Wiadomości StockWatch.pl
AD.bx ad0c
RSS

7 znanych spółek, które w maju zaliczyły spektakularne tąpnięcia

Opublikowano: 2019-05-12 14:33:16

Omawiane walory: , , , , , ,

Za nami wyjątkowo burzliwa majówka na warszawskiej giełdzie. Notowania niektórych spółek ciągu jednej sesji spadały o kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt procent.

Początek maja to na giełdach przeważnie okres flauty. Indeksy krążą wokół poziomów odniesień, a obroty spadają do najniższych w całym roku. Znaczna część inwestorów zamyka komputery i korzysta z dodatkowych dni wolnych. W tym roku tę sielankę przerwała seria tąpnięć na kursach poszczególnych spółek.

Tuż przed rozpoczęciem długiego weekendu gorzką pigułkę do przełknięcia dostali akcjonariusze TXM, ZM Kania i Benefit Systems. Pierwsza spółka złożyła wniosek o ogłoszenie upadłości, co przełożyło się na 25-proc. spadek notowań. Niewykluczone, że przecena w kolejnych dniach jeszcze by przyspieszyła, ale do gry włączyła się Komisja Nadzoru Finansowego, która nakazała zawieszenie notowań do czasu przekazania przez spółkę zaległego skonsolidowanego sprawozdania finansowego za 2018 r. Obecna kapitalizacja właściciela sieci TXM textilmarket wynosi zaledwie 4,7 mln zł. Dla porównania warto dodać, że 28 miesięcy temu, gdy TXM debiutował na rynku głównym GPW, kapitalizacja spółki wynosiła 195 mln zł.

W maju jeszcze większe straty ponieśli akcjonariusze Zakładów Mięsnych Kania. Jak bumerang wrócił temat problemów sprawozdawczych po wchłonięciu Staropolskich Specjałów. Kolejny już biegły rewident odmówił spółce wydania opinii z badania rocznego sprawozdania finansowego, a na dodatek nie zostawił suchej nitki na pracy księgowych w spółce. Ale to nie koniec złych wiadomości. Znacznie bardziej palącą kwestią okazała się konieczność spłaty obligacji na kwotę 50 mln zł i 150 mln zł kredytów jeszcze w tym półroczu. Spółka co prawda miała deklarować przygotowania do emisji nowych papierów dłużnych oraz aplikację o odnowienie kredytów, ale audytora to nie przekonało. W swoim stanowisku stwierdził, że nie był w stanie ocenić racjonalności przyjętego założenia kontynuacji działalności. Kością niezgody była także wspomniana wcześniej kwestia rozliczenia połączenia ze Staropolskimi Specjałami. W dużym uproszczeniu, Kania przejmując swojego największego dłużnika wykazał papierowy zysk, co zakwestionowała firma PKF Consult. Poprzedni biegły (firm BDO), z którym spółka zaraz po przedstawieniu zastrzeżeń rozwiązała umowę, wytknął Kani, że ta bezprawnie dopisała do bilansu ogromną wartość firmy Staropolskich Specjałów oraz zawyżyła wartość posiadanych aktywów trwałych aż o 243 mln zł.

– Jak zauważono w jednym z wpisów na forum StockWatch.pl, wchłonięcie Staropolskich Specjałów, włącznie z korektą o ich należności względem Kani, zamyka jeden rozdział w historii spółki i otwiera nowy. Póki co, dysproporcja pomiędzy wynikami księgowymi a przepływami gotówki utrzymuje się, choć zarazem uległa pewnemu zmniejszeniu. Nie zmienia to jednak faktu, że spółka poprzez niejasny przekaz informacyjny, a często jego brak, wyrobiła sobie nie najlepszą reputację wśród inwestorów, co trudno uznać za dobry prognostyk dla jej przyszłych notowań – sygnalizował w omówieniu raportu za III kwartał ub.r. Tomasz Nawrocki, analityk StockWatch.pl.

W maju problemy spółki wróciły ze zdwojoną siłą. W tydzień kurs akcji ZM Kania spadł o 33 proc. i po drodze ustalił historyczne minimum na poziomie 0,52 zł za akcję. Podobny los spotkał obligacje spółki notowane na Catalyst. Kurs KA10321 spadł do 70 proc. wartości nominału, KAN0321 – do 88 proc. w. nom., a KAN0619 do 74 proc. w. nom.

Tegoroczną majówkę na długo zapamiętają akcjonariusze Benefit Systems. Spółka tuż przed weekendem podała, że na 2019 rok prognozuje spadek zysku brutto o 30-40 proc., a skonsolidowanego zysku operacyjnego o 5-10 proc. To potężna zmiana względem lat wcześniejszych, gdy poprawa rezultatów była wręcz skokowa. Tylko w 2018 roku zysk brutto grupy urósł o 35 proc. do 157,4 mln zł, a EBIT o 26,5 proc. do 153,6 mln zł. Dostawca rozwiązań w obszarze pozapłacowych świadczeń pracowniczych z zakresu sportu i rekreacji tłumaczył, że prognoza jest konsekwencją nowych zasad dotyczących inwentaryzacji oraz umów leasingowych. Drugim powodem są niższe niż oczekiwanych przychody w segmencie fitness. Spółka, której flagowym produktem jest karta MultiSport, w ubiegłym roku sporo zainwestowała we własne kluby. Póki co sprzedaż karnetów idzie jak po grudzie, czego efektem są znacznie niższe od oczekiwanych przychody. Od publikacji kapitalizacja Benefit Systems skurczyła się o 37 proc. do 1,63 mld zł. Obecnie kurs akcji jest najniżej od lipca 2016 r.

Agencja EuroRating obniżyła rating kredytowy Idea Banku z poziomu ‚B+’ do ‚CCC’ >>> CZYTAJ WIĘCEJ

Na progu tegorocznej majówki prawdziwą rynkową bombę odpaliły spółki z grupy Leszka Czarneckiego. Idea Bank pokazał blisko 1,9 mld zł straty netto za 2018 r., a Getin Holding niemal 950 mln zł na minusie. W wypadku Idea Banku tak gigantyczna strata spowodowana była dokonanymi w IV kwartale odpisami na należności. W dużym uproszczeniu jest to pochodna dwóch afer: GetBack i byłego prezesa KNF. Na dodatek Idea Bank spełnił przesłanki zagrożenia upadłością z przyczyn regulacyjnych, o czym poinformował też nadzór. Olbrzymie straty dokonały spustoszenia na wykresach spółek. Od publikacji wyników akcje Idea Banku potaniały o 37 proc., a Getin Holdingu o 28 proc. Tu piłka wciąż jest w grze, bo w tle wciąż trwają przygotowania do fuzji z Getin Noble Bankiem oraz rozmowy z zagranicznymi funduszami zainteresowanymi przejęciem banków. Jakakolwiek informacja na temat przebiegu lub wyniku rozmów może przenieść notowania spółek na zupełnie inne poziomy cenowe.

W samym środku długiego weekendu niemały ból głowy mieli akcjonariusze T-Bull-a. Wrocławski producent gier na platformy mobilne opublikował tylko jednostkowe wyniki za ubiegły rok, a publikację skonsolidowanego sprawozdania przełożył na 15 maja. W dostępnych danych widać mocny regres. Jednostkowy zysk netto spadł r/r z 5,1 mln zł do 0,65 mln zł. Zysk operacyjny skurczył się z 5,4 mln zł do nieco ponad 3 mln zł, a przychody stopniały o ok. 1 mln zł do 7,38 mln zł w 2018 r. Reakcja rynku była jednoznaczna. Kurs akcji T-Bull w jeden dzień spadł o 14,55 proc., a zaraz potem giełda na wniosek Komisji Nadzoru Finansowego zawiesiła handel akcjami do czasu publikacji zaległego raportu.

Po majówce zimny prysznic czekał na akcjonariuszy Brastera. Zaraz po długim weekendzie producent urządzenia do profilaktycznego badania piersi przy wykorzystaniu metody termograficznej przyznał, że nie będzie mieć pieniędzy na wykup wartych 10,5 mln zł obligacji, które zapadają 29 maja br. Po tej informacji kurs akcji w jeden dzień spadł o 12,5 proc. do 1,82 zł, a w kolejnych dwóch dniach zanurkował nawet do 1,56 zł. Zarząd tłumaczył całą sytuację przedłużającym się procesem realizacji umowy inwestycyjnej z funduszem European High Growth Opportunities Securitization. Kwestia obligacji rozstrzygnie się jeszcze w tym miesiącu. Na dzień przed terminem wykupu Braster zwołał zgromadzenie obligatariuszy, na którym będzie przekonywał do przesunięcia wykupu na 29 listopada 2020 r. Walne będzie ważne, jeśli wezmą w nim udział posiadacze co najmniej połowy długu, co wcale nie musi być takie łatwe. Na obligacje notowane na Catalyst pod symbolem BRA0519 zapisało się blisko 400 inwestorów indywidualnych.

Czy sytuacja jest krytyczna? Pod względem wyników, z pewnością. W całym ubiegłym roku Braster odnotował 19,8 mln zł jednostkowej straty netto, 18,9 mln zł straty operacyjnej i zaledwie 0,87 mln zł przychodów ze sprzedaży. Wcześniejszy rok wcale nie był lepszy. W 2017 r. Braster miał blisko 25 mln zł straty netto, ponad 24 mln zł straty operacyjnej i zaledwie 0,4 mln zł przychodów. Z drugiej strony na horyzoncie jest inwestor, który w transzach ma zainwestować w Brastera 44 mln zł. Pierwsza z 17 rat powinna trafić do spółki w drugiej połowie maja. Z trzeciej strony, wynalazek Brastera wciąż nie sprzedaje się, a na dodatek budzi kontrowersje wśród ekspertów z zakresu onkologii. Ich zdaniem, skuteczność zastosowanej w nim termografii jest niewystarczająca przy badaniach piersi, co oznacza, że nie może ona stanowić zamiennika dla mammografii.

Kliknij, aby powiększyć.

StockWatch.pl wspiera inwestorów indywidualnych dostarczając m.in:

    - analizy raportów finansowych i prospektów emisyjnych spółek przygotowywane przez zawodowych, niezależnych finansistów,
    - moderowane forum użytkowników wolne od chamstwa i naganiania,
    - aktualne i zweryfikowane przez pracownika dane finansowe spółek,
    - narzędzia analizy fundamentalnej i technicznej.

>> Sprawdź z czego możesz korzystać za darmo i co oferujemy w Strefie Premium

TE ARTYKUŁY RÓWNIEŻ MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ (o benefit, BRASTER, getin, Ideabank, kania, tbull, txm)



Współpraca
Biuro Maklerskie Alior Bank Bossa PayU tradingview Szukam-Inwestora.com

Polub stronę na Facebooku