Raport: Analiza fundamentalna ciekawych spółek deweloperskich

Omawiane walory: , , , , ,

Prezesi spółek deweloperskich liczą, że hossa w branży może potrwać jeszcze cały 2017 r. Swoich faworytów w branży mają rynkowi analitycy, a prawdziwym kąskiem są spółki dywidendowe, które w kolejnych latach mają szansę oferować stopy przekraczające 8 proc.

W tym roku WIG-Deweloperzy zyskał już 13 proc. i jest najwyżej od połowy 2011 r. Duża w tym zasługa sektora mieszkaniowego, który od kilku w kilku lat notuje dwucyfrową dynamikę sprzedaży. Według REAS, w II kwartale 2016 r. wzrost wyniósł 19 proc. na sześciu najważniejszych rynkach w Polsce (Warszawa, Kraków, Wrocław, Trójmiasto, Poznań, Łódź). Wzmożony popyt na mieszkania stymuluje dobra sytuacja na rynku pracy, wzrost płac oraz środowisko niskich stóp procentowych, które przyspiesza transfer kapitału z nisko oprocentowanych lokat bankowych na rynek nieruchomości.

Zdaniem samych deweloperów, także w drugiej połowie roku utrzyma się korzystna sytuacja, a wiele spółek ustanowi nowe historyczne rekordy sprzedaży mieszkań. Wśród optymistów jest prezes Murapolu. Jego zdaniem dobra koniunktura na rynku mieszkaniowym utrzyma się również w przyszłym roku. Jednak zwraca uwagę, że jest kilka trudnych do przewidzenia, a istotnych dla branży czynników, przede wszystkim ogólna sytuacja makroekonomiczną kraju, której wyznacznikami będzie wzrost PKB i sytuacja na rynku pracy, przekładająca się na zdolność kredytową klientów. Nie bez znaczenia pozostanie też kwestia utrzymującej się deflacji oraz niskich stóp procentowych. Z jednej strony oba czynniki będą rzutowały na koszty kredytów hipotecznych, z drugiej na aktywność klientów inwestycyjnych, którzy obecnie odpowiadają za ok. 40 proc. popytu na rynku mieszkaniowym.

– Jeśli będziemy mieli do czynienia z inflacją na zapowiadanym poziomie, a wraz z nią ze wzrostem stóp procentowych, to pociągnie to za sobą wzrost atrakcyjności lokat bankowych oraz innych bardziej płynnych produktów oszczędnościowych. Taka sytuacja może spowodować odpływ klientów inwestycyjnych, a wraz nimi spadek popytu na mieszkania o kilka a nawet kilkanaście procent. Jest to scenariusz niebezpieczny zwłaszcza dla mniejszych, słabszych kapitałowo deweloperów. Drugą kluczową kwestią dla koniunktury na rynku mieszkaniowym jest kondycja sektora bankowego i związana z nią polityka kredytowa głównych banków-kredytodawców. Należy pamiętać, że większość decyzji zakupowych dotyczących mieszkań jest finansowana kredytami hipotecznymi, dlatego aktywność kredytowa banków ma kluczowe znaczenie dla kondycji branży deweloperskiej. – mówi Michał Sapota, prezes Murapolu.

wykres_wig_dewel

Z kolei w ocenie prezesa Polnordu, w dłuższym okresie ceny mieszkań w Polsce mogą pozostać stabilne pod warunkiem, że nie zmienią się znacząco warunki gospodarcze.

– Obserwujemy stopniowe podwyższanie marż kredytów hipotecznych, skutkiem wprowadzenia podatku bankowego są także zaostrzone wymogi dotyczące zabezpieczeń kredytu. Można spodziewać się kontynuacji tej polityki. Odczuwalnym dla klientów skutkiem jest zmniejszenie zdolności kredytowej, co przekłada się na niższą kwotę, jaką mogą oni uzyskać w formie kredytu. – dodaje Dariusz Krawczyk, prezes Polnordu.

W rolę ostrożnych optymistów wcielają się rynkowi eksperci. Selektywne podejście do akcji poszczególnych deweloperów podyktowane jest nie do końca klarownymi perspektywami dla całej branży. Adrian Górniak zwraca uwagę, że deweloperzy zapowiadali na drugie półrocze wprowadzenie do realizacji dużej liczby projektów, co pozwoliłoby zachować dynamikę wzrostu z pierwszego półrocza. Jednak rosnąca baza powoduje, że w 2017 roku ciężko będzie utrzymać dynamikę rzędu 20 proc.

– W mojej ocenie 10-proc. wzrost byłby dobrym wynikiem. Pod kątem inwestycyjnym solidnie wygląda Dom Development. Spółka dysponuje wysokimi zasobami gotówkowymi. Wypłaca też regularnie dywidendy. Szacujemy, że w tym roku zarobi na czysto 110-120 mln zł, co mogłoby się przełożyć na wypłatę dywidendy w wysokości 5 zł na akcję. W 2017 roku spodziewamy się dalszej poprawy zysków. Natomiast w ocenie inwestycyjnej Robygu jestem bardziej ostrożny. Wśród mniejszych deweloperów podoba nam się Vantage Development. Oczekujemy dobrych wyników za II połowę 2016 r. – duża poprawa w ujęciu r/r. Spółka może otrzymać solidny zastrzyk gotówki ze sprzedaży nieruchomości komercyjnych. Spodziewamy się też wzrostu kontraktacji w tym i przyszłym roku.- ocenia Adrian Górniak, analityk DM BDM.

Źródło: REAS

Źródło: REAS

Świeżo po zmianie wycen dla deweloperów jest Haitong Bank. Biuro radzi kupno akcji Dom Development i Robygu. Dla Ronsona i LC Corp zmieniono zalecenie z kupuj do neutralnie. Analitycy podnieśli cenę docelową dla Dom Development o blisko 1/3 do 65,90 zł, co względem bieżącej wyceny na giełdzie daje 14-proc. potencjał wzrostowy. Aktualizacja ceny docelowej wynika z połączonego efektu zmian dotyczących kalendarium oddawanych inwestycji i włączenia do niego nowych projektów na niedawno pozyskanych terenach, a także odliczenia dywidendy wypłaconej w tym roku. Biuro podniosło prognozy przedsprzedażowe o 6 proc., 18 proc. i 5 proc. na kolejne trzy lata oraz podwyższyło szacunki dotyczące wolumenów przekazań.

To w efekcie powoduje podniesienie prognoz dotyczących zysku netto w omawianym okresie o 13-56 proc. i najlepsze momentum wynikowe wśród pokrywanych deweloperów mieszkaniowych (wzrost o 42/30 proc. r/r do 115/149 mln zł w latach 2016/17 przy konserwatywnym wskaźniku C/Z odpowiednio na poziomie 12x i 9x). Co więcej, biorąc pod uwagę solidny bilans Dom Development, Haitong spodziewa się, że spółka będzie wypłacać najwyższą dywidendę w swojej branży (8 i 11 proc. w latach 2017-18). – prognozuje Cezary Bernatek, analityk Haitong Banku. 

Duet preferowanych deweloperów przez Haitong uzupełnia Robyg. Wprawdzie analitycy obniżyli o 1 proc. cenę docelową do 3,60 zł, ale względem kursu giełdowego daje ona 22-proc. potencjał. Tu aktualizacja ceny docelowej wynika z odliczenia dywidendy wypłaconej w tym roku oraz uwzględnienia w wycenie szacowanej marży z projektów, które mają zostać zrealizowane na nowo nabytych działkach. Dzięki szerokiej i zdywersyfikowanej ofercie, a także agresywnej polityce inwestycyjnej, spółka wciąż oferuje stosunkowo solidną perspektywę przedsprzedażową. Analitycy Haitong nadal prognozują, że jej wolumen sprzedaży istotnie wzrośnie w tym roku i osiągnie kolejny historyczny rekord.

– W 2017 roku powinniśmy się spodziewać kolejnego niewielkiego wzrostu, zaś niewielkiego 10-proc. spadku dopiero w roku 2018. Co więcej, po korekcie przez Haitong w górę szacunków dotyczących wolumenu ukończonych inwestycji w ciągu najbliższych trzech lat, a także założeń dotyczących marży brutto dla wybranych projektów będących w trakcie realizacji, prognozy analityków dotyczące zysku netto firmy zostały podniesione o 7-22 proc. na lata 2016-18, co skutkuje stosunkowo atrakcyjnym wskaźnikiem C/Z w porównaniu do analizowanej konkurencji (około 8x) za dany okres. – zaznacza Cezary Bernatek.

Jednocześnie mocny bilans spółki pozwala nie tylko realizować wiele inwestycji, ale także kupować kolejne działki i wypłacać solidną dywidendę. Biuro prognozuje stopę dywidendy na lata 2017 i 2018 na poziomie odpowiednio 8,6 proc. i 8,7 proc. >> Najważniejsze wskaźniki spółek z branży deweloperskiej sprawdzisz tutaj

wykres

StockWatch.pl

StockWatch.pl wspiera inwestorów indywidualnych dostarczając m.in:

- analizy raportów finansowych i prospektów emisyjnych spółek przygotowywane przez zawodowych, niezależnych finansistów,

- moderowane forum użytkowników wolne od chamstwa i naganiania,

- aktualne i zweryfikowane przez pracownika dane finansowe spółek,

- narzędzia analizy fundamentalnej i technicznej.

>> Sprawdź z czego możesz korzystać za darmo i co oferujemy w Strefie Premium

TE ARTYKUŁY NA TEMAT domdev, lccorp, polnord, robyg, ronson, vantage, RÓWNIEŻ MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Współpraca
Biuro Maklerskie Alior Bank Bossa tradingview PayU Szukam-Inwestora.com Capital PR