pixelg
Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

wasilewski

wasilewski

Ostatnie 10 wpisów
O, to widocznie nie dogrzebałem się w raporcie informacji o przychodach w USD, super, dzięki za korektę, oczywiście gdybym wiedział, robiłbym w USD. Tylko w mianowniku zrobiłbym średnią miesięczną liczby użytkowników, a nie wartość na dzień bilansowy - tak liczyłeś?
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Analityk Fundamentalny napisał(a):
Jasnym jest, że ich ARPU rośnie - z ostatniej analizy, którą robiłem na czerwiec 2018 to wzrost r/r był na poziomie 3,6% - choć tutaj jest to obarczone większym błędem, ze względu na kwestie kursowe.


Sęk w tym, że nie rośnie. Robiłem analizę danych półrocznych na 30.09.2018 vs dane półroczne na 30.09.2017 -> ARP, licząc przychody przez średnią liczbę użytkowników w 6 miesiacach objętych raprotem ani drgnął.

Nie wiem tylko, czy w kontekście ekspozycji na USD w ogóle jest sens analizować ARP, trzeba byłoby to dobrze oczyścić...

A przy zyskach wspominanych przez kolegę wyżej - trzeba uważać na sztuczki księgowe - część kosztów payroll wrzucają do WNiP.

Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

postaram się wrzucić wykres ale na razie nie mam jak, SW nie umożliwia opcji wrzucenia tabeli lub wykresu bezp z pliku...
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Drodzy, przyjrzałem się nieco bliżej spółce i jeśli chodzi o trend przyrostu liczby klientów, to oczywiscie wygląda to źle:

Cytat:
miesiąc r/r m/m liczba klientów
sty.19 2 903 114 26 010
gru.18 3 091 268 25 896
lis.18 3 399 230 25 628
paź.18 3 461 156 25 398
wrz.18 3 748 145 25 242
sie.18 4 078 206 25 097
lip.18 4 126 236 24 891
cze.18 4 373 243 24 655
maj.18 4 635 347 24 412
kwi.18 4 814 374 24 065
mar.18 4 944 321 23 691
lut.18 5 054 263 23 370
sty.18 5 037 302 23 107
gru.17 5 034 576 22 805
lis.17 4 820 292 22 229
paź.17 4 988 443 21 937
wrz.17 4 896 475 21 494
sie.17 4 815 254 21 019
lip.17 4 873 483 20 765
cze.17 4 872 505 20 282
maj.17 4 795 526 19 777
kwi.17 4 719 504 19 251
mar.17 4 671 431 18 747
lut.17 4 571 246 18 316
sty.17 4 577 299 18 070


Z drugiej strony (przepływy operacyjne - CAPEX) per klient są podobne za kwiecień-wrzesień 2018 i kwiecień-wrzesień 2017 (odpowiednio: 955 i 959 zł)

Biorąc to pod uwagę i aktualny wskaźnik P/E (11,3x) jest tanio, ponieważ:
- dynamika wzrostu hamuje, ale zgodnie z trendem jeszcze przynajmniej kilka miesięcy powinna być dodatnia, więc implikowane E powinno rosnąć.
- styczeń był historycznie zawsze znacznie gorrszy niż grudzień (w dynamice m/m)
- nawet hstoryczny wskaźnik (11,3x) jest zaburzony przez fakt, że w ciągu roku liczba klientów urosła o 13%


Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Niezależnie od teorii dotyczących emisji/nieemisji akcji warto zwrócić uwagę, że wyniki za 3q były niezłe.

Może dobre wyniki 3 kwartału pozwolą spółce wrócić do status quo z ING i uruchomić 2 pozostałe transze kredytu i stąd odstąpienie od emisji, która w obecnych warunkach rynkowych na pewno nie byłaby łatwa?

EBITDA po 3q2018 LTM według moich obliczeń to 24,7 mln zł (na półrocze było to 23,1 mln zł, za 2017 rok byo 27 mln zł)

Cytat:
Polwax w raportowanym okresie osiągnął wynik EBITDA w wysokości 13,2 mln zł, tj. wyższy o 13,5% niż w porównywalnym okresie 2017 r. Marża EBITDA w III kwartale 2018 roku osiągnęła wartość 13,4%, w III kwartale 2017r. wynosiła 12,3%, podano także.

Przychody ze sprzedaży sięgnęły 98,62 mln zł w III kw. 2018 r. wobec 94,9 mln zł rok wcześniej.

"Na znaczącą poprawę przychodów netto ze sprzedaży produktów, towarów i materiałów wzrost o 3,9% w trzecim kwartale 2018r w porównaniu do analogicznego okresu 2017, wpłynęła realizacja kontraktów zniczowych, przychody z Wyrobów Zakładu Produkcji Zniczy i Świec były wyższe o 27% w porównaniu z trzecim kwartałem 2017r. Powyższy wzrost związany był ze zmianą harmonogramu wysyłek w ramach kontraktu z JMP w stosunku do 2017 roku. Skutki spadku wolumeny sprzedaży o 6,6%, wynikające z ograniczonej podaży gaczy w trzecim kwartale 2018r. zostały złagodzone przez wzrost aktywności handlowej skierowanej na skuteczne wprowadzenie podwyżek cen produktów Polwax S.A. Ceny średnie wyrobów oferowanych na rynku były wyższe niż w drugim kwartale 2018r., jak również przewyższyły te z III kwartału 2017 r." - czytamy w raporcie.


źródło: stooq.pl/n/?f=1262332&sear...

Niestety spółka nie podaje dokładnej wartości długu netto w sprawozdaniach kwartalnych, ale jeśli prześledzimy rachunek cash flow i porównamy saldo zmian kredytów do stanu na koniec 2017, okazuje się, że dług netto na 30.09.2018 wyniósł ok. 66 mln zł, czyli 2,7x EBITDA (a pamiętajmy, że 3 kwartał to szczyt zadłużenia, sezonowo w IV kwartale spółka rozmraża gotówkę z należności, w ubiegłorocznym 4 kwartale zmiany KON przyniosły +30 mln zł).

Więc to jest wciąż spółka relatywnie nisko zadłużona, ale 2 i 3 transza kredytu inwestycyjnego to jeszcze dodatkowe 68 mln zł długu do poniesienia, zgodnie z harmongoramem inwestycji, do końca 2019 roku. To już implikowałoby 5,4x EBITDA (w peak'u 3 kwartału) - bardzo agresywnie..., ale już "tylko" 4,2x EBITDA jeżeli IV kwartał odmrozi znowu ok. 30 mln zł z obrotówki.
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Hej,

zainteresowałem się emisją spółki i próbowałem wejść na stronę emitenta. Najpierw, zablokował mi ją antywirus. Potem, gdy chciałem ściągnąć dokument informacyjny, pobrałem jakiś opis mieszania propanu z butanem angry3 [zdaje się, że za takie kwiatki KNF może wlepić srogą karę... (?)] ktoś ma jakieś doświadczenia z tą spółką? Zdaje się, że kiedyś była na new connect, ale zniknęła (?) nic nie mogę wyguglować, bardzo to wszystko dziwne.
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Edit: pytałem o sukces emisji i mam odpowiedź:

raport EBI

Cytat:
Zarząd Malborskich Zakładów Chemicznych Organika S.A. informuje o dokonaniu w dniu 6.03.2014r. przydziału 6.205 (sześć tysięcy dwieście pięć), zabezpieczonych obligacji Serii D o wartości nominalnej 1.000,00 zł każda. Obligacje te będą wprowadzane do Alternatywnego Systemu Obrotu.

Podstawa prawna: Załącznik nr 4 do regulaminu Alternatywnego Systemu "Informacje bieżące i okresowe przekazywane przez emitentów dłużnych instrumentów finansowych w alternatywnym systemie obrotu na Catalyst" (§ 5 pkt.11).


A więc zebrali 6,2 mln przy planowanych 10. Co za szczęście, że właśnie upchnąłem na rynku swoje obligacje serii 0314 :) inni będą mieli nerwówkę angry3
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Deogracias napisał(a):
Jeśli znasz oprocentowanie długu, to betę długu mógłbyś obliczyć z modelu CAPM.
beta(D)=(oprocentowanie długu-stopa wolna od ryzyka)/premia za ryzyko.

Ewentualnie można spróbować wyciągnąć premię za ryzyko z ratingu długu (jeśli takowy mamy) i dalej jak wyżej.



Ten link podpowiedział mi również, żebym korzystał z CAPM: link

więc Twój wzór jest ok (dzięki!), z zastrzeżeniem, że premia za ryzyko powinna być równa premii za ryzyko obliczanej dla bety Equity czyli (Rm-Rf), czyż nie*? Jeżeli weźmiemy premię za ryzyko długu, to beta zawsze będzie równa 1.

* Problem z tym, że wtedy przyjmowanie za Rm stopy np. z WIG też nie jest poprawne, skoro dług jest ryzykowny, to powinien też być w portfelu rynkowym... ech...

@WatchDog, dzięki za paper wygląda na dobre podsumowanie koncepcji w tym względzie i pokazuje jednocześnie, że zgody wśród finansistów co do metody brak ;)

Odjęcie Bl-Bu nie przekonuje mnie - Bl jest różna od Bu nawet przy założeniu, że Bd=0 (założenie podstawowe w modelu Millera-Modiglianiego). Inaczej mówiąc, Bl czyli beta kapitału własnego firmy zadłużonej rośnie nie dlatego, że dług jest ryzykowny, ale dlatego, że wzrasta dźwignia finansowa i ryzyko akcjonariuszy, którzy muszą dzielić się EBITDĄ...

Dużym krokiem do przodu dla mnie jest już obserwacja, że Bd>0 zmniejsza Bl ;)

Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

To chyba można bezpiecznie zakładać, że nie grozi nam wcześniejszy wykup tych obligacji :D
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Ok, czyli ew. sprzedaż tuż przed wypłatą kuponu vs czekanie do wykupu jest w grubsza neutralna podatkowo, z zastrzeżeniem, że w pierwszym przypadku podatek płacę w kwietniu przyszłego roku, a nie od razu i ew. mogę rozliczyć ze stratą? Minusem zaś jest prowizja maklera.

No i fiskus nachapie się podwójnie.
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

No to przeżyłem szok. Przepraszam, że siałem zamieszanie Liar

A przy takim kejsie:

Kupuję obligację po 100 w marcu, emitent wypłaca mi 100 w czerwcu + 5 narosłych odsetek.

Szczurek zabiera mi 0,19*5 = 0,95 od razu, a 4,05*0,19 = 0,77 jeszcze przy rozliczeniu PIT w przyszłym roku?

Czyli efektywnie dostaję 3,28 zamiast 5? Podatek 34%?
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Kolejny raz w ciągu kilku ostatnich dni ktoś "skubnął" moje zlecenie kupując/sprzedając 1 obligację po 1000 zł. (W tym Organikę 0314 po rentowności YTM netto -8%, pozdrawiam serdecznie ;) )

Czy to ktoś się nudzi, czy może animator nabija sobie liczbę transakcji? Bo ciężko mi to jakoś racjonalnie wytłumaczyć. Ktoś ma pomysł?
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Nie płacisz ani w PIT ani od kuponu "wypłacanego" przez kupującego. Całość podatku zapłaci inwestor, który dostanie kupon od spółki.
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Jeszcze inaczej. Wypłacony kupon jest automatycznie pomniejszany o podatek. Tak więc, jeżeli sprzedasz obligację z narosłym kuponem przed jego wypłaceniem to podatku nie płacisz. Gdybyś płacił go w PIT, to kupon byłby opodatkowany podwójnie (a przy n transakcjach n+1 razy) a na to nie wpadł nawet mistrz Rostowski king Teoretycznie cena transakcji powinna uwzględniać efekt podatkowy - w praktyce nie zawsze tak jest dlatego dobrą strategią może być sprzedaż obligacji tuż przed wypłatą kuponu. Whistle Oczywiście, taka strategia jest obciążona kosztem transakcyjnym.
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

mathewg napisał(a):
chyba ktos wychodzi z oblibacji bs. pytanie czy mamy okazje do tanszych zakupow, czy raczej mamy powrot do normalnosci. a moze cos sie za tym kryje i sprzedaz przy tych cenach jest uzasadniona


Moim zdaniem rynek Catalyst jest tak daleki od efektywności, że na większych ruchach kapitału można dobrze skorzystać. Umówmy się - jeśli ktoś sprzedaje pakiet 700 tys. to może cenę zwalić jak się patrzy.

Jednocześnie, to, że ktoś wychodzi z 700 tys. zł z segmentu, którego wartość nominalna jest +/- 500 mln zł (ktoś ma dokładne dane?), to obiektywnie to nie jest jakaś katastrofa czy podstawa do myślenia, że szczury zaczynają opuszczać okręt ;) sam BPS Warszawa, którego papierami ktoś teraz mocno sypie ma na Catalyscie papiery za 265 mln zł...

Oczywiście to tylko uwaga ogólna, nie wypowiadam się o kondycji poszczególnych emitentów.
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Dzięki za pomoc!
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Niby nie ma spiny. Ale ten raport pokazuje sporo problemów spółki. Odsetki (koszty finansowe) są horrendalnie wysokie, zjadają połowę zysku operacyjnego. Rosną należności, rosną zapasy (te ostatnie szczególnie w IV kwartale - co spowodowało znacząco ujemne przepływy z działalności operacyjnej!). Nieco wzrósł współczynnik ogólnego zadłużenia r/r.

Generalnie dynamika zysku netto sugeruje, że spółka idzie w dobrym kierunku -> ale bez rolki obligacji się chyba nie obejdzie Eh? Jak pisał anty:

Cytat:

Jeśli posiadacze obligacji mieliby spać spokojnie to należy oczekiwać jeszcze większej dynamiki w kolejnym kwartale w szczególności przy obecnych cenach na rynku.


ja tej dynamiki an wystarczającym poziomie nie widzę...

No, ale poczekajmy -> papier zapada za rok (seria KLN0215), a na razie płaci soczyście i notowany też jest nieźle king

Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Marek Butelka napisał(a):
z dokumentów jasno wynika, że nie będa mieli tego czym spłacić. No chyba, że następnym rolowaniem, na jeszcze wyższy procent...


Właśnie planują zrolować WIBOR 6M + 7,5% na 8,25%. Jakbym nie liczył, to nie wychodzi mi, że to jest "rolowanie na jeszcze wyższy procent".

Od kiedy to rolowanie obligacji to zbrodnia? Dla co najmniej 50% emitentów z Catalyst rolka jest koniecznością. Chcesz mieć zysk "bez ryzyka" to powodzenia na lokatach Whistle
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

W XTB jest analogicznie, jeśli kogoś to interesuje blackeye
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

kajet napisał(a):

6. Obligacje zapadające w marcu mają rentowność w okolicach 20%. OK, niska płynność, ale jakie są podstawy do oferowania teraz niższego kuponu niż WIBOR 6M + 7,50% na ORK0314? Że kupon jest stały? O ile zatem stopy procentowe mają spaść z obecnego poziomu 2,5%, żeby to się opłaciło?


Rentowność YTM (obecnie 22% brutto) w przypadku emisji, które są do wykupu za miesiąc nie ma najmniejszego sensu - YTM zakłada reinwestycję stopy zwrotu po tej samej rentowności. Dlatego jeżeli wartość nominalna obligacji spada nieznacznie nawet poniżej 100%, YTM jest windowane nierealistycznie wysoko. Policz sobie rentowność YTM przy założeniu, że emisja będzie wykupiona za rok - wtedy będziesz miał wiarygodny poziom rentowności, jakiej oczekuje rynek.

Co do zamiany WIBOR 6M + 7,5% na 8,25% to rzeczywiście zgoda - interes życia to to nie jest, szczególnie że stopy prędzej czy później pójdą w górę.
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Panie Kamilu, o to samo chciałem zapytać na tym czacie (jakiś termin?), czyli skąd kasa na 35 mln zapadających w marcu (jako obligatariusz tej serii jestem tym żywo zainteresowany Whistle )? Może pan zdradzić odpowiedź zarządu już teraz? Kiedy wywiad będzie opublikowany?

Tak kombinowałem, że ta nowa seria miałaby zrolować starą, ale nominał za niski...

Cytat:
Str 109
- marża zysku netto - wskaźnik ujemny (mimo marży zysku brutto ze sprzedaży)- Czyli coś zżera coraz więcej zysków, mimo większej marży
Rentowność kapitału własnego - wskaźnik ujemny. Kapitał własny nie zarabia? Jakaś abstrakcja
Wskaźnik płynności bieżącej omsknął się o ponad 6% w ciągu pół roku. Ciekaw jestem ile teraz wynosi blackeye


Może ten raport bieżący rzuci trochę światła na Twoje wątpliwości.
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Czołem!

W analizie fundamentalnej (CAPM) wykorzystuje się betę odzwierciedlającą ryzyko kapitału własnego (betę kapitału własnego). Spotkałem się jednak z kategorią bety aktywów ("betą księgową") która oznacza betę dla całej spółki i może być wykorzystywana np. do analizy zdywersyfikowanych portfeli składających się z akcji i obligacji (a nie samych akcji) - z mojego punktu widzenia jest to całkiem rozsądne, bo mój portfel ma dużą część dłużną. Betę aktywów liczy się tak:

B(aktywów)=)(D/(D+E))*B(dług) + (E/(D+E))*B(kapitału własnego).

I teraz pytanko - czy zna ktoś sposób na oszacowanie bety długu?

Mam pomysł, żeby robić to tak:

B(długu)=Cov(x,Rf)/Var(Rf) gdzie x to zmienna określająca koszt kapitału obcego dla firmy (odsetki ze sprawozdania cash flow/zobowiązania finansowe z bilansu)??

Ale to mój strzał tylko, niepodparty literaturą itd.

Pomoże ktoś?Pray
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Cytat:
A w odpowiedzi na punkt 2: bo najlepiej byłoby mieć i R_f, i R_m bieżący (a właściwie przyszły). R_f jest (prawie) obserwowalna, R_m w tym rozumieniu nie, więc trzeba brać najlepsze, co jest dostępne.


Rozumiem, że z konieczności estymujemy R_m w oparciu o dane historyczne. Ale dla modelu kluczowe jest nie tyle określenie prawidłowe R_m co precyzyjne oszacowanie premii R_m - R_f. W tym kontekście "najlepsze" dane to dane porównywalne IMHO i powinniśmy brać nie tyle historyczne R_m co historyczną premię za ryzyko.

Wyobraźmy sobie, że stopy R_f przez ostatnie 10 lat kształtowały się na poziomie 5%. R_m w tym okresie kształtował się na poziomie R_f+marża za ryzyko, powiedzmy na 7%.

Jeżeli weźmiemy teraz 7% R_m i niską obecnie stopę R_f (powiedzmy 2%) to oczywiście premia za ryzyko będzie zawyżona, czyż nie?
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Zaczęły się przygotowania do rolki, tym razem w formule publicznej:

Memorandum. Co ciekawe, oferta opiewa na 10 mln zł... a do rolki jest 35 mln. Ktoś coś wie, czy może robią równolegle ofertę prywatną?

Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

anty_teresa napisał(a):
No tak, ale wrażenie miałem, że pytanie poszło o wycenę DCF.


Rzeczywiście nie napisałem tego wyraźnie Anxious ale chodziło mi o aplikację CAPM do wyceny DCF.

Cytat:
Po prostu zwykle różnice nie są na tyle istotne, a przynajmniej gubią się przy niedokładności innych oszacowań, że mało kto zwraca na to uwagę.


Moim zdaniem teraz, gdy stopy są historycznie niskie, prawdopodobieństwo ich wzrostu w przyszłości jest na tyle duże, że uwzględnienie kształtu krzywej robi różnicę...


Żeby dalej jeszcze pojątrzyć - mam kolejną kwestię do rozkminy king Chodzi o parametr market risk premium.

Tutaj spotkałem się z podejściem, że R(m) jest brany historycznie z powiedzmy 60 ostatnich sesji. Tymczasem R(f) jest równy R(f) z początku wzoru (wyraz wolny) a więc bieżącej stopie wolnej od ryzyka (powiedzmy 1-rocznej).

Moim zdaniem podejście takie jest nieprawidłowe z co najmniej dwóch powodów:
1) Dlaczego bierzemy stopę R(f) 1-roczną a R(m) 5-letnią?
2) Dlaczego bierzemy stopę R(f) bieżącą, a R(m) przeszłą? Przecież dysponujemy stopami R(f) historycznymi...

Moim zdaniem za R(f) we wzorze na market risk premium powinniśmy uwzględnić zaanualizowaną stopę zwrotu z inwestycji wolnej od ryzyka rozpoczętej 5 lat temu i zakończonej dziś.

A jak Wy myślicie?




Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Przed krachem lat '90 w Japonii wszyscy wiedzieli, że aktywa są przewartościowane. Mimo to kupowali dalej, bo jak trafnie i zwięźle wyraził się jeden z zarządzających - tylko głupiec walczy z rynkiem...

I tyle w temacie :) Strategia ze stop-lossem kroczącym bardzo fajna, ale o fundamentach nie ma co gadać, gdy kurs jedzie windą do nieba :P
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

No to mamy pierwszą (?) wtopę w tym roku...
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Bez przesady, w erze post-amberowej wszystkim wszystko kojarzy się z jednym.

Zwróć uwagę, że 8% rocznie to koszt bliski oprocentowaniu kuponu Torebki na CATALYST (WIBOR 6M + 5% czyli obecnie jakieś 7,7%). Biorąc pod uwagę że cykl obniżek stóp już się zakończył to prędzej czy później WIBOR 6M wzrośnie ponad 3%.

Tak więc pomysł sprzedaży obligacji z 8% z zabezpieczeniem na lokalach (tak to chyba, bez głębszego wchodzenia w temat, należy traktować) nie jest niczym specjalnym a raczej zwykłą dywersyfikacją źródeł finansowania.

Produkt jest 15-letni więc nie ma mowy o jakiejś permanentnej rolce zobowiązań jak w przypadku Amberów i tego typu rzeczy.

Z punktu widzenia inwestycyjnego ja wolę wspomniane obligacje na catalyst - jakaś tam płynność jest a i zapadalność dwuletnia to nie to samo co wkładanie na 15 lat w dość ryzykowny i agresywny jednak projekt...

Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Forum daje radę utrzymywać bardzo wysoki poziom merytoryczny - dobra robota! Jednak niestety, co oczywiste, zdarzają się wypowiedzi "parkietowców" i innych naganiaczy tak dobrze znanych z innych forum...

Może warto byłoby dodać funkcjonalność na forum - zgłoszenie do administratora postu, który narusza regulamin? A może już coś takiego funkcjonuje, tylko ja nie wiem jak z tego korzystać? king
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Z tego co wiem Wilder był najbardziej przywiązany do okresu 14-sesyjnego (+/- pół miesiąca). Ale po pierwsze, zależy to od rynku (dobrze, żeby okres pokrywał się typowym cyklem dla danego rynku, inaczej będzie na rynku towarowym, inaczej na akcyjnym itd.), po drugie od czasu - rynki ewoluują i to co proponował Wilder x lat temu niekoniecznie musi się sprawdzać dziś.

Wracając też do kwestii EMA czy nie EMA - być może Wilder miał autorską wersję wykładników, ale może być też tak, że większość programów do analizy technicznej mogą dla uproszczenia używać EMA w wersji czystej Think
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Powodzenia w sądzie przy udowodnianiu niedochowania należytej staranności wave
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Oczywiście, wycenę robię na dziś, ale przecież rynek "na dziś" wycenia bardzo dużo różnych stóp procentowych, nie tylko tą roczną. Postaram się obronić swój punkt widzenia:

Stopa wolna od ryzyka (powiedzmy roczna) na dziś jest odzwierciedleniem pewnego konsensusu rynkowego - rynek zakłada, jak będzie się kształtować stopa w okresie najbliższego roku. Można powiedzieć, że stopa WIBOR 1Y zakłada określony przebieg dziennych stóp procentowych (ON) przez najbliższe 365 dni. Rynek wycenia, że składany ON będzie równy powiedzmy 3% w ciągu okresu 1-365 i tak wycenia WIBOR 1Y.

Ten sam rynek wycenia, np. poprzez kontrakty FRA albo w rentowności obligacji skarbowych że w okresie 366-730 złożony ON będzie równy powiedzmy 2%.

Jeżeli prognozujemy, że spółka wyciśnie cash-flow w okresie 1-365 o wartości 1 mln a w okresie 366-730 też 1 mln to cash-flow spółki będzie wart:

a) (1/1,03)+(1/(1,03)^2)

czy

b) (1/1,03)+(1/(1,03*1,02))

?
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Dopiero przeczytałem odpowiedzi :) dzięki za pomoc, to ma sens king
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Od wielu miesięcy bonów skarbowych na rynku nie uświadczysz. Polecam wykorzystywać zerokuponówki:

www.bondspot.pl/fixing_obligac...

Ew. można korzystać z rentowności innych obligacji, ale to już nie będzie metodologicznie poprawne w 100%.

Tymczasem sam mam pytanie. Nigdzie w literaturze nie znalazłem takiego podejścia, ale wydaje mi się rozsądne. Chodzi o zmianę Rf w czasie wg struktury stóp procentowych.

Zwykle stosuje się stały koszt kapitału własnego w okresie prognozy. Tymczasem wydaje się, że nie powinniśmy np. dla okresu 2014-2018 przyjmować wyjątkowo niską stopę procentową z dziś, skoro bardzo prawdopodobne jest, że w 2018 będzie wyższa...

Jakie jest Wasze zdanie?
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Wydaje mi się, że maruderowi chodziło o co innego. Rzeczywiście, kontrintuicyjne jest twierdzenie, że cena spada gdy inwestorzy sprzedają i rośnie, gdy kupują. W rzeczywistości dla każdej transakcji konieczny jest i kupujący i sprzedający -> a więc kupujących i sprzedających (w rozumieniu przepływów pieniężnych) jest na rynku zawsze tyle samo, niezależnie od trendu.

Podążając za przykładem marudera. Trend jest wzrostowy i w pewnym momencie inwestorzy którzy mają akcje X decydują się je sprzedać, aby zrealizować zysk king . Wyobraźmy sobie, że ostatnia transakcja była zawarta po cenie 100 i że na rynku są 4 osoby które chcą kupić akcję X, ale satysfakcjonuje je różna cena:

osoba 1 chce kupić 10 akcji, ale za nie więcej niż 100.
osoba 2 chce kupić 15 akcji, ale za nie więcej niż 98.
osoba 3 chce kupić 20 akcji, ale za nie więcej niż 95.
osoba 4 chce kupić 100 akcji, ale za nie więcej niż 93.

Załóżmy, że osoba Y kupiła 80 akcji po cenie 80 i chce wszystkie sprzedać i zrealizować zysk. Wystawia więc zlecenie na sprzedaż 80 akcji niezależnie od ceny. Jego broker zawrze cztery transakcje:
1) na sprzedaż 10 akcji z osobą 1 po cenie 100 zł
2) na sprzedaż 15 akcji z osobą 2 po cenie 98 zł (na rynku nie ma już lepszej oferty!)
3) na sprzedaż 20 akcji z osobą 3 po cenie 95 zł
4) na sprzedaż 35 akcji z osobą 4 po cenie 93 zł

Łatwo zauważyć, że w wyniku decyzji osoby Y i realizacji jej zlecenia, cena akcji spadła ze 100 zł do 93 zł.

Przykład rozszerz na działanie całej giełdy (wielu uczestników, szybkie, częste transakcje itd.) i wtedy już łatwo zrozumieć, dlaczego zmienia się cena. thumbright
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Czołem,

buduję sobie model finansowy do inwestowania w obligacje i chcę być jak najbardziej precyzyjny. Zastanawiam się nad pewną kwestią dot. narosłych odsetek. Przykładowo weźmy:

gpwcatalyst.pl/instrument?nazw...

GPW podaje narosłe odsetki jako 4,72, a kalkulator rentowności od stockwatch'a jako 4,94. Tabela odsetkowa podaje, że odsetki narosłe na dzień 21.01.2014 (wtorek) to 4,72, a na 22.01.2014 (środa) 4,95 (różnica o 1 grosz z obliczeniem stockwatch'a)

I teraz pytania:

- czy giełda zawsze w weekend podaje narosłe odsetki dla transakcji zawartych w piątek (D+2 = wtorek 21), mimo że transakcja może być zawarta dopiero w poniedziałek (D+2 = środa, 22)? Czy może różnica wynika z czegoś innego? Pytam, bo przy procesie automatyzacji i zaciąganiu danych z giełdy mogą powstawać drobne nieprawidłowości...

- skąd wynika różnica 4,94 (stockwatch) i 4,95 (GPW)? Ja liczyłem sam i wyszło mi dla daty 18-01-2014 18 dni okresu odsetkowego (uwzględniam również pierwszy dzień o.o.) + 4 dni na rozliczenie (niedziela, poniedziałek, wtorek, środa) = wartość 4,935 (konwencja ACT/ACT). Tak więc różnica nie wynika z zaokrągleń. Any ideas?
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Przydatny może być też link:

gpwcatalyst.pl/tabele_odsetkow...
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

robertokot25 napisał(a):
Dzięki koledzy, czyli wszystko policzone dobrze, ale jak ktoś by miał uwagi lub widział że coś jest jednak źle to proszę pisać - każda opinia nile widziana.

pzdr.


W zasadzie my powinniśmy podziękować Tobie :) im więcej osób walczy o swoje prawa z oszustami tym lepiej dla rynku!thumbright
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Cytat:
2. Oczywiście TFI ponosi odpowiedzialność za swoje fundusze.


W jakim sensie ponosi odpowiedzialność? Moralnie? Reputacyjnie? Bo prawnie z pewnością nie. To jest jedna z kluczowych konstrukcji prawnych instytucji wspólnego inwestowania - rozdzielność osobowości prawnej TFI i funduszu...
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Jest prawidłowo. Nie stosuj żadnych zaokrągleń.
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

To chyba bardziej problem prawniczy niż finansowy... wobec tego jak mgr nauk prawnych spróbuję coś poradzić

A dla jakich celów liczysz odsetki?

Jeżeli przygotowujesz pozew sądowy, to najłatwiej pozbyć się problemu stosując starą rzymską zasadę: Iura novit curia hello1

Piszesz w pozwie, że domagasz się odsetek ustawowych za okres od dnia X do dnia Y. Sąd sam powinien obliczyć wysokość odsetek. A czy wierzytelność główna została w ogóle zapłacona? Bo jeśli nie to w ogóle nie ma sensu liczyć odsetek, tylko napisać, że domagasz się zapłaty odsetek ustawowych od dnia X.

Z punktu widzenia prawnego nie ma podstaw do stosowania jakichkolwiek zaokrągleń (większych niż co do 1 grosza).
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Odświeżam temat. Obligacja ma, jak na obecny poziom stóp, wręcz astronomiczną rentowność. Realna stopa jest chyba wyższa od tego co oferował niejaki Marcin P. w swojej piramidce Whistle

Przeczytałem wątek od początku i widzę, że przy poprzedniej emisji było sporo problemów z profesjonalizmem emitenta. W tej jest lepiej? Mamy tylko info od tomkajot1 o odsetkach wypłaconych na początku tego miesiąca... co było wcześniej? Żadnych przebojów?

Bilans spółki wygląda nieciekawie (te umoczone zapasy na 70% wartości kapitałów własnych, ujemny zysk...), ale gorsze rzeczy widziałem na Catalyst przy niższej rentowności o 1/3 king

Jakieś opinie? Jakieś przecieki co do wyników za IIH 2013?

Pozdrowienia!
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Cytat:
Nie wiem skąd obawy o przedwczesny wykup. Firma potrzebuje gotówki na inwestycje, a dzięki wykorzystaniu swojej bazy danych inwestorów, pozyskała ją dosyć tanio, na pewno taniej niż gdyby była spółką spoza tej grupy.


Skoro jest opcja call emitenta, to oznacza, że przynajmniej rozważają taką możliwość. Inaczej nie wpychaliby tego, bo to zawsze oznacza nieco więcej % w kuponie...

Być może refinansuje ich spółka-matka?
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

barca100 napisał(a):
Nie powiedziałbym, że BPS jest bardzo bezpieczny. Według zestawienia DM Banku BPS charakteryzuje się on podwyższonym ryzykiem i w gronie wszystkich banków spółdzielczych na Catalyst wypada jako jeden z najsłabszych.


Nie napisałem, że BPS jest bardzo bezpieczny, tylko, że jest silnym punktem portfela. Również dlatego, że jego notowania są na tyle wysokie (obecnie 102), że mam możliwość wyjścia bez straty kapitałowej w tym momencie i zabrania odsetek ze sobą ;)

Przy wyborze nie kieruję się tylko bezpieczeństwem. Moim zdaniem, gdyby brać obligacje tylko bezpiecznych spółek (PKN, GPW itd), to premia nad porządną lokatę bankową czy obligację skarbową jest na tyle mała, że szkoda zachodu i prowizji maklerskiej.

Przy wyborze kieruję się atrakcyjnością kuponu (YTM poniżej 5% to dla mnie mało), zdolnością do generowania zysków, branżą, umiarkowanym zadłużeniem. Bardzo ważna jest dla mnie jakość raportów spółki. Nie wszystkie spółki z portfela są idealne, np. CDL ma jak dla mnie zbyt wysoki dług... ale niestety spektrum inwestycji na Catalyst nie jest na tyle szerokie, żeby można było specjalnie wybrzydzać :)
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Więc przyszedł czas na mój portfel :) Rady i komentarze mile widziane ;)

Kolejno, według czasu zapadalności:
1) ORK0314
2) FRR0514
3) CDL1014
4) AIR0315
5) BBF0615
6) PCB1015
7) SCM1115
8) KLN1115
9) BPS0720

dodatkowo mam aktywne zlecenie kupna na obligacji PCC0516 znanej też poza XTb jako KOS0516 :)
Portfel uzupełnia trochę akcji Bogdanki i PZU.

Udziały każdego papieru wahają się od 5% do 12,5% całości. Myślę, że udało mi się zbudować już nieźle zdywersyfikowany portfel. Każdy papier pochodzi od spółki z innej branży.

Najsłabsze punkty to chyba BBF, KLN, PCB i CDL. Najsilniejsze to BPS, ORK, SCM.
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Kupię -> Finanse korporacyjne. Teoria i praktyka. Wydanie II

Tylko poważne oferty! king
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Ktoś wie, kto to ten główny odbiorca (57%) o którym mowa w dokumencie informacyjnym? Biedronka?

Obawiam się, że ryzyko przedterminowego wykupu jest spore, a premia za wykup w wysokości 0,03% za każdy miesiąc to chyba jakiś żarcik :)

Warto zwrócić uwagę na zobowiązania pozabilansowe w kwocie 24 mln zł. To sporo w porównaniu do sumy bilansowej spółki... kapitał własny to zaledwie 14,5 mln zł.
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

anty_teresa napisał(a):

Ryzyka sa wieksze... mozna zrobic po prostu słabą gre... Można nie umieć jej sprzedać. A finansujemy sie obligami...


Ano właśnie. Tutaj problem jest podobny jak z branżą modową (nie odzieżową, tylko modową). Robimy sobie założenia, wszystko ładnie, pięknie, ale kolekcja (albo gra w omawiamym przypadku) po prostu się nie podoba i tyle.

A że cała zabawa finansowana długiem, to działamy na zasadzie zyski nasze - straty wasze...Shame on you

Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

darektomczyk napisał(a):
Ze świadectwami depozytowymi to wszędzie jest chyba kłopot. Na WZA każde biuro umie zablokować papier, ale jeśli chodzi już o wykup, czy sąd to się gubią. Mam wrażenie, że na tych infoliniach to pracują studenci i jak na coś nie ma procedury to jest kłopot.


świadectwo depozytowe to nie to samo co świadectwo o prawie do udziału w WZA. To drugie jest prostsze również dla domu maklerskiego o tyle, że nie powoduje konieczności blokady rachunku (możesz sprzedać po uzyskaniu tego świadectwo i potem przyjść na walne :D - taką nowość wprowadziła nowelizacja KSH sprzed paru lat).

Podejrzewam, że opłata jest za to, że obligacje są blokowane, co jest niewygodne dla domu maklerskiego (nie wiem czy technicznie czy jak? może takie zblokowane papiery powodują jakieś problemy z KNF czy KDPW - nie mam pojęcia, zgaduję). Oczywiście każda opłata powiedzmy >30 zł to jakiś absurd :P a już czasowe kasowanie 500 zł za kwartał to szok! Przy małej liczbie obligacji i małej szansie na jakiekolwiek recovery ratio ten parametr moze decydować o nieopłacalności zabawy w postępowanie sądowe ... puke_l
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Piotrek, dzięki za info. Bardzo ciekawe, jak wiemy portfel dłużny PZU to głównie obligacje skarbowe (mylę się?) Może chodzi o wielkość zaangażowania vs. kapitał własny albo koncentrację zaangażowania? Bo chyba nie o jakość polskich papierów skarbowych (to by było dopiero ciekawe ;) )

Jakieś pomysły?d'oh!
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

zainteresował mnie ten papier... spółka pasuje mi do mojej strategii dywersyfikacji branżowej i spełnia warunki rentowności (chodzi o obligacje, nie spółkę). prześledziłem wyniki i zauważyłem pewną poprawę wyników.

WOZ:
2009: 64%, 2010: 62% IH2011: 65% 2011: 73% IH2012: 75% 2012: 71% IH2013: 71%.

wynik netto
2009: +2,77 mln, 2010: +5,80 mln IH2011: +0,38 mln 2011: +1,94 mln IH2012: -1,27 mln 2012: +2,50 mln IH2013: -0,99 mln.

W IH2013 spółka pochwaliła się również zmniejszeniem cyklu konwersji gotówki o 22 dni (o tyle samo spadł cykl konwersji należności) r/r. Wg. mnie to ważna i dobra informacja.

(Wrzuciłbym wykres, ale sporo z tym zachodu u Was :D )

Jakieś tam pozytywy są, w szczególności widać chyba to, o czym pisał(a?) anty_teresa rok temu - spółka jest świadoma swojego największego problemu - zbyt dużego zadłużenia. Zadłużenie, a także koszty odsetkowe spadły w IH 2013, ale nie na tyle, żeby można było być pewnym, że wszystko idzie w dobrym kierunku...

Poprawa wyniku netto r/r może cieszyć, ale... czy 1 mln w plecy to rzeczywiście sukces? (mimo wyraźnej sezonowości - słabsza pierwsza połowa) - cały ujemny wynik netto "zrobiły" koszty odsetkowe...

Może ktoś ma inne/głębsze przemyślenia na ten temat?
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Możliwe, że z nieefektywności rynku... wystarczy wspomnieć jazdę w drugą stronę na BBF, którego rentowność swego czasu gorliwie zbliżała się do WIBOR3M :D

Chyba dokupiłbym Scanmed, ale to spowodowałoby złamanie moich zasad dywersyfikacji portefela obligacji... więc odpuszczam, ale będę obserwował z ciekawości o co biega
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Jeszcze miesiąc temu nominał chodził po 105%, dziś, jakieś dwa tygodnie po wypłacie kuponu po 100%...
Think

Wyniki były już jakiś czas temu i nie były najlepsze, ale i nie najgorsze. Raczej bez zmian w ocenie zdolności kredytowej...

Jest coś o czym nie wiem? :) jakiś wcześniejszy wykup czy coś? Rentowność całkiem przyjemna według kalkulatora ;)
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

bekerro napisał(a):
gauss napisał(a):
Moim zdaniem gra niewarta świeczki... Fatygować się specjalnie do BDM, zakładać rachunek, tracić czas, a to wszystko dla papierów o groszowej wartości, biorąc pod uwagę redukcję.


Nie musisz u nich zakładać rachunku ale wizyty w oddziale nie da się uniknąć.



To jak to technicznie wygląda? Idę do BDM, przelewam im kasę, a potem obligacje pojawią się w moim domu maklerskim (XTB)? Nie bardzo rozumiem, myślałem, że otwarcie nowego rachunku to konieczność...
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Oj, ja bym z tymi stop-lossami tutaj nie wchodził.

Jak sam zauważyłeś, ten rynek jest wybitnie niepłynny. Ustawisz stop na 95, a sprzedasz po 80... Pół biedy, jeśli sprzedasz po 80 bankruta, gorzej, jak stop wyczyści ci transakcja na 1 obligację (takie zdarzają się bardzo często).

Oczywiście, każdy zarządza ryzykiem jak woli, ale mi się wydaje, że stop nie zastąpi analiz spółek... niestety, to jest cena za te +3p.p. ponad lokatę bankową (swoją drogą nie znam odpowiedzi na pytanie: czy w takim razie ma to sens? :D )
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Będzie można zapisać się inaczej niż poprzez BDM?

W szczególności XTB albo eMakler będą przyjmować zapisy?

Emisja wygląda przyjemnie Whistle nie wiem tylko, czy 15 mln to nie za mało, bo chętnych może być sporo
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Kamil Gemra napisał(a):
[quote=barca100]
Rynek Catalyst jest baaardzooo daleki od efektywności. Proszę pamiętajmy, że nie każdy aż tak dokładnie śledzi wszystkie informacje napływające ze spółek, a szczególnie te dotyczące wcześniejszego wykupu.


I od razu dowód empiryczny: właśnie przed chwilą wszedłem na forum zobaczyć, dlaczego moja HGN1015 tak ostatnio cieniuje...Anxious
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Zwróć uwagę, że przez ten rok, w którym trzymasz obligację, stopy procentowe został obniżone o 225 p.b.

Jeśli inwestorzy nie zmienili oczekiwań co do ryzyka emitenta, to wartość nominalna musiała wzrosnąć, aby rentowność nie odbiegała znacząco od rynkowej stopy procentowej+marża za ryzyko
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Gruchnęła wieść, że mBank opracował "pierwszy" indeks obligacji korporacyjnych w Polsce:
Cytat:
http://brebank.pl/images/BreKorpo2/Portal/BinaryPL/3875364/mBank_PCBI_-_Raport_miesieczny_-_Wrzesien_2013_%28PL%29_3875364.pdf


Tymczasem, w kwestii "pierwszeństwa" warto odnotować jeszcze ten indeks:
Cytat:
http://cpinvestments.pl/pl/know-how-zone/zasoby/2013/05/07/corporate-bonds-index


Tak czy inaczej, coś się w tej kwestii ruszyło :)
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Co do zasady nie, gdyż zobowiązania finansowe (debt) są uwzględniane w innym miejscu modelu.

Jeżeli jednak charakterystyka określonych obligacji sugeruje Ci, że jest to raczej finansowanie kapitału obrotowego (jeżeli ekonomicznych sens emisji będzie taki sam jak kredyt kupiecki i takie ujęcie lepiej będzie odzwierciedlało charakter zadłużenia), to możesz dokonać odpowiednich korekt i uwzględnić to w zmianach kapitału obrotowego. Jednak takie sytuacje nie będą częste w przypadku obligacji.
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Licząc na szybko to ok. 3 mld wyceny, czyli C/Z 12... szału nie maEh?
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Zależy co rozumiesz przez słowo "luźno". Kapitałowo - nie (z tego co mi wiadomo). Obie grupy robiły wspólnie interesy. Uniserv S.A. (do niedawna dominujący nad Piecbudem, obecnie w up. układowej) wyłożył się na projekcie terminalu LPG w Swinoujściu. Wierzytelności od Hydrobudowy ma zarówno Uniserv S.A. jak i Piecbud (ta druga zrobila odpis należności od Hydrobudowy na niecały 1 mln zł).

To tyle jeśli chodzi o "luźne" powiązania z PBG, jakie znam salute

Problem z kontraktem z Orlenem o którym pisał Fenek jest taki, że kontrakt zdobyło konsorcjum złożone również z Uniserv S.A. Trudno mi ocenić ryzyko związane z ew. niezatwierdzeniem układu dla Uniserv S.A. (decyzje mają zapaść na początku roku)...

ciekawy link: www.wnp.pl/drukuj/195236_1.htm...
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Nowy emitent na catalyst - seria PCB1015. Jakieś opinie?

Rentowność w porządku, spółka nie jest mocno zadłużona, notuje niezłe, stabilne wyniki, ale dokument informacyjny kryje też trochę niespodzianek - np. nieruchomość, na której była hipoteka współzabezpieczająca emisję spaliła się, albo fakt, że jeszcze do niedawna spółka była zależna od Piecbud S.A. w upadłości układowej. Zdaje się, że wspólnie robili dużo zleceń...

Ciekawy jestem, co forumowicze sądzą :)
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

zdzichu napisał(a):
Jak to jest z tymi przepisami o ofertach prywatnych, można na forum podać nazwę spółki a nie można szczegółów emisji, jak oprocentowanie, kwota, zabezpieczenia, itd?


Ustawa o ofercie publicznej...

Cytat:
Art. 53.
1. Zakazuje się udostępniania, w dowolnej formie i w dowolny sposób, informacji w celu promowania bezpośrednio lub pośrednio nabycia lub objęcia papierów wartościowych albo zachęcania, bezpośrednio lub pośrednio, do ich nabycia lub objęcia, chyba że informacje udostępniane są mniej niż 150 osobom lub nie są udostępniane nieoznaczonemu adresatowi.


Sankcja (przepis karny, a więc i przestępstwo) to max bagatela 10 mln zł, więc trzeba uważać Shhh
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Jeżeli sugerujesz, że sama spółka skupowała obligacje, to pamiętaj o par. 3 ust. 2 pkt 17 zał. nr 3 do Regulaminu ASO - spółka musiałaby poinformować o tym w raporcie bieżącym salute
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

No i nagle kurs wrócił na poziom 90%. king W takich chwilach muszę przyznać, że nie rozumiem giełdy Think Dobra, dostali kontrakt na 1 mln euro, ale co to zmienia? Może uda im się w 2014 wyjść na plus, ale wciąż muszą zorganizować 5 mln na wykup obligacji - nic się nie zmieniło. Jak wyciągną 1 mln zł z tego kontraktu "na czysto" to już będzie cud :P Z wynikiem na plusie może być łatwiej z rolką, ale wciąż bardzo trudno. Podsumowując: wyskakuję z pociągu uradowany i zdumiony, że z tej inwestycji wychodzę "na plus" (kupowałem po 80-parę). Szok blackeye Tym którzy pozostają, życzę powodzenia :)
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Polecam zwrócić uwagę na ujemne kapitały własne spółki + bieżącą stratę netto.

Zabezpieczenie zabezpieczeniem, ale jak przychodzi co do czego, to okazuje się, że procedura ciągnie się jak flaki z olejem...

Rentowność fajna i owszem, ale trudno żeby było inaczej - ferrari to to nie jest :P
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Wracając do samej spółki - GPW zaskakująco słabo została wyprzedana w ostatnich dwóch dniach, a dziś mocno do góry - jeżeli ktoś ma stracić na rozwiązaniach Tuska, to sama GPW przede wszystkim. Płynność rynku spadnie istotnie, to i dochody giełdy stopnieją. Do tego nie będzie komu obejmować dużych emisji to i rynek IPO siądzie i zapłacze. puke_l
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Polecam ORK0314 - spółka produkcyjna (Organika - produkują piankę do mebli, budownictwa itd. - http://www.organika.pl/O_firmie) mają zdywersyfikowany portfel odbiorców, dobrą historię, pokazują solidne wyniki, nie są zadłużeni po pachy.

Sam jestem szczęśliwym obligatariuszem już drugiej serii papierów tej spółki i problemów nigdy z nią nie było. Kupon zawsze na czas, nominał poprzedniej serii też.

Oczywiście, Twoje pieniądze - Twoje ryzyko i polecam prześwidrować tą spółkę na wylot. Jednak z wybranych przez Ciebie ją akurat w miarę dobrze znam i mogę polecić przynajmniej uwadze.

Pozdrawiam
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Z drugiej strony rentowność netto to obecnie, bagatela, 33%... (przy terminie wykupu około 1,25 roku!) takich rentowności nie powstydziłyby się nawet niektóre bankruty czy pół-bankruty jak Gant blackeye

Wykup zależy od tego, czy uda im się zorganizować rolkę. Na wypracowanie 5 mln zł (wartość nominalna obligacji) w ciągu tego 1,25 roku chyba nie ma co liczyć... Czy ktoś wie, czy spółka może skupić obligacje własne (na wzór skupu akcji z giełdy)? Gdyby Werth miał szanse na jakieś refinansowanie, to okazja wydaje się idealna Think

Perspektywy spółki nie bardzo się zmieniły od jakiegoś roku. Jednak, jak ktoś wyżej zauważył, notowania spadają pomalutku, systematycznie. Wygląda to tak, jakby ktoś z dużym pakietem bardzo ostrożnie, aby nie załamać rynku, ucieka od papieru...
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Poza osobami oszczędzającymi w ramach IKE/IKZE, inwestorzy giełdowi muszą płacić podatek od należnej im dywidendy, według zryczałtowanej stawki 19%. Sytuacja to nieprzyjemna - posługując się przykładem spółki X (załóżmy, że dzień ustalenia prawa do dywidendy dla tej spółki przypada w piątek, a więc zgodnie z giełdową zasadą rozliczeń transakcji T+3, w środę rano nastąpiło odcięcie dywidendy).

Tak się bowiem składa, że sprytny fiskus zabezpieczył swoje interesy w ten sposób, że płatnikiem podatku od dywidendy uczynił dom maklerski, który ma prawny obowiązek obliczyć, pobrać i wpłacić do US należny podatek jeszcze przed przekazaniem go podatnikowi, czyli w tym przypadku akcjonariuszowi spółki X.

Jest jednak pewien sposób, aby dokonać optymalizacji podatkowej przy odcięciu dywidendy. Co prawda nie ma on podstaw teoretycznych (w warunkach efektywnego rynku nie powinno być to możliwe do przeprowadzenia), ale w praktyce może działać. Dzieje się tak dlatego, że choć odcięcie dywidendy, jest z punktu widzenia teorii zabiegiem czysto technicznym, to w praktyce wywołuje on na rynku spore zamieszanie, z którego można skorzystać.

Na czy polega koncept? Załóżmy, że jestem posiadaczem 1 akcji X w dniu poprzedzającym dzień odcięcia prawa do dywidendy (20 sierpnia 2013 roku) w wysokości 10 zł. Sprzedaję ją na zamknięciu notowań i odkupuję na otwarciu dzień później (21 sierpnia).

Zabieg ten porównajmy ze strategią polegającą na braku działań. W obu przypadkach na koniec dnia miałbym 1 akcję X wartą 100 zł (cena otwarcia 21 sierpnia). W pierwszym przypadku jednak:
* poniosłem koszty transakcyjne (zakładam, że 0,0039% wartości obu transakcji, a więc 0,82 zł).
* sprzedałem akcje za cenę 110 zł, a kupiłem za 100 zł.
* uzyskałem więc zysk w wysokości 9,18 zł.
* tylko w zależności od całości zysków kapitałowych osiągniętych w 2013 roku zależy, czy transakcja ta będzie miała wpływ na wysokość podatku. Nawet w takim przypadku, zostanie on zapłacony dopiero w przyszłym roku.

W drugim przypadku:
* nabyłem prawo do otrzymania 8,1 zł (wysokość dywidendy po odliczeniu podatku) w dniu wypłaty dywidendy, który może (i zwykle jest) znacznie późniejszy niż dzień ustalenia prawa do dywidendy - poniosę więc jednocześnie koszt równy wartości pieniądza w czasie.

jeszcze więcej na www.wykresologia.blogspot.com/...
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Olaboga, -1,4 mln kapitałów własnych, -3,5 mln straty bieżącej na połowę roku. Wziąłbym za 1/4 ceny nominalnej :P
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Czołem!

Mam taki problem, zapewne dość powszechny, ale co zaskakujące nie mogę znaleźć informacji, co robić w takich przypadkach (teoretycy są chyba zawsze optymistami).

Chodzi o wycenę DCF i sytuację, w której w początkowym okresie (powiedzmy roku) FCFF jest ujemny, a później dodatni. Jak prawidłowo zdyskontować te przepływy? Jeżeli użyję WACC takiego samego dla całego okresu prognozy (zakładam stałą obecną i docelową strukturę kapitału) to dochodzę do paradoksalnego założenia, że im wyższy WACC (ryzyko) tym pierwszy rok (ujemny CF) lepiej wpływa na wycenę...

To sum up: Czy powinienem różnicować WACC w zależności od znaku przed cash-flow?
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Często podziwiam pracę zespołu w celu utrzymania poziomu tego forum. Czasem to walka z wiatrakami. Co do samego Henryka - zmiany cen jego akcji dość mocno korelują (w okresie od początku lipca przynajmniej) ze zmianami np. WIG20, z zastrzeżeniem większej bety. Niczego niezwykłego tutaj nie widzę.
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Sprawa przycichła, a tymczasem Tarczyński znów podciągnął notowania. Ponadto DI BRE wycenia go nawet na 17.40. Oczywiście broker nie zrobiłby krzywdy swojemu klientowi, więc trzeba podejść do tej wyceny z dystansem. Z drugiej strony, wskaźniki nie kłamią, a te mają dyskonto w stosunku do branży... Chyba jednak spółka warta jest uwagi d'oh!
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Dawno nie odświeżałem tej strony, ale dziś warto, bo zapraszam na wpis mocno edukacyjny - każdemu może się przydać ;) + excel gratis

Wyceniamy akcję jak ... obligację

Dzisiaj post z dawno nie widzianej serii edukacyjnych. Spróbujemy dokonać wyceny akcji według metodologii używanej przy waluacji obligacji. W zasadzie nie będzie to wycena, ale określenie implikowanej rentowności. Znając poziom oprocentowania na rynku (na przykład lokat bankowych) można jednak tak uzyskaną wartość łatwo zinterpretować, jak zobaczymy niżej. Jako przykład posłuży nam znana i lubiana Bogdanka (LWB).

Na wstępie warto zaznaczyć, że nie wszystkie akcje nadają się do wyceny taką metodą. Czynniki, które decydują o tym, że jest ona trafna są następujące:
- spółka regularnie wypłaca dywidendę
- spółka osiąga w miarę powtarzalne i względnie przewidywalne wyniki w zakresie zysku netto
- spółka posiada duży i stabilny udział w rynku, na którym działa
- spółka jest defensywna, nie podlega dużym wahaniom koniunktury (dla identyfikacji tego kryterium przydatna może być tzw. beta* akcji), a więc musi należeć do specyficznej branży

Wszystkie te cechy spełnia (lub jest bliska ich spełniania, przynajmniej na tle innych polskich spółek) Bogdanka, ale też kilka innych dużych spółek z GPW - np. TPSA, spółki energetyczne. Niestety, w polskich warunkach takich spółek nie będzie jednak zbyt wiele. Nie polecam do banków, nawet tych dużych i "stabilnych".

Więc do roboty! ....


Więcej na WYKRESOLOGII
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Zaksięgowane odsetki w XTB salute
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Nie ma chyba jeszcze wątku, a szkoda, bo emisja spora i emitent duży.

Obligacje 4,5 punktów nad WIBOR. Niezabezpieczone. Spółka mocno zadłużona, ale rentowna. Ciekawe, jaka jest Wasza opinia?
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

zdzichu napisał(a):
4,2% w skali roku - tyle można dostać na lokatach.


Ale lokaty nie opchniesz na CATALYST :) Zresztą, 4,2% to już niezła lokata w tych czasach, stopy będą pewnie jeszcze niższe niebawem, a tu mamy zafiksowaną stawkę przynajmniej do grudnia. Dla mnie 4,2% daje za małą rentowność, ale generalnie oferta nie jest zła i jeśli ktoś inwestuje bezpieczniej, to dla lokaty alternatywa spoko :)
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Wczoraj wyszedł raport za I kwartał. Poprawili sprzedaż zarówno w ujęciu k/k jak i r/r, ale wynik wciąż mocno pod kreską (-0,8 mln). Spółka wydłużyła sobie rok obrachunkowy do 21 miesięcy od 1 stycznia 2012, więc nie pokaże w tym roku sprawozdania rocznego. Ze zdawkowych raportów kwartalnych niewiele można się dowiedzieć... Zaczynam rozumieć, dlaczego na catalyst papier jest traktowany jak gorący ziemniak...

Pozytywny jest na pewno fakt, że zwiększyli mocno obrotu mimo długiej zimy (tak naprawdę sezon wiosenny zaczął się dopiero w kwietniu. Jednak bez wyjścia ponad kreskę nie ma o czym gadać. II kwartał to chyba ostatnia szansa spółki. Dynamicznie rośnie zadłużenie, a wzrost sprzedaży nie wpływa na wynik z powodu przerośniętych kosztów finansowych (jak można się domyślać z raportu za I Q)
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Witam,

W swojej pracy magisterskiej chciałbym modelować strukturę stóp procentowych w Polsce w latach 2008-2013. Mam problem ze znalezieniem dobrych danych. Może ktoś próbował kiedyś dotrzeć do podobnych i mógłby mi polecić dobre źródło? Chodzi o rentowności papierów na całej długości krzywej...

W stooq.pl jest tylko indeks rentowności 10-latek. Nie istnieją indeksy na mniejsze/większe tenory? A może powinienem analizować wszystkie obligacje które wtedy były notowane?
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Teraz cena już nieco ponad 85 (najlepszy offer), bid'u brak... Bądź co bądź papier jest nieźle zabezpieczony (poręczenie, hipoteka...), żadnego info o problemach emitenta... trudno mi to rozgryźć...
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

gpwcatalyst.pl => dane rynkowe => tabele odsetkowe
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Jak łatwo zidentyfikować cykle na WIG?

Studenci kierunków ekonomicznych jej nienawidzą, bo jest zmatematyzowana i na pierwszy rzut oka wydaje się trudna. Jednak niewiele jest tak ważnych dla praktyki przedmiotów akademickich niż ekonometria. Bez podstaw ekonometrii i statystyki ciężko o rzetelną analizę techniczną. Choć zwolennicy "techniki' zwykle podkreślają różnice między nią a statystyką, to jednak często używa się podobnego warsztatu - pojęć, przekształceń, testów itd.

Dzisiaj postaram się pokazać zastosowanie praktyczne zupełnie podstawowej wiedzy ekonometrycznej. Chodzi mianowicie o identyfikację cykli na WIG za pomocą współczynników autokorelacji. Wzorów nie będzie, więc bez obaw ;) Będziemy korzystać z darmowego, przeznaczonego na cele edukacyjne oprogramowania Gretl (który przetłumaczył na język polski prof. Kufel z Torunia). Dla tych, którzy po raz pierwszy spotykają się z tym oprogramowaniem, polecam zapoznać się z krótkim tutorialem.

Do gretla (importując z pliku .txt*) załadowałem dane dzienne indeksu WIG (od stycznia 2000 roku do lutego 2012 roku - stare, ale nie o aktualność chodzi w przykładzie). Pierwszy wiersz w bazie danych musi być nazwą zmiennej, inaczej gretl nie rozpozna szeregu. Definiujemy realizację procesu jako szereg czasowy (gretl sam o to zapyta). Nasza baza zawiera dwie zmienne d (datę) i c (close - cenę zamknięcia) - o, h i l skasowałem jako nieistotne (w zasadzie również d będzie nieprzydatne - do naszej prostej analizy wystarczy szereg c).


dalsza część na blogu
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

panamera napisał(a):
w prospekcie widnieje zapis o możliwości pojawienia się roszczeń odszkodowawczych Skarbu Państwa w stosunku do Warszawskiego Holdingu Nieruchomości. To chyba mało optymistyczna wizja Think


Przyjrzałem się temu fragmentowi prospektu. Jakie jest ryzyko, że SP będzie występował z roszczeniem wobec spółki, w której sam będzie miał wciąż 75% udział? To tylko generowałoby koszty:

1) obsługi prawnej SP
2) obsługi prawnej WHN
3) biegli
4) reputacyjne - SP sprzedaje coś w IPO a potem wyciąga z tego kasę na jakieś odszkodowania... na trudnym rynku, jaki mamy obecnie to byłby strzał w stopę. Nie wiem nawet czy ktoś zdenerwowany nie mógłby pozwać SP o sprzedaż akcji z wadami prawnymi.

Poza tym kwestia takiej odpowiedzialności jest problematyczna - wycena nieruchomości nie jest nigdy oczywista.

Super, że czytamy prospekt, ale nieco głębsza refleksja chyba by się przydała Liar
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Nowy wpis:

IPO PHN: czy warto?

(...) Warto też zwrócić uwagę na bardzo silną wrażliwość wyniku finansowego na zmiany wyceny nieruchomości wchodzących w skład portfela grupy. Grupa straciła w I-III Q 2012 roku 143 mln zł netto, ale aż 184 mln zł to odpisy z tytułu zmiany wyceny godziwej (spółka wycenia nieruchomości inwestycyjne w wartości godziwej, co pozwala "zarabiać" na wzrostach cen, ale powoduje też głębokie "straty" w okresach takich, jak obecnie, a więc spadku cen nieruchomości). W mojej ocenie czynnik ten ciąży obecnie in minus na wycenie, co niekoniecznie ma uzasadnienie fundamentalne. Horyzont inwestycji w nieruchomości przez spółkę jest bardzo długi, a to oznacza, że nawet 4-7 letnie trendy cenowe na rynku nieruchomości nie są dla niej wielkim problemem. Bazę kapitału własnego spółka ma pokaźną, co pozwoli jej przetrwać trudne czasy. Ważne, że jak wspomniano na początku, spółka praktycznie nie jest zadłużona.

Stąd poważnie się zastanawiam, czy nie zainwestować własnych pieniędzy w debiut. Co prawda czynniki pozytywne, o których pisałem wyżej, ważą znacznie więcej w przypadku inwestycji długoterminowej, ale wycena jest o tyle atrakcyjna, że i na sam debiut można patrzeć z umiarkowanym optymizmem. Tym bardziej, że podana cena 26 zł to cena maksymalna, a przykłady Aliora i Czerwonej Torebki pokazują, że emitentom trudno jest obecnie uzyskać ceny maksymalne. (...)

Więcej na blogu.
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Cenę już znamy - to 26 zł dla inwestorów indywidualnych. Daje to wycenę 1,1 mld zł za całą spółkę. Wydaje się, że to tanio, bo aktywa netto spółki (na 30 września) to coś w okolicach 2 mld zł. Think Trzeba się wgryźć w prospekt, ale czasu jest trochę, bo zapisy bodajże do 1 lutego.

O tyle fajnie, że zapisy są w większości chyba DM, nawet takich jak XTB, gdzie dobrych ofert ze świecą szukać :)thumbright
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

yayurek napisał(a):
zadzwiają mnie podobne przypadki i świadczą według mnie o upadki etyki biznesu... w podobnym przypadku zarząd Krzętli zdecydował się na utratę twarzy ze względu na ok. 50 k zł., w tym przypadku zarząd spółki o kapitale akcyjnym 23 mln decyduje się na utratę twarzy ze względu na 100 k zł, tam chyba w zarządzie zasiada 4 osoby, zrobiliby zrzutkę po 25k i po kłopocie, 25k to znacznie mniej niż nowa DACIA czy CORSA na wyprzedaży, a sądzę, że członkowie jeżdżą znacznie lepszymi samochodami


Trafiłeś w sedno. Oni sobie myślą, że to niewielka różnica czy wypłacą dziś czy za miesiąc. Whistle I w sumie rzeczywiście tak jest, szczególnie gdy nie mamy zbyt dużo w papierze. Tylko skąd biedni inwestorzy mogą mieć pewność, że wypłata rzeczywiście nastąpi? I ciekawe ile osób dla świętego spokoju sprzeda papier ze stratą na nominale...
Sick
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Ann napisał(a):
amerykański ekonomista Nassim Taleb, kiedy pisze, że ograniczenia naszej wiedzy nieudolnie staramy się zastąpić racjonalnymi modelami. Nie podzielam w pełni ich pesymizmu co do roli wiedzy, ale zasiewane przez nich ziarno wątpliwości na pewno wydaje dobre plony. Sokratejskie „wiem, że nic nie wiem“ powinno wisieć na biurkiem każdego inteligenta."


Ekonomista? Chyba poeta Whistle Przemyślenia godne P. Coelho king
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Co prawda gadam sam ze sobą, ale dobra tradycja nakazuje zameldować, że ostatni kupon został zaksięgowany bez problemów salute
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Część podatku rozliczana jest w formie ryczałtowej (dywidendy, odsetki z obligacji, dyskonto obligacji), a część w drodze odrębnego zeznania PIT-38. Ustawa o PIT szczegółowo podaje, co można wpisać do tej deklaracji, więc nie liczyłbym na to, że jeśli sobie odliczysz podatek od dywidend to US na to pójdzie :) Zresztą, nie można dostać chyba zwrotu podatku od zysków kapitałowych, tzn. że podatek ten zawsze jest >= 0.

Co do logiki takiego rozwiązania, to oczywiście pozwala ono na maksymalizację zysku fiskusa ;) ale z drugiej strony jest też rozsądne. Zwróć uwagę, że gdybyś mógł zrobić takie odliczenie i w danym roku dostał sowitą dywidendę (np. jesteś przedsiębiorcą i wypłacasz z własnej spółki 1 mln zł) to wtedy mógłbyś pójść na giełdę i pohulać po niej na koszt fiskusa/podatnika (mógłbyś stracić 19%=190 000 bez żadnych konsekwencji, a ewentualny zysk poszedłby do Twojej kieszeni!)
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Na to wygląda, że na to czekają :/ Dostałem info w e-maklerze, że wciąż nie wiadomo nawet, kiedy dokonają zapisu akcji na rachunku, nie mówiąc już o debiucie...
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

@rottor: tym bardziej - pozbywanie się z aktywów walut, które mogły pójść (jako jedyne!) na redukcje tych pasywów to samobójstwo. Firmy eksportujące, a to ich dotyczy problem, mają sporo dochodów w walucie zagranicznej i zapewne, świadome słabości i niestabilności hrywny, starają się utrzymywać ich poważną ilość...
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

"Szokujące" prognozy Saxo Banku, czyli co może się sprawdzić

Jak co roku duński bank Saxo stara się zadziwić inwestorów na całym świecie publikując swoje "szokujące" prognozy na następny rok. Założenie jest takie, że pokazują zdarzenia, które na pierwszy rzut oka wydają się mało prawdopodobne, ale po głębszym nieco spojrzeniu na strawę czytelnik stwierdza, że "coś w tym jest", poza tym, gdyby rzeczywiście stało się tak, jak chce prognoza, finansowe (a często i polityczne) trzęsienie ziemi byłoby murowane, co oczywiście rozbudza wyobraźnię. Fajerwerki, jak przystało na firmę z rodowodem forexowym, są, efekt marketingowy osiągnięty. Bliższe przyjrzenie się niektórym "czarnym łabędziom" wyliczonym przez Saxo może być jednak ciekawą intelektualną zabawą. Wybrałem te, które uważam za najbardziej możliwe.

całość na wykresologia.blogspot.com
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi.

Wciąż jednak nie rozumiem, po co dożynać ukraińskie firmy, które przecież też są mocno zadłużone w walucie obcej, skoro dewaluacja jest nieunikniona. Ma to wyglądać tak, że firmy pozbędą się jedynego mocnego aktywa (waluty obcej) w bilansach, a potem zrobimy dewaluację i już nie będą miały z czego spłacać kredytów? Bez sensu.

Cytat:
Czy ktoś się pokusi na ocenę którym spółkom notowanym na GPW taka dewaluacja zaszkodziłaby a którym pomogła?


Kilka domów maklerskich robiło takie analizy, przede wszystkim BZ WBK, ale raport chyba nie jest jawny. Są za to wywiady z ich analitykami w parkiecie, na pewno znajdziesz.
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Zapisałem się na 190 akcji i nie została mi przydzielona żadna... (w eMaklerze) też macie taką sytuację?
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Przydziału jak nie było, tak nie ma, przynajmniej w eMaklerze... Ciekawy jestem, ile przydzielą, bo zapewne redukcja będzie duża. Już teraz DM trzyma 10,2 zł za każdą akcję różnicy między ceną maksymalną a emisyjną, a gdy do tego dojdzie redukcja, to okaże się, że DM to jedyni zwycięzcy tego IPO :P
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Jedna wielka porażka po stronie sell-side. Dla nas, kupujących oznacza to również niestety padakę - po pierwsze cena pokazała, że popyt na tą spółkę był żaden, a po drugie nie unikniemy zapewne sporych redukcji - po cięciach transza dla indywidualnych jest bardzo malutka. Po trzecie zaś, 60% kasy leży bezproduktywnie na rachunku domu maklerskiego (10zł/17zł).

Możliwość wycofania zapisu, jaką daje nam ustawa o ofercie może być o tyle ciekawa, że kasa musi być zwrócona w ciągu 3 dni od złożenia oświadczenia, a przy normalnej procedurze, zdaje się, że najwcześniej po przydziale akcji (dot. części nadwyżki cena maksymalna-cena ostateczna, reszta dopiero po debiucie).

Ciekawe ile osób skorzysta z takiej opcji, ja, pewnie z lenistwa, odpuszczam i czekam na debiut, ale raczej bez emocji...
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Nie jestem pewien, czy to właściwe miejsce na forum, ale zaryzykuję.

Ostatnio mówi się dużo o rozporządzeniu ukraińskiego banku centralnego nakazującego natychmiastową sprzedaż połowy posiadanych przez spółki prywatne dewiz (waluty zagranicznej). Analitycy na polskim rynku uważają, że jest to zapowiedź rychłej dewaluacji hrywny...

Nie bardzo rozumiem związek przyczynowo-skutkowy leżący za taką logiką Think Sprzedaż dużej ilości waluty zagranicznej powinien raczej umocnić hrywnę, skąd teza o zbliżającej się dewaluacji? d'oh!

HelP!Anxious
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

stefanek napisał(a):
W prospekcie jest mowa mimo wszystko o możliwym pakiecie stablizującym przez animatora. Zazwyczaj dla prestiżu, 1 sesja nie powinna być spadkowa:)


We wszystkich dużych emisjach jest opcja stabilizacyjna. Taka była też w ZE PAK, a debiut i pierwszy tydzień po był co najmniej marny. Poza tym debiut na 0% oznacza już stratę - bo kasa była bezproduktywnie zamrożona...
Zapraszam do mojego blogbook'a który jest tutaj
"Unfortunately the English weather is harder to manipulate than Libor." (Anonim)
"Gdy sprzedaje się marzenia, cena/zysk jest bez znaczenia" (R. Beleson)
"Nikt nie zarabia co miesiąc 1 procent. To niemożliwe." (M. Covel)

Informacje
Stopień: Elokwentny
Dołączył: 20 sierpnia 2009
Ostatnia wizyta: 10 stycznia 2019 14:04:59
Liczba wpisów: 324
[0,09% wszystkich postów / 0,08 postów dziennie]
Punkty respektu: 0

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 1,848 sek.

AD.bx ad3a
PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +159,35% +31 869,56 zł 51 869,56 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d