Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
StockWatch.pl
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

timon

timon

Ostatnie 10 wpisów
Pesto napisał(a):
A nie zastanawia Was dlaczego ktoś inny chce kupić te portfele lub inne aktywa lub z platformą windykacyjną za kwotę > 0.

Uwaga, to znaczy, że ktoś ocenił, że te portfele są jednak coś warte ...

Kupowali normalne portfele. Co jest dziwnego w tym, że są coś warte? Normalnie działający Kruk jest w stanie ściągać z nich pieniądze. Z kolei w GB panuje chaos, brakuje ludzi i narzędzi, a dłużnicy liczą na to, że tak zarządzana spółka nie ściągnie z nich pieniędzy, a niedługo upadnie.
Słusznie już tu zostało zauważone, że portfele są "jeszcze" coś warte. Im dłużej sprawa się przeciąga, tym są starsze i mniej warte.

mar56 napisał(a):
AsGBK napisał(a):

Na forum SW nie ma przekazu, że obligatariusze są sami sobie winni i że muszą przegrać. Niestety odzyskanie 100% od banków może nie być takie proste, szybkie i oczywiste. Obligatariusze nie są winni, winne są przepisy prawa, które pozwalają oszustom na takie przekręty, winne są „profesjonalne” podmioty nadzorujące i kontrolujące.

Wśrod tzw wyrozniajacych forumowiczow niestety taki przekaz jest, to widac i czuc, szczegolnie jesli nie dotyczy go fizycznie, stawianie ofiary na rowni z kims kto wpedzil go w klopoty, jej wybielanie nie słuzy poprawie wizerunku rynku finansowego, mam wrazenie ze broni się doradcow ze o niczym nie wiedzieli, a przeciez powinni wiedziec bo to ich zawod i podstawa.

Dla jasności, nie jest moją intencją stawianie obligatariuszy i doradców na równi, czy wybielanie tych drugich. Wielu z nich nie zastanawiało się, czy obligacje GB to dobra propozycja dla starszej osoby, która do tej pory miała tylko lokaty. Problem w tym, że taka sytuacja ma miejsce nie tylko w przypadku tych instytucji i obligacji GetBack. Wszyscy są zadowoleni dopóki szambo się nie rozleje.

Zgadzam się też, ze nie powinna panować wolna amerykanka, ale niestety do tej pory funkcjonowała. W związku z tym osoby, które podpisały odpowiednie papiery nie będą miały argumentów w sądzie.
Ktoś zarzuci, że nie został poinformowany - nagrania rozmowy nie ma, doradca stwierdzi, że informował, na papierze jest podpis potwierdzający że klient zapoznał się z ofertą i ją rozumie.
Ktoś zarzuci, że doradca nie powinien mu oferować nawet obligacji - dla ofert prywatnych nie ma obowiązku sporządzania ankiety.
Ktoś zarzuci, że bank celowo wepchnął go na minę - wg dostępnych w chwili oferowania informacji spółka była wypłacalna, a dane finansowe potwierdzał również renomowany audytor.

W efekcie, walka o odzyskanie pieniędzy od banków to tysiące indywidualnych przypadków, tysiące indywidualnych spraw sądowych i lata walki o odzyskanie pieniędzy. W mojej ocenie uda się to tylko wtedy, gdy doszło do rażącego naruszenia procedur bankowych przez doradcę np. na dyspozycjach zapisu są podpisy doradców, a nie klienta lub gdy są mocne dowody na to, że wprowadzał on w błąd (maile, nagrane rozmowy).

NerfMe napisał(a):
Czy ktoś jest w stanie napisać wniosek do prokuratury na zaniedbania audytora, czy to jest przestępstwo ścigane z urzędu?
Może jak wpłynie kilkaset wniosków na Deloitte to będziemy mieli kolejny punkt zaczepienia. A przynajmniej zrobi się głośniej o audytorze i jego odpowiedzialności.

Po to chyba powstała ta grupa i wybierano przedstawicieli poszkodowanych. Trzeba sprawdzić, czy coś już się dzieje w tej sprawie lub czy coś da się zrobić i jak. Deloitte to wspólny cel dla wszystkich poszkodowanych w sprawie Getback - obligatariuszy, domów maklerskich, TFI, banków, a nawet obecnego zarządu GB. Wszystkim powinno zależeć na wyciągnięciu konsekwencji i odszkodowania. Jest nawet pole do popisu dla nieposzkodowanych w samej sprawie polityków PiS, którzy w tej chwili mają to w d... Ukarzą przecież międzynarodową instytucję za oszukanie tysięcy Polaków i zbiorą za to głosy wyborców.

mar56 napisał(a):

pkt.7 Wciskanie na siłe niczego nieswiadomym staruszkom ,to fakt bezsporny
6.Dyskredytujesz juz po raz kolejny ze mieli szkolenia jak wciskac ten badziew,a sprzedaz prowadzili z wiedzy podrecznikowej,skad ta wiedza?

Myślę, że po części to właśnie takie myślenie sprawia, że sprawy obligatariuszy są rozwadniane.
osoba starsza=bez wiedzy, nieświadoma co kupuje i oszukana
doradca w banku=oszust, który wiedział że GetBack to bankrut i wciskał ludziom papier dla prowizji

To zbyt daleko idące uogólnienia. Potem taki Artiom mówi w telewizji w imieniu obligatariuszy, że chce 100% włożonej kasy w rok, max dwa lata. Inny poszkodowany krzyczy na doradcę bankowego, że ktoś musi pójść siedzieć za to, że on stracił pieniądze. Ludzie to oglądają i wierzą, że tak się da i próbują walczyć na wielu frontach, mimo że na wielu jest to od początku skazane na porażkę. Trzeba na chłodno ocenić każdy indywidualny przypadek i ocenić od kogo jest szansa na uzyskanie pieniędzy.

W walce z instytucjami o odzyskanie kasy nie wystarczy stwierdzenie "jestem emerytem, nie wiedziałem o co chodzi". Jeżeli odpowiednie papiery dotyczące nabycia obligacji są podpisane przez poszkodowanych, to nie uda się nic odzyskać. Nawet jeżeli rzeczywiście ktoś nie bardzo wiedział co podpisuje i dał się naciągnąć, to już niestety jego wina, że nie czytał. Ten człowiek w programie TVN mówi, że żona mu powiedziała "tutaj podpisz" i on podpisał. Nie wiedział jaką umowę i na co podpisuje, ale ktoś musi pójść za to siedzieć...

Dlatego zasadne jest dzielenie sprzedawców:
- na takich, którzy dopełnili procedur w banku i sprzedawali obligacje dużej, wiarygodnej firmy (przed ujawnieniem afery, nawet eksperci oceniali spółkę co najmniej dobrze)
- na takich co podpisywali za klientów papiery, mówili że to lokata i wciskali każdemu bez skrupułów obligacje, aby dostać wysoką prowizję
Tych drugich da się pociągnąć do odpowiedzialności. Pieniądze odda instytucja (Idea już zawiązała rezerwy), a doradca straci pracę i pewnie może liczyć się ze sprawą w sądzie dotyczącą zaniedbań prowadzących do strat instytucji.

Przy cenie apartamentów równej kilkaset tysięcy trzeba mieć miliony aby kupić kilka, czyli zdywersyfikować portfel.

Co do plynności, to sprzedaż każdej nieruchomości wymaga czasu, a tu mamy szczególny jej rodzaj.

O oszustach, czy wątpliwej rentowności napisali w artykule.

Poszukałem trochę informacji i nie zdecydowałbym się na taką inwestycję. Żeby dobrze wybierać projekty trzeba się na tym znać, a żeby rozsądnie zdywersyfikować portfel trzeba mieć z 10 mln zł na ten cel. W razie chęci wycofania pieniędzy mamy małą płynność rynku i koszty transakcyjne. Ryzyko, że rentowność projektu będzie niska lub że trafimy na oszustów jest w mojej ocenie wysokie. To już wolę inwestycje na giełdzie.

Polecam przeczytać :
Cytat:
Należy pamiętać, że nie każdy obiekt noclegowy generuje zyski. Do tego niezbędna jest bardzo dobra lokalizacja, odpowiednia kadra i wiedza oraz zawsze intuicja. I to należy wziąć pod uwagę, gdy ktoś ma ochotę zainwestować pieniądze. Oferty z siedmioprocentowym i wyższym kilkunastoprocentowym obiecywanym zyskiem to mrzonka i trzeba to sobie powiedzieć otwarcie - mówi Jan Wróblewski, twórca firmy Zdrojowa Invest & Hotels.

Co to oznacza? Że hotel w fatalnym miejscu będzie tak długo wypłacał środki inwestorom, jak długo będzie w stanie rozpoczynać kolejne inwestycje i ściągać od następnych inwestorów pieniądze. Skojarzenia z piramidą finansową? Całkiem słuszne. Kiedy rynek się nasyci i kluczowe stanie się operowanie tym, co już się wybudowało, będzie problem. Zamiast zysków, będą pustki w kasie. Inwestorom zostanie przynajmniej mieszkanie.

Źródło: https://m.money.pl/wiadomosci/artykul/artykul,18,0,2410514.html

Kupowałbyś akcje, gdyby po prawej stał ktoś z pakietem sprzedaży za miliony zł? Wspomniane fundusze operują takimi kwotami, że muszą chować się za takimi zleceniami, aby nie powodować dużych ruchów cenowych.

sewasto napisał(a):
Biorąc pod uwagę, iż analityk ma liczne instrumenty, których uwzględnienie /jak sami twierdzą analitycy/ możne wskazać prawdopodobne zachowanie kursu to oczekuję, wskazanie kierunku zachowania kursu (i stopień tego prawdopodobieństwa), inaczej analiza nie jest mi potrzeba. Natomiast analiza typu, że może spaść lub wzrosnąć nie jest mi potrzebna i na tym kończę i dziękuję za dyskusję.

Precyzyjne określenie prawdopodobieństwa związanego z wybiciem z formacji, czy przełamaniem wsparcia oporu nie jest możliwe. Można przeprowadzić badanie sprawdzalności na danych historycznych, co nie gwarantuje takiej skuteczności w przyszłości. Może się również zdarzyć seria fałszywych sygnałów, a po niej seria skutecznych. Pozostaje również kwestia uznaniowa, co uznać za potwierdzenie - oddalenie od wsparcia/oporu o 2/5/10 %?

Aktualnie obowiązuje trend wzrostowy, więc większe jest prawdopodobieństwo kontynuacji wzrostów niż odwrócenia trendu. Inwestorzy akceptujący większe ryzyko mogą kupić akcje już na najbliższym wsparciu 157,60-159,70 zł lub pół pozycji na nim i w razie jego przełamania dobrać drugie pół przy 143,80 zł. Jego przełamanie neguje już scenariusz i wychodzimy na stop-lossie.

Z kolei ostrożniejsi inwestorzy mogą zająć pozycję dopiero po przełamaniu lokalnego szczytu, co zwykle potwierdza zakończenie korekty i kolejną falę wzrostową. To moje spojrzenie na analizę i na jej przydatność dla inwestora.

Wracając do matematyki, przypominam o tym, że współczynnik ryzyka do zysku powinien być odpowiedni. Książkowo to co najmniej 1:3.

Wyprzedaż aktywów ze stratą i odejście z firmy wieloletniego prezesa wskazują jednak na wewnętrzne problemy spółki. Oficjalnie mówi się, że to porządkowanie grupy przed IPO, ale ze względu na aferę GetBacku myślę, że rynek będzie oceniał fakty i zakładał najgorszy scenariusz.

Z jednej strony to mniej niż wcześniej, ale z drugiej jest to rozsądne rozwiązanie. Zamiast robić emisję akcji i wypłacać wysokie dywidendy lepiej zachować pieniądze na rozwój.

Informacje
Stopień: Rozgadany
Dołączył: 21 czerwca 2014
Ostatnia wizyta: 11 października 2018 12:16:23
Liczba wpisów: 197
[0,06% wszystkich postów / 0,12 postów dziennie]

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,191 sek.

AD.bx ad3a
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d