennych na akcje

    SFINKS Polska wyemituje do 12 tys. obligacji serii A2 zamiennych na akcje. Emisja będzie przeprowadzona w drodze oferty prywatnej.

  • Sylwester Cacek rezygnuje z funkcji prezesa Sfinks Polska

    Prezes i akcjonariusz SFINKS Polska Sylwester Cacek złożył, ze skutkiem na 30 lipca br. (tj. z dniem, na które zwołane zostało nadzwyczajne walne zgromadzenie) rezygnację z pełnienia funkcji prezesa zarządu oraz z członkostwa w zarządzie SFINKS Polska. Cacek zamierza przejść do rady nadzorczej.

  • Byki odpuszczają, w centrum uwagi KGHM, 11 bit studios i Oponeo.pl

    Piątkowa sesja w Warszawie rozpoczęła się od wzrostów indeksów, które następnie przerodziło się w osuwanie i spadki. W centrum uwagi są spółki gamingowe oraz KGHM. Ciekawie jest też na Oponeo.pl i SFINKSie.

  • Ważą się losy Brexitu. Na GPW Lotos bije nowe rekordy

    Wydarzeniem dnia na rynkach finansowych jest zaplanowane na godzinę 20:00 czasu polskiego głosowanie umowy ws. brexitu w brytyjskim parlamencie. Na tę chwilę wszystko wskazuje na to, że wynegocjowana przez premier May umowa ws. wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej zostanie odrzucona. A to rodzi nowe znaki zapytania i dużo niepewności. Konsekwencją odrzucenia umowy może być tzw. twardy brexit, ale też i jego brak.

  • Fatalne dane z Chin wystraszyły inwestorów, w grze KGHM i Sfinks

    Najnowsze dane nt. handlu zagranicznego Chin wstrząsnęły giełdami. Zadyszka gospodarki Państwa Środka jest większa niż zakładano, a rynek boi się, że będzie jeszcze gorzej.


Współpraca
Biuro Maklerskie Alior Bank Bossa tradingview PayU Szukam-Inwestora.com Capital PR