pixelg
Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

przemek_f

przemek_f

Ostatnie 10 wpisów
Witam serdecznie wave

Pora podać wyniki konkursu. Trochę późno bo byłem z początkiem lipca na wakacjach a potem nie za bardzo mi się chciało... No ale skoro powiedziałem że wyniki będą w lipcu to dłużej nie dało się zwlekać.

W konkursie wzięło udział 11 uczestników. Wszystkim bardzo dziękuję, z tym że 4 osoby nie podały uzasadnienia dla swoich typów co było jednym z warunków konkursu. Na szczęście zwycięzca podał uzasadnienie więc żadnych wątpliwości co do tego kto wygrał nie ma.

And the winner is....

love4 Bezapelacyjnym wygranym jest adamos któy znokautował konkurentów przewidując WIG20 na koniec kolejnych miesięcy myląc się średnio o mniej niż 50 punktów. Do niego też przechodzi nagroda - roczny abonament serwisu Stockwatch.

Przewidywania adamosa - w odróżnieniu od konkurentów - trafiały coraz bliżej celu - najtrudniej było mu przewidzieć poziom indeksu za trzy tygodnie (błąd 102pkt), znacznie łatwiej za trzy miesiące (w czerwcu pomylił się o 9 punktów przy średnim błędzie wszystkich uczestników wynoszącym 392 punkty).

frogowi i mayamie,podobnie jak zwycięzcy, udało się prawidłowo przewidzieć kierunek ruchu indeksu w kolejnych miesiącach. Zdobyli one kolejne (drugie i trzecie) miejsca.

Wynik powyżej średniej uzyskał również soczo81. Wspólną cechą grupy uczestników którzy uzyskali wyniki lekko poniżej średniej jest to że nie podali uzasadnieniaShame on you . Może to świadczyć że podeszli do sformułowania swoich prognoz bardziej pobieżnie, albo o tym że nie wiedzieli które czynniki w danym miesiącu okażą się dominujące.

Najsłabiej wypadli ci, którzy podali swoje typy tuż po ogłoszeniu konkursu (buldi i krewa) co może świadczyć o tym, że wynikom inwestycyjnym w średnim terminie sprzyja przemyślenie sprawy przez parę dni.

Na razie tyle, za chwilę spróbuję wrzucić tabelkę i jakieś obrazki.

Frog napisał(a):

Jednak aby hossa trwała, potrzebne są niezliczone ilości osób, które w nią nie wierzą i czekają na spadki. Dzięki temu mamy korekty, które są warunkiem urzymania trendu w dłuższym terminie.
Gdy te osoby przyłączą się do gry, wciągną także "ulicę", czyli osoby które "słyszały że na giełdzie można zarobić". Potem siłą rozpędu UP, a na końcu DUP...


Wydaje mi się, że teraz będzie inaczej bo nie ma tej potencjalnej niezliczonej liczby fajerów.
Ludzie mają o wiele więcej długów i o wiele mniej złudzeń. Może nie być widocznych sygnałów przesilenia; ot z dnia na dzień zacznie spadać.

Obecną hossę napędzają banki i instytucje finansowe i chodzi z grubsza rzecz biorąc o to by wykazywać jak najwyższe zyski jak długo się da. Ostatecznym źródłem zarobków dla banksterów w tej hossie będą nie inni uczestnicy rynku tylko (współ)właściele instytucji którymi sami zarządzają.

Jeszcze raz zapraszam do konkursu w którym trzeba przewidzieć poziom WIG20 na koniec trzech kolejnych miesięcy.
Nagrodą jest roczny abonament stockwatch.pl

wave
Zapraszam do konkursu na przewidzenie przyszłych poziomów WIG20.
Nagrodą jest roczny abonament Stockwatch.

Witam wave
Jako że (nieco przypadkowo) wygrałem konkurs na przewidzenie stopy zysku spółki PEKAES, postanowiłem wygrany roczny abonament dostępowy do serwisu Stockwatch przeznaczyć na wygraną w swoim prywatnym konkursie.

Zadanie polega na możliwie trafnym przewidzeniu poziomu indeksu WIG20 na zakończenie kolejnych trzech miesięcy (kwietnia, maja i czerwca). Szczegółowe zasady poniżej.


1. Należy podać wartość indeksu na koniec kwietnia, maja i czerwca 2010 (trzy liczby) wraz z krótkim (2-5 zdań) uzasadnieniem swojej prognozy. Odpowiedzi należy wpisywać w tym wątku.

2. Termin udzielania odpowiedzi mija 10 kwietnia 2010.

3. Każdy użytkownik może podać odpowiedź (trzy liczby + uzasadnienie) tylko raz. Przed upłynięciem terminu udzielania odpowiedzi wpisy można edytować.

4. Konkurs wygra osoba która najtrafniej przewidzi zachowanie indeksu WIG20 w tym okresie, czyli uzyska najmniej punktów obliczonych wg wzoru:

(W20IVp - W20IVr)^2 + (W20Vp - W20Vr)^2 + (W20VIp - W20VIr)^2

gdzie:
W20MMp oznacza przewidywaną przez uczestnika wartość indeksu WIG20 w miesiącu MM
W20MMr oznacza rzeczywistą wartość indeksu WIG20 na zakończenie ostatniej sesji giełdowej w miesiącu MM, przy czym obowiązują dane z serwisu stooq.pl zaokrąglone do pełnych punktów.

W przypadku uzyskania przez kilku użytkowników tej samej punktacji wygrywa ten, który pierwszy udzielił odpowiedzi (wcześniejsza data edycji posta).

5. Nagrodą w konkursie jest roczny abonament dostępowy serwisu stockwatch.pl. Kod umożliwiający przedłużenie abonamentu zostanie przesłany na adres email osoby wygrywającej konkurs.

6. Wyniki konkursu zostaną podane w tym wątku w lipcu 2010r.


życzę miłej zabawy thumbleft

Obstawiam że jutrzejsze rozliczenie FW20 będzie w okolicach 2400. A w przyszłym tygodniu z powrotem pompka. Myślę że będzie wtedy czas na zajęcie poważniejszej pozycji na S-kach.

Jestem zniesmaczony tym jak wsiedliście na amika. Svenska Dagbladet, na który się amik powołuje, to jeden z największych dzienników w Szwecji więc nie ma powodu by go nie cytować. Tym bardziej że za pomocą google tłumacza teksty w każdym języku europejskim są możliwe do zrozumienia.

O problemie z polskim ukrytym długiem jest w Polsce coraz głośniej; pisali o tym na swoich blogach Krzysztof Rybiński i Janusz Jankowiak, był na ten temat raport Istytutu Sobieskiego. Więc to nie wymysł szwedzkiego dziennika.

A obecny rząd ma w tym swój udział; wydatki państwowe mają wzrosnąć z 42% PKB w 2008 roku do 47,4% w 2010.

mathu napisał(a):

Wydaje mi się że 99% użytkowników SW chce widzieć tylko UP, bo to serwis dla inwestorów fundamentalnych. Tylko w tym temacie utworzyła się mekka futurowców.

Inwestuję fundamentalnie, i wolałbym by ceny akcji były adekwatne do ich wartości fundamentalnej, a nie żeby rosła banieczka. Hodowanie baniek nie ma nic wspólnego z fundamentalnym inwestowaniem.
W sytuacji kiedy uważam że rynek jest zbyt wysoko wyceniany nie mam innej możliwości uczestniczenia w nim niż kontrakty.

O co chodzi z opcją odepnij / przypnij widniejącą przy każdym poście?
Z tego co widzę nic się nie zmienia za wyjątkiem zmiany nazwy "odepnij" na "przypnij" i odwrotnie.

WatchDog napisał(a):
Proszę o pomysły, podpowiedzi, co można zrobić lepiej, albo inaczej. Ja w każdym razie takiego kombajnu jak tutaj skleciliśmy, nie widziałem nigdzie na świecie.

Pzeglądająć profile spółek dochodzę do wniosku że najchętniej zainwestowałbym... w stockwatch.plbook Może wypuścicie jakieś akcje?

mathu napisał(a):
Zostały jeszcze jakies miśki na forum? :)


Na forum się ostatnio nie udzielam, ale jestem konsekwentnie miśkiem od sierpia zeszłego roku. Uważam że rynek jest przewartościowany i że w końcu WIG20 spadnie do poziomu 1800.
Czasem zmniejszam pozycję "S" ale wzrostów nie potrafię obstawić bo w nie fundamentalnie nie wierzę.

Skoro spółka pyta, to chce zwrócić uwagę na to o co pyta. Czyli spodziewa się dobrych wyników.
Idąc dalej tym tropem dokładność do 2 miejsc po przecinku sugeruje zysk 'mierzony w setnych' czyli poniżej jedności. Z kolei dokładność wzrostu przychodów (1 procent) sugeruje że będzie to porządne kilka procent a nie pół. dlatego:

odpowiedź na pytanie b: +0,88mln zł

odpowiedź na pytanie c: +6%

Sugestie dotyczące działów forum:

(1)
Zmienić nazwę "Branże i sektory" na "Giełda i okolice" z pozostawieniem opisu działu tak jak jest.
Najbardziej popularne wątki w tym dziale mówią ogólnie o tendencjach rynkowych; obecna nazwa nie odzwierciedla tej ogólnej tematyki.

(2)
Zlikwidować dział "strategie inwestycyjne", wystarczą "analiza techniczna" i "analiza fundamentalna". Zakres tych działów zachodzi na siebie; najbardziej popularnymi wątkami w "analizach" są "test strategii niedowartościowania fundamentalnego" i "test portfela wg średniej wycen" czyli wątki dotyczące strategii.

(3)
kontrakty i opcje zostawić oddzielnie; do funduszy dopiąć produkty strukturyzowane.
Kontrakty i opcje to produkty dla inwestorów podejmujących samodzielne decyzje; struktury i fundusze zaś są skierowane do ludzi nie inwestujących samodzielnie.

(4)
Dział "USA" zmienić na "Giełdy zagraniczne". Raz po to by wątki dotyczące gospodarki USA trafiały do "Giełdy i okolic" a tutaj ściśle wątki giełdowe. Dwa by stworzyć miejsce dla inwestorów na innych giełdach niż amerykańska.

pozdrawiamAngel



to jeszcze taki drobiazg językowy:
Powinno być "kliknij aby zobaczyć pełny profil spółki" a nie "pełen".
Po "pełen" musi występować rzeczownik w dopełniaczu (czyli prawidłowy byłby "profil pełen szczegółów") w innym przypadku prawidłowa jest tylko forma "pełny".

anty_teresa napisał(a):

Fajnie dane o bezrobociu skomentował Trystero. Zachęcam do przeczytania. Opisuje troszkę metodologię powstawania i wyjaśnia część nieporozumień.
blogi.ifin24.pl/trystero/2009/...

Może fajnie, ale mało rzetelnie.
Skoro trzy miary bezrobocia "not seasonaly adjusted" wzrastają lub pozostają na tym samym poziomie to nie można powiedzieć, że "spadły wszystkie rodzaje bezrobocia z wyjątkiem U-1".
Wskaźniki bezrobocia są korygowane o wielkości przekraczające wartości które mierzą. Wskaźnik U-6 w pażdzierniku skorygowany został o 0.8% w listopadzie o 1,2%. Przed korektą bezrobocie wzrosło o 0,1%, po korekcie zmalało o 0,3%. W rzetelnym artykule wypadałoby choć wspomnieć o tych korektach.

Pewnie to byłoby skomplikowane ale ułatwiłoby przeglądanie starych wątków:

Pomysł polega na tym by posty które otrzymały pozytywne opinie były widoczne tak jak teraz, zaś pozostałe posty po np tygodniu od napisania były 'zwijane' tzn po lewej zamiast avatara byłaby tylko nazwa użytkownika, w treści postu zaś tylko pierwsza linijka z możliwością 'rozwinięcia' całego postu.
Pozwoliłoby to odsiać 'posty istotne' aktualne przez wiele miesięcy spośród 'uroczych przekomarzanek' które po tygodniu już nikogo nie obchodzą.

nocnygracz napisał(a):

"Sporo znajomych z USA" nie przewidziało świetnych danych na temat bezrobocia to teraz w nie nie wierzą.

Jeśli się bliżej przyjrzeć danym to spadek o 200 tysięcy wynika z sezonowego dopasowania. Pozostałe 100 tysięcy przeszło z kategorii 'bezrobotnych' do 'zniechęconych' (uwzględnionych we wskaźniku U-4).
Spadł wskaźnik U-3 czyli można rzec 'sezonowo dopasowana liczba bezrobotnych optymistów'.

discopolo napisał(a):
"konsekwentne" trzymanie S-ek na kontraktach jest czystym szaleństwem.
Każdy kto robi takie numery zginie marnie. Nie zawsze za pierwszym razem.

Konsekwentne trzymanie 10% aktywów w kontraktach jest równie szalone jak konsekwentne trzymanie 100% w akcjach. Zeszłej zimy konsekwentnie trzymałem akcje i dobrze na tym wyszedłem. Teraz we wzrosty po prostu nie wierzę, nie potrafię zainwestować w spółki, które są przeszacowane. Niezależnie jak bardzo 'psychologia rynku' wskazuje że 'jeszcze wzrosną'.

Vox napisał(a):
kontrakty to diabelski wynalazek. ciągle kusi by grać DT,
a to przynosi straty. Należy twardo trzymać zajęte pozycje,
zawsze pozostaje satysfakcja że jesteśmy konsekwentni.

No ja właśnie trzymam konsekwentnie zajęte pozycje... tyle że są to S-ki i dlatego tracę.
Tzn traciłem:)

buldi napisał(a):
Taurus80 napisał(a):
Mam takie pytanie do niedzwiedzi czy wy od czerwca zarabiacie czy tracicie??
Bo ostatnio codziennie ktos otwiera S-ki a na 2 dzien pewnie stopy pekaja i tak codziennie.


Odpowiem szczerze.
Ja jestem nietypowym niedżwiedziem, bo - wstyd sie przyznać - już w maju sie poredukowałem przed tą korektą na którą dalej czekam. Wszystko dlatego, że straciłem od października do lutego prawie 40% portfela. Marzec i kwiecień był w całości mój. Nie dosyć, że odrobiłem straty to wyszedłem na naprawdę sporym plusie. Potem coś pękło i moja passa się skończyła. Oczywiście nie sposób było od tego momentu nie zarobić, ale daleko mi było do tego co miało miejsce do tego czasu. Hossa trwała już dwa miesiące, ale wtedy to nie było takie oczywiste. W obawie przed dalszym zjazdem zostawiłem sobie wypracowany zysk, czyli 30% portfela. Granie przez parę miesięcy 1/3 tego czym się grało wcześniej jest mało budujące, dlatego kiedy korekta miała być już w moich oczach pewna jak amen w pacierzu, sprzedałem akcje i zająłem się kontraktami.W końcu tam można igrać z rynkiem w dwie strony.
Od razu zaznaczę, że to o wiele bardziej perfidny instrument od zwykłych akcji. Najgorsze, że z korektą trafiłem i od razu dostałem nie tyle marchewkę co marchewę. Szok, jaki do tej pory byłem głupi, ile można zarobić w krótkim czasie. Idiotyzmem do kwadratu lub nawet do sześcianu, było to co z tym zyskiem zrobiłem. Zamiast go zrealizować przeliczyłem go na kolejne kontrakty które pootwierałem. Nie minął tydzień i po marchewie nie było śladu.
Co innego zarobić na np 5 kontraktach a co innego stracić później na 10. W kolejnym tygodniu się o tym przekonałem.
Od tego czau kubeł zimnej wody i koniec z łatwą kasą na giełdzie, bo w takową nie wierzę.
Po pierwsze na kontraktach z powodu lewara gram jedynie 1/10 portfela (w którym jak na razie nie ma akcji).
Po drugie postanowiłem że kiedy zostanę znowu szcześliwem posiadaczem papierów będę nimi jedynie zabezpieczał pozycje.
Po trzecie po ostatnim kopaniu się z koniem, kiedy to rynek obił mi ryło parę tygodni temu, koniec ze swoimi racjami - uważam że tam trzeba grać głównie technicznie, by dopłaty do depozytu nie miały miejsca. Jednocześnie swój azymut należy mieć, a do bessy warto być przygotowanym nawet w tzw hossie.

Odpowiadając na Twoje pytanie jestem co prawda na niewielkim plusie, ale za to o krok od swojego w 100% pewnego systemu na kontrakty.blackeye


Obstawiłem podobny scenariusz co buldi. Od lipca zacząłem grać na spadki na kotraktach, te jednak nie przyszły. Zacząłem od jednego kontraktu, potem dopiero 'uśredniałem w górę. Zostawiłem sobie też bufor w postaci akcji Lotosu, które amortyzują ruchy WIGu20. Od czerwca straciłem 5% kapitału; biorąc pod uwagę o ile od tego czasu poszedł w górę WIG cieszę się że tylko tyle.

Cytat:
Piątek przyniósł kontynuację spadków na warszawskiej giełdzie. Najbliższe wsparcie pojawi się w okolicy 2110 punktów, ale indeks bez większych problemów powinien je przełamać. Minimalny zasięg spadków wynosi 2000 punktów.

Przynajmniej tak twierdzi Dom Maklerski PKO BP.

Nie wiem czy jest konieczna jakaś spektakularna katastrofa by spadły indeksy. Moim zdaniem ceny akcji są po prostu w większości przewartościowane i dlatego spadną.

Korzystając ze "średnich wycen" w serwisie Stockwatch wyszło mi że z WIGu20:
- 2 spółki są niedowartościowane
- 15 spółek jest przewartościowanych

Średnio każda spółka z WIG20 jest przewartościowana o 23.44%

2149*(100-23.44)/100 = 1645 <- taka byłaby wartość WIG20 gdyby wszystkie spółki były optymalnie wycenione

Vox napisał(a):
a czy HFT jest obecne na GPW?
czasami zlecenia w arkuszu lecą tak szybko...


Na WGPW arkusz zleceń zmienia się w ułamku sekundy. Czyli powoli. Transmisja z NY trwa koło 200 milisekund, z Londynu pewnie paredziesiąt.
Tymczasem w przypadku high frequency trading przewagę konkurencyjną mierzy się w milisekunach. Dlatego platforma obsługująca cały ruch Goldmana jest posadowiona w serwerowni NYSE.


plynacyzrynkiem napisał(a):
co jest zrodlem danych o:
- wielkosci handlu algorytmicznego
- udzialu w nim Goldman Sachs


Było o tym głośno kiedy aresztowano Sergieja Alejnikowa który stworzył dla GS algorytmy HFT a potem chciał pracować dla konkurencji.

Pisze o tym na przykład tu i tu.

WatchDog napisał(a):
...ludzkość będzie się na przykład przerzucać na syntetyczne słodziki, które mniej szkodzą...

Z tym bym się akurat nie zgodził.
W internecie jest olbrzymia literatura na temat szkodliwości aspartamu i innych słodzików.

Tu jest film, a tu jeden z takich tekstów

Cytat:

W skład aspartamu wchodzą trzy związki chemiczne: kwas asparaginowy, fenyloalanina i metanol

Kwas asparginowy
(...) Po przedostaniu się do mózgu, substancja ta z wolna zaczyna wyniszczać neurony. Czas jest tu kluczem, bowiem większość ludzi po prostu nie jest w stanie zauważyć powolnych, choć konsekwentnych zmian zachodzących z ich mózgu, a wynikających z rosnącej liczby uszkodzonych komórek w konkretnym, niedostatecznie chronionym obszarze mózgu. Do licznych schorzeń, których występowanie w udowodniony sposób wiąże się z uszkodzeniami wywołanymi przez długotrwałe oddziaływanie aminokwasu, należą między innymi: stwardnienie rozsiane, stwardnienie zanikowe boczne, utrata pamięci, zaburzenia hormonalne, utrata słuchu, epilepsja, choroba Alzheimera, choroba Parkinsona, hipoglikemia, otępienie towarzyszące AIDS, zmiany chorobowe mózgu i zaburzenia neuroendokrynologiczne.

Fenyloanalina
(...) Podwyższony poziom fenyloalaniny w mózgu może spowodować zmniejszenie ilości serotoniny, co z kolei prowadzi do zaburzeń emocjonalnych, np. depresji, gwałtownych zmian nastroju, czy apopleksji.

Metanol
(..) Maksymalna „bezpieczna” dawka dopuszczalna do spożycia wynosi 7,8 mg/dzień (o ile w ogóle można mówić o bezpiecznych dawkach silnych trucizn). Litr słodzonego aspartamem napoju zawiera około 56 mg metanolu.
(...) Do objawów zatrucia metanolem należy zaliczyć bóle i zawroty głowy, buczenie w uszach, mdłości, zaburzenia trawienno-jelitowe, osłabienie, dreszcze, zaniki pamięci, drętwotę i bóle kończyn, zaburzenia zachowania oraz zapalenie nerwów. Najbardziej znane symptomy zatrucia metanolem to problemy ze wzrokiem, obejmujące między innymi zamglenie obrazu, postępujące zawężenie pola widzenia i ciemność, uszkodzenia siatkówki i w końcu ślepotę. Formaldehyd jest znanym czynnikiem rakotwórczym, niszczy siatkówkę, wpływa na replikację DNA i powoduje wady płodu.

Kasyno NYSE
Cytat:
Jak fajnie! 30% obrotów na NYSE przypada na 5 spółek, których kapitalizacja wynosi niewiele ponad 1% indeksu S&P 500. (...) Te 5 firm to: Citi, AIG, CIT, Fannie Mae i Freddie Mac. Dodajmy do tego fakt, że już prawie 50% handlu w kasynie NYSE to handel algorytmiczny (w większości high frequency trading z wszelkimi towarzyszącymi mu smaczkami, jak front-running), a większość tego handlu przeprowadza kto...? Oczywiście Goldman Sachs!

Cała ta hossa opiera się na działaniach magika który przekłada śmieci pomiędzy swoją prawą i lewą kieszenią.

Mam wrażenie że grubasów też zaskoczył projekt budżetu Rostowskiego. Oni tu grali na zwyżkę, a on im wyskoczył z taką niespodzianką...
Parę dni ciszy w eterze pozwoliło zapewne przegrupować pozycje. Skoro teraz rozpoczęła się nagonka na spadki znaczy, że grubasy są już po drugiej stronie rynku.
No chyba że swobodne osuwanie indeksu zostanie jeszcze na krótko przerwane w przyszły piątek - żeby wrześniowe L-ki nie przyniosły strat. Być może na fixingu będzie dobry moment do sprzedaży akcji WIG20.

Polska zaczyna mieć nienajlepsza prasę:
zerohedge
bloomberg

Nie byłbym taki pewien że udzieli się nam euforia zza oceanu.

Vox napisał(a):
Cytat:
O polską gospodarkę byłbym dużo spokojniejszy niż Financial Times


nie mozna brac tuby propagandowej na powaznie. grubasy poprzez media steruja gielda.

Mi tam pasuje że naganiają na spadki. Trochę się późno obudzili ale może cóś spadnie do 18-go.
(Jestem konsekwentnie miśkiem, jak przedwczoraj urosło dokupiłem S-kę.)

adamos napisał(a):
Jak Usa jeszcze troche podciagna to u nas dopiero sie zacznie szal zakupow. Tylko,ze za tydzien wygasaja kontrakty i wielu napalencow moze dostac na ostudzenie kubel zimnej wody Shame on you

No właśnie, jak obstawiacie rozliczenie kontraktów; cudo-fixing w górę czy w dół?

Vox napisał(a):

@przemek, udało ci się wziąść w okolicach 90?


Niestety popełniłem falstart z S-kami. Mam nadzieję że to tylko falstart... kupowałem po 82.

Vox napisał(a):

zapraszam wszystkich do otwierania S na KGHM. to jest IMHO bardzo dobra inwestycja - do 60 PLN spadnie na 90%

Też na to liczę od dwóch tygodni.

Rostowski informację o deficycie musiał kiedyś podać. Teraz jest na to najlepszy czas bo na rynku panuje optymizm.

Piotr Kuczyński:
Cytat:
List do gazet w piątek wieczorem też był przemyślany. W czasie weekendu politycy się już wyzłośliwią, ekonomiści powiedzą, że to było tylko urealnienie, o którym wspominałem w drugim akapicie. Jeśli mam rację to złoty (po początkowym osłabieniu) wróci do formy, a akcje nie zareagują. Nawiasem mówiąc wystarczy w poniedziałek lub wtorek albo w oba te dni wymienić na rynku większą ilość środków pomocowych z UE, żeby rynek walutowy doszedł do wniosku, że deficyt złotemu nie zaszkodzi, a to zwiększyłoby presję na umocnienie złotego.

W interesie rządu jest by złotówka trzymała się mocno do 30 września, bo po kursie z tego dnia rozliczane są unijne dotacje dla rolnictwa. Wrzesień więc może być dobrym okresem do ewakuacji z polskiego rynku po korzystnym kursie wymiany.

Ja od 10 sierpnia konsekwentnie siedzę na S-kach. Wczorajsze spadki spowodowały że odrobiłem prawie straty z ostatnich tygodni.

Scenariusz, który obstawiam mówi, że już zaczęła się "ta" korekta. Dlatego podoba mi się że spadki zostały wzmocnione aprecjacją Au, co może świadczyć że zmiany mają fundamentalny charakter. (To znaczy zaczyna odgrywać rolę fakt, że fundamenty systemu finansowego są zmurszałe).

Choć może jestem trochę niekonsekwentny. Dzisiaj po raz pierwszy od paru miesięcy przeglądałem spółki szukając "perełek" do których można się przymierzyć do kupienia.
Ceny pary spółek na NewConnect wydają się już być atrakcyjne; na głównym rynku będą atrakcyjne jak jeszcze spadnie z 5%.
Na tym poziomie można więc spodziewać się wsparcia przez miśki takie jak ja. Pytanie na ile jesteśmy znaczącą siłą...

nocnygracz napisał(a):
Taka ciekawostka, jak Wam się to podoba?
Jedna z sytuacji, które "jeszcze nigdy wcześniej ...":


Niegrzeczni bankowcy nie chcą udzielać kredytów więc rząd zmusi ich do tego ujemnymi stopami.

Tyle że bankowcy nie są idiotami. To że nie udzielają kredytów przy zerowych stopach procentowych oznacza, że nikt na rynku nie jest w stanie przedstawić wiarygodnego biznesplanu który przyniósłby jakiekolwiek zyski.

"Żyjemy w niezwykłych czasach" - fakt, nigdy nie było jeszcze takiej patologii.

discopolo napisał(a):
Codziennie na zakończenie ostre zjazdy.

Te ostre zjazdy wskazują moim zdaniem, że to kontrakty rządzą; i cała zabawa polega na tym by rynek pod koniec dnia poszedł w najbardziej nieoczekiwaną stronę. Zresztą patrząc na wig20 widać że gdzieś 2 miesiące temu dzienne wykresy zmieniły swój kształt; zamiast równomiernych wzrostów i spadków są schodki. Może to oznaczać większą nerwowość na rynku, ale może też świadczyć że od tego czasu ktoś się dobrze bawi w rzeźbienie wykresu.

Snake napisał(a):

No tak, wszyscy zaczynamy od pisania wierszy, a kończymy na spekulacjach giełdowych... (a przynajmniej ja).

Nie wiem jak wszyscy ale ja piszę. Tematy okołogiełdowe też się zdarzają Anxious


Ja dalej trzymam S-ki. Wygląda na to że jestem jedynym niedźwiedziem na tym forum który pozostał na rynku...

Najbardziej martwi mnie umacniająca się złotówka pachnąca kolejnym cudo-fixingiem.


Dla mnie nielogiczne jest określenie "wartość mieści się w przedziale" skoro tuż obok podane są wartości znajdujące się poza tym przedziałem. Skoro ani wartość księgowa ani wartość likwidacyjna nie mieści się w podanym przedziale, to skąd w ogóle wzięły się kwoty 24,54 i 40,90 określające granice tego przedziału?

WatchDog napisał(a):
przemek_f napisał(a):
Podsumowanie wyceny akcji nie aktualizuje się w momencie zmiany wyceny (inne liczby są w podsumowaniu a inne w wycenach po prawej stronie). Na skutek tego potencjał zmiany kursu wyliczany jest niepoprawnie.

Poproszę krok po kroku. Napisz dokładnie co się z czym nie zgadza, chętnie z linkiem, proszę.


Na przykład KGHM:

"Podsumowanie: Wartość jednej akcji spółki mieści się w przedziale od 24,54 zł do 40,90 zł"
Tymczasem najniższa wycena (Wartość likwidacyjna wg J. Wilcoxa) wynosi 18,36zł; najwyższa (wartość księgowa) 47,08.

Podsumowanie wyceny akcji nie aktualizuje się w momencie zmiany wyceny (inne liczby są w podsumowaniu a inne w wycenach po prawej stronie). Na skutek tego potencjał zmiany kursu wyliczany jest niepoprawnie.

Heh, ja ciągle wiszę na S-kach, akurat jak poszło do góry nie mogłem śledzić notowań. Póki co nie zmieniam strategii i uzupełniam depozyt.
Mam wrażenie że ostatnie wzrosty pod koniec sesji były właśnie po to by drobnym ciułaczom obrzydzić do końca S-ki i by puszczały zbyt ciasne stop-loosy. Obstawiam że jak szybko poszło do góry tak szybko może teraz spaść i realizując teraz stratę nie miałbym szansy załapać się na ruch w dół.
Z drugiej strony jednak naganianie na akcje przez Morgana może świadczyć że dystrybucja (i wzrosty) potrwają jeszcze z miesiąc. Zanim wszyscy zapomną kto naganiał.

Jak wig20 spadnie w ciągu drugiego półrocza poniżej 2100 to nie stracę. Na razie przejadłem 10% zysków z pierwszego półrocza w ciągu dwóch dni.

Na blogu Kuczyńskiego jest fajne narzędzie do przeglądania wpisów.
Może dało by się implementować coś takiego na forum stockwatch?

Gratuluję nocny. Cholernie szybki nokaut. I moja pierwsza kasa przegrana na kontraktch.

Chciałem te S-ki potrzymać dłużej, a teraz nie mam koncepcji czy je trzymać, czy zrealizować stratę.



nocnygracz napisał(a):
Nastroje minorowe (oprócz Tadka).
Bierze ktoś zakład 1940 - 2140?
Ja bym samobójczo wziął L-kę.

Mogę wejść. Właśnie kupiłem (pierwszy raz w życiu) kontrakt na W20. S-kę:)

@krzem78
W dłuższym okresie potęga procentu składanego przegrywa z potęgą okresowych hiperinflacji i wymian pieniędzy.
Biorąc pod uwagę ostatnie stulecie historii Polski nie znajdziesz kolejnych 40 lat (a taki horyzont trzeba brać pod uwagę przy odkładaniu na emeryturę) w którym oprocentowanie lokat przewyższało średnio inflację o 3%. To znaczy przez większość tego okresu przewyższało, po czym następowało kabum w którym pieniądz tracił 75-90% swej wartości. Z tego powodu fundusz emerytalny warto mieć zdywersyfikowany; jakaś lokata, jakaś działeczka, trochę akcji i parę złotych monet. Wtedy jest szansa że coś z tego przetrwa ewentualny reset.


Jakoś nie spotkałem się z tym ostatnio by ktokolwiek z Polaków mieszkających w USA wypowiadających się na forach gospodarczych miał pozytywną opinię na temat tego co się tam dzieje. Myślę tu o ludziach z forum "Polityka i gospodarka" na gazeta.pl, komentatorach na blogu Kuczyńskiego i doxie z doxa.blox.pl. Dlatego myślę że pozytywne dane z USA okażą się wieeelką ściemą. I to raczej wcześniej niż później.

Więc byczki cieszcie się intensywnie, bo raczej nie będzie wam dane cieszyć się długo.




Nie wiem czy trzeba odkładać do oddzielnej przegródki "na emeryturę".
Wystarczy kontrolować wielkość posiadanego kapitału który można spieniężyć. Żeby zapewnić sobie sensowną emeryturę trzeba zebrać koło 300K zł w wieku 65 lat. Czyli licząc od tyłu: w wieku 50 lat trzeba mieć 200K, w wieku 35 - 100K. Kontrolować wartość majątku co 5 lat, a jeśli trzeba dokręcać (sobie) śrubę...

lajkonik napisał(a):

Co do płacy minimalnej to nie przeceniałbym jej znaczenia w sensie negatywnym. (...) Co innego obciążenia pensji.

Podwyższenie płacy minimalnej wiążę się ze zwiększonymi obciążeniami dla osób prowadzących samodzielną działalność gospodarczą, gdyż składka na ubezpieczenie społeczne jest obliczana jak procent płacy minimalnej. Podobnie zasiłek dla bezrobotnych.
Płaca minimalna na poziomie 41% średniej krajowej, spowoduje że w niektórych regionach będzie sięgała 60-70% przeciętnego wynagrodzenia w regionie. Innymi słowy będzie silnym impulsem zwiększającym bezrobocie i szarą strefę w biedniejszych częściach kraju.

tadekmazur napisał(a):
Nie wiem gdzie będzie np. przyszłoroczny dołek. Jednak absolutnie nie wierzę w zjazd WIG poniżej 20tys.
IMHO juz jesteśmy w hossie i NIGDY nie zjedziemy nawet do 1500 dla WIG20.

W przyszłym roku czeka nas znacząca podwyżka podatków i można spodziewać się trudności w rolowaniu długu. Nowe regulacje coraz bardziej podwyższają koszty firm niemal w każdej branży. Nie mówiąc o kwiatuszkach w stylu podwyższania płacy minimalnej (= podwyższania bezrobocia), co świadczy że rząd zupełnie nie ma pojęcia co się dzieje w gospodarce.

Skoro teraz większość firm jest ledwo nad kreską to w przyszłym roku kto będzie mógł przeje kapitały własne, kto nie będzie zbankrutuje. A giełda pewnie zdyskontuje te spadki parę miesięcy wcześniej.

Alfredzio napisał(a):

Ps. Ktoś przesadził z tym, że drewniane domy w USA nadają się do rozbiórki po kilkudziesięciu latach...

Mam akurat informacje z pierwszej ręki, gdyż mój wujek zajmował się przez lata spędzone w USA właśnie rozbiórką drewnianych domów.
Oczywiście sposób budowania to także kwestia mentalności. W Polsce budujący dom niejako zakłada ewentualność, że jego rodzina przez 50 lat może nie mieć pieniędzy na jakiekolwiek inwestycje, i dom musi taki zły okres przetrwać. W USA zakłada się że środki na inwestycje będą zawsze.
Inna sprawa to podatek od nieruchomości, którego w Polsce właściwie nie ma, a w Stanach jest poważnym obciążeniem. Wszystko to sprawia, że przeciętne gospodarstwo domowe ma wysokie koszty stałe co przy braku oszczędności sprawia że okresowy brak dochodów jest katastrofą.

WatchDog napisał(a):
Dlaczego w USA się buduje?

Buduje się też dlatego, że domy na przedmieściach, budowane z drewna, po parudziesięciu latach użytkowania nadają się już tylko do rozbiórki. Z tego powodu każde kolejne pokolenie musi harować na spłatę kolejnego domu.

tadekmazur napisał(a):
... Dlatego nawet 12% bezrobocia Ameryki nie rozwali, ale dalsze ostre spadki cen domów owszem mogłyby.

Zauważ że obniżenie w USA stóp procentowych praktyczne do zera ułatwiło zatrzymanie lawiny foreclosures. Ale stopy będą musiały w końcu urosnąć, raty kredytów wzrosną i lawina znów ruszy.


Pakiety stymulacyjne i zmiany zasad księgowania przesunęły jedynie w czasie dno kryzysu. Więc na pewno druga odsłona nas dopadnie. Tak naprawdę w wiadomościach z rynków oprócz paru mniej lub bardziej manipulowanych cyferek nie było żadnej pozytywnej informacji, świadczącej o uzdrowieniu któregokolwiek z aspektów działania rynków finansowych. Wręcz przeciwnie wszystkie działania prowadzą do jeszcze większej komplikacji i nieprzejrzystości. Swoista magia która działa. Do czasu.
Tak naprawdę pytanie powinno dotyczyć nie tego czy, tylko kiedy skończy się odbicie zdechłego kota. Na ile starczy stimulusów. Przy spadającej konsumpcji w końcu musi zabraknąć nadwyżek finansowych i nie będzie chętnych na obligacje. Może nastąpić to za tydzień może za rok. Ale pewnym jest że to nastąpi.

Maleje też szansa, że Polska ostanie się jako wyspa szczęśliwości i kryzys ją ominie. Rząd nie podjął żadnych działań mających na celu realne ograniczenie kosztów działania państwa. Redukcja aparatu urzędniczego, czy obniżenie płac w budżetówce - to podstawowe działania bez których się budżetu nie zrównoważy. Rządowi jednak nie starcza odwagi, żeby chociaż o nich napomknąć. Z pozytywnym piarem udało się dociągnąć do wyborów parlamentarnych, teraz pewnie Tusk myśli że ten sam manewr się uda z wyborami prezydenckimi. W międzyczasie zadłuży się państwo, zadłuży się BGK, zadłuży się ZUS. Wszystko co się będzie dało zastawimy w lombardzie. Wiele lat udawało się prowadzić taką politykę, teraz jednak zadłużenie będzie narastać lawinowo, i czas dojścia do ściany należy liczyć w miesiącach a nie w latach.

Moja wizja przyszłości podobna jest do wizji vandee:
(1) parę tygodni kiszenia indeksów
(2) silny spadek jeszcze w okresie wakacyjnym
(3) czarna jesień z pogłębieniem obecnych dołków.

A komu uda się zachować kapitał będzie beneficjentem przyszłej hossy. Ale zachowanie go (czy na rynku akcji czy na depozytach bankowych) wcale nie będzie łatwe.

tadekmazur napisał(a):
Sytuacja amerykańskiej gospodarki jest nie najgorsza, zawał już nie grozi.
Nie zabawimy długo na poziomie WIG=30tys. Zimowanie w okolicach 40tys. wydaje się bardzo prawdopodobne.

Myślę że kończy się już ten sterydowy podryw amerykańskiej gospodarki. Tydzień, dwa i polecimy w dół.
W każdym razie ja obstawiam taki scenariusz.

majama napisał(a):
Zauważylem podwyżke cen puszek, teraz te puszki graala (makrela w oleju) co kiedys próbowałem, w tym samym sklepie i na tej samej półce sa droższe o 20%. Kupiłem jedna i tu niestety się zawiodłem bo na pierwszy rzut oka widać że ryby w puszce jest mniej niz dawniej (może to przypadek a może wybrana strategia) reszta to sam olej.


Kupiłem dziś puszkę sardynek. Faktycznie coś mało w środku rybki.
No normalnie otwieracz się w kieszeni otwiera...

majama napisał(a):
Nocnygraczu, ja proponuje żebys mniej wklejal tu obszernych cytatów które kazdy zainteresowany i tak juz widzial w prasie, a więcej zapodawaj swoich wnioskow i przemysleń. Odstraszasz ludzi od dyskusji tymi plakatami powtórki z rozrywki.

Wklejaj, nocny graczu, wklejaj.
Właśnie wróciłem z dwutygodniowego urlopu i ten 'przegląd prasy' jest dla mnie przydatny.

A teraz w lżejszej konwencji z blogu Ewarysta Fedorowicza:

Cytat:
... po 7 czerwca, wreszcie dowiemy się oficjalnie, jak to z naszą gospodarką jest NAPRAWDĘ.

Czyli – pozostając w kulinarnej konwencji – z pewnością zmieni się menu, którym jesteśmy raczeni od końca ubiegłego roku.

Kuchnia włoska, której, jak wiemy, głównym daniem jest makaron (tym razem nawijany na uszy obywatelom) zostanie zastąpiona bardziej konkretną, czyli swojską.

Nie wiem tylko, czy na początek zostanie nam zaserwowany jej wariant regionalny (bryndza), czy też od razu ogólnopolski, nobilitowany przez uroczego Danny’ego DeVito (kaszana).

Smacznego!

z blogu zezowatego zorro (jeśli ktoś kojarzy): Koniec tej hossy


Jak dla mnie to może przyjść teraz korekta. Pozbyłem się dziś większości tego co jeszcze miałem (głównie Lotos).


Myślę podobnie jak Buldi.
Parę miesięcy temu wszyscy zgodni byli co do tego, że rządowe stimulusy w USA i na całym świecie spowodują krótkotrwałe odreagowanie, po którym nastąpi kolejne załamanie. Moim zdaniem w światowej gospodarce nie zaszło nic co kazałoby uznać ten scenariusz za nieaktualny.

tadekmazur napisał(a):
Litości. 1400 to już bym nie chciał. Może wystarczy 1700?

W drugiej ołowie kwietnia przewidywałeś spadek Wig20 do 1550. Od tego czasu parę razy zmieniłeś zanie, tymczasem mnie zaczęły przekonywać Twoje ówczesne argumentyAnxious Myślę że taki będzie zakres obecnej obsuwy z dołkiem tydzień-dwa po wyborach do PE, kiedy rząd ogłosi prawdziwą skalę deficytu i zaproponuje nowe podatki.

Nadchodzi chwila prawdy, jak się będzie jeszcze parę dni kisić to żegnaj kanale wzrostowy.
Zresztą na mWIG40 dolne ograniczenie kanału dziś zostało przełamane.

W wątku "kiedy dno bessy" pojawiła się ostatnio wypowiedź
zsc napisał(a):
PEWNEGO DNIA POWIEMY, ZE DNO JUŻ BYŁO. NIKT JEDNAK NIE WIE, KIEDY TO NASTĄPI

link odsyła do strony autora posta, który zajmuje się działalnością ubezpieczeniową.

Postuluję, by określić w regulaminie dopuszczalne zasady reklamy własnych usług świadczonych przez użytkowników.
Wydaje mi się, że dopuszczalny może być link do własnej strony w stopce wiadomości.
Niedopuszczalne powinno natomiast być naganianie, szczególnie opierające się na wprowadzaniu w błąd.


Jestem poza rynkiem, a tu tak wszystko kusi, nęci... love10

owner napisał(a):
http://rapidshare.com/files/231699481/spolki.xls.html

nie mam tam konta i jest limit do 10 ściągnięć. ten link powinien działać

poprawiłem błąd w kolumnie E


Jak widać jest dużo chętnych. Próbowałem ściągnąć, ale mi się już nie udało.

Dwa pomysły.

Pierwszy taki, żeby pełny dostęp był bezpłatny przez np miesiąc w każdym roku, by nowi użytkownicy mogli poznać jego funkcjonalność.

Drugi - żeby o widoczności postów na forum (dla wszystkich/dla zarejestrowanych) decydował autor danego posta. Nie każdą obserwacją chcemy się dzielić z 'całym światem'.

Generalnie, z tego co widzę, świetnie rozwijające się serwisy, po wprowadzeniu abonamentu przechodzą w fazę wegetacji; łatwo przedobrzyć sprawę z wysokością abonamentu/ ilością użytkowników. Opłata która wydaje się niewygórowana dla tych, którzy korzystali z serwisu bezpłatnie przez rok, może być zbyt wysoka dla tych którzy wchodzą w ciemno.
Ale lepsza opłata niż brrrrr reklamy.

A może założyć że papiery kupuje się i sprzedaje tylko na zamknięciu sesji (albo tylko na otwarciu), a jeśli papier pozostaje w porfelu nie dolicza się prowizji? Czyli test nie byłby 'dzienny' tylko 'dobowy'?

nocnygracz napisał(a):
W tej sytuacji rekomendacje z SW wysunely sie na pierwsze miejsce Angel


Masz rację.

Zastanawiałem się jak to ugryźć by znalazło wyraz w mojej statystyce scratch Wartość inwestycji przekroczyła 1,64 raza wartość posiadanego kapitału więc taka była krotność użycia do zakupów każdej złotówki. Założyłem upraszczająco, że każda złotówka użyta do inwestycji krótszej niż miesiąc pracowała 2 razy, każda złotówka dłuższej inwestycji pracowała tylko raz. Przy takim założeniu skorygowana tabelka opłacalności inwestycji wygląda tak:

analiza raportów............................... 47,03%
analiza wskaźników.......................... 20,58%
rekomendacje forum stockwatch....... 53,34%
rekomendacje forum bankier.............. -0,64%
emocjonalne decyzje........................ -5,65%

na pozostałe zestawienia ten fakt praktycznie nie ma wpływu, dane zmieniają się proporcjonalnie.

nocnygracz napisał(a):
przemek_f
Czy teraz znowu wrocisz do korzeni i bedziesz sie zabawial wiecej na New Connect?
Bo to chyba jeden z wnioskow?


Wnioski co do newConnect wcale nie są takie jednoznaczne. Po pierwsze wynika to z przyjętej metody obliczeń, która nie uwzględnia czasu jaki trzymałem poszczególne akcje.
Generalnie inwestuję średnioterminowo. Niemniej jednak na rynku newConnect udało mi się w tym czasie obrócić akcjami tylko raz, na rynku podstawowym te same pieniądze mogły pracować kilka razy.
NewConnect jest rynkiem niezwykle mało płynnym. Sprzedaż akcji wartych 10k zł jeśli nie chce się zaniżyć kursu może trwać i parę tygodni Anxious

Poza tym 'perełki' które wyszukałem w październiku w międzyczasie zostały docenione przez rynek. Tak naprawdę większość spółek na NC to atrapy, i nie za bardzo jest z czego wybierać.
Bardziej liczę na spółki które mają dopiero wejść na NC. Jest sporo takich zamrożonych spółek, które czekają z wejściem na lepsze czasy.


WatchDog, Jarbas, TheBlackHorse

Cieszę się że spodobała wam się moja analiza. Może niezbyt profesjonalna, ale oryginalna na pewno jest.
Pewnie jakoś chciałem się odwdzięczyć za informacje, które 'wykradam' z tego portalu happy11

Jedną z najbardziej nieprzewidywalnych rzeczy a giełdzie są nasze własne decyzje.
Postanowiłem więc im poświęcić trochę czasu study

Trochę mnie zaskoczyło, że w przyjętych przeze mnie kategoriach wyszły tak wyraźne korelacje. Ciekawie by było gdyby ktoś przeanalizował swoje inwestycje w tych samych kategoriach.

Po pół roku na giełdzie postanowiłem sobie zrobić mały urlopik i przeanalizować swoje dotychczasowe inwestycje.

W tym czasie miałem w rękach akcje 30 firm z których na 4 straciłem, na 26 zyskałem.


W rozbiciu na poszczególne segmenty rynku zyskowność moich inwestycji wygląda następująco:

WIG20.............................. 22,90%
MWIG40............................ 21,07%
SWIG80.............................. 0,94%
pozostałe GPW................... 21,87%
NewConnect...................... 45,34%

Najgorsze wyniki osiągnąłem zatem na spółkach z indeksu SWIG80. Sądzę że to dlatego, że z jednej strony są one na tyle duże, że ich raporty nie są dla mnie czytelne, a na tyle małe, że ich wyniki nie są zbyt wnikliwie analizowane na forach, i co rusz wypadają jakieś trupy z szafy.


Przeanalizowałem również zysk w zależności od motywów jakimi kierowałem się przy zakupie akcji:

analiza raportu................................ 45,34%
analiza wskaźników.......................... 18,55%
rekomendacje forum stockwatch....... 36,77%
rekomendacje forum bankier.............. 0,32%
emocjonalne decyzje........................ -5,65%

Początkowo kupowałem firmy z rynku New Connect, które mają prościutkie raporty. Jeśli któryś z nich sprawiał dobre wrażenie, a firma wyglądała na solidną kupowałem jej akcje. To pół-amatorskie podejście zaowocowało jednak tym, że na tych samodzielnie analizowanych spółkach wyszedłem najlepiej.
Kolejną część akcji kupowałem kierując się analizą wskaźników giełdowych i własnym czujem co do kupowanych akcji. Wyszedłem na tym znacznie gorzej.
Natomiast zadziwiająco dobrze wyszedłem na inwestycjach, przy których kierowałem się rekomendacjami na forum stockwatch, szczególnie w wątku "gwiazdy przyszłej hossy", które przyniosły ponad 30% zysku.
Część akcji kupiłem kierując się rekomendacjami ~Karoliny z forum bankiera, które wyglądały sensownie. Jednak gdy akcje pomimo upływających tygodni nie chciały rosnąć pozbyłem się ich bez zysku.
Dwukrotnie postanowiłem kupić akcje mimo że wskaźniki były słabe i nikt do ich zakupu nie zachęcał - na tych inwestycjach straciłem.


Kolejną rzeczą którą przeanalizowałem jest zysk w zależności od oceny w ratingu na stronie stockwatch; w tym przypadku zyski wyglądają następująco:

strefa bezpieczna (rating "niebieski").................26,80%
strefa niepewna (rating "żółty").........................3,83%
strefa zagrożenia (rating "czerwony")..................3,24%
bez ratingu....................................................45,34%

Jak widać spośród spółek notowanych na GPW najlepiej wyszedłem na spółkach w bezpiecznej strefie. Spółki ze strefy "zółtej" z reguły dawały umiarkowany zysk (niski wynik jest efektem stosunkowo dużej wtopy na Almie). Spółki ze strefy zagrożenia zachowywały się najbardziej nieprzewidywalnie dając od 60% straty do 40% zysku. Przy tych spółkach reagowałem też najbardziej nerwowo, kilkukrotnie pozbyłem się akcji tuz przed wzrostem ich wartości.
Oczywiście i tu bezkonkurencyjne były spółki nieklasyfikowane, czyli z rynku New Connect.

@tadek

To jest trochę tak, że bałem się załamania budżetu po wakacjach, i że rząd nie będzie miał wziąć skąd kasy co zaowocuje inflacją. Dlatego uważałem że akcje są lepsze niż gotówka. Teraz gdy weszliśmy do platynowego klubu narkotykowego (czy jak się to zwie) ryzyko takiego załamania się zmniejszyło.
Zresztą odczuwam ulgę sprzedając akcje, znaczy że powinienem to robić. Nie żal że pociąg odjeżdża jeśli udało się wysiąść z niego z z walizką gotówki.

Sprzedałem większość akcji. Niby wszystko ładnie rośnie ale coś poczułem się nerwowo. Chyba pora na mały urlopik od giełdy happy11

Ja mam rachunek w mBanku. W sumie nie ma dużo możliwości ale mi wystarczał do tej pory.

Teraz jednak chciałbym spróbować gry na kontraktach.
Możecie coś polecić, gdzie są małe koszty na wejściu? W sumie podoba mi się bossa, ale nie podoba mi się opłata za "dodatkowe zabezpieczenie sprzętowe". Czy opłata ta jest konieczna do składania zleceń przez internet, czy jest dodatkową opcją?

Heh, Azoty chwalą się że zyskały uznanie na StockWatch happy11
AZOTY Tarnów wysoko ocenione przez StockWatch

tadekmazur napisał(a):
A na ostatnich sesjach leciały na ryj.

Tez mam nadreaktywny portfel. Wczoraj wartość moich akcji spadła 6%; pocieszam się że dwa tygodnie temu rosła jeszcze szybciej...

addi napisał(a):
Kurs spółki pokonał ważny opór na 2,59:

...po czym odbił się od jeszcze ważniejszego oporu na wysokości 3zł. Dzisiaj się przekonamy czy uda się mu wesprzeć w okolicach 2,50, czy od razu spadniemy do 2,20.

Odebranie akcji w dołku jest możliwe tylko wtedy gdy część inwestorów wpadnie w strach że wróciły spadki i panicznie zacznie się ich pozbywać. IMHO najbliższych parę dni to dobry moment na zakupy.

Mi ten 21 kwietnia pasuje jako koniec spadków na WIG20. Maluchy pewnie powtórzą ten sam ruch w dół i a potem znów w górę z kilkudniowym opóźnieniem.
Korekty trwającej aż do maja nie widzę. Rynek teraz jest zbyt dynamiczny by pozwolić sobie na tak długą korektę wzrostów. Tym bardziej że wzrost jest czysto spekulacyjny i nie ma fundamentalnych przesłanek.

Moim zdaniem najbliższy tydzień będzie dobrym czasem na uzupełnianie portfela, najpierw o spółki z Wig20, potem o pozostałe.
Motorem wzrostów mogą być ostatnie informacje o wykupywaniu złóż miedzi przez Chiny, które pociągną do góry spółki surowcowe.

Myślę że najdalej w sierpniu należy spodziewać się skoordynowanej akcji Komisji Nadzoru Finansowego i ABW z udziałem helikopterów.
Cała załoga Zmywaka zostanie aresztowana.
Minister Schetyna zwoła nadzwyczajną konferencję prasową i odznaczy funkcjonariuszy biorących udział w akcji.

Rynek oczekiwał korekty, ale z tego co widzę jakoś niezbyt chętnie się koryguje, bo wszyscy chcą wzrostów. Z tego powodu mimo że Wig20 spada mniejsze spółki nadal rosną.
Przypuszczam że zamiast korekty wyjdzie z tego konsolidacja i za parę dni WIG20 ruszy dynamicznie do przodu a za nim pozostałe indeksy.

Jak teraz przyjdzie większa korekta, to optymizm pryśnie i bardzo ciężko będzie powrócić do wzrostów. Duzi gracze są tego świadomi dlatego nie dopuszczą do takiej korekty na żadnym rynku. Póki oczywiście się będzie dało.
Nie przypuszczam żeby dołek był w czerwcu, wtedy raczej widzę tegoroczny szczyt indeksów.

lajkonik napisał(a):
Co innego jest ciekawe. Że związkowcy nie są ulegli.

Dobrze żeby wreszcie upadli. Byłoby to niezłą nauczką dla związkowców na całym świecie w tym u nas.

Co do obecnej korekty, chyba się rozejdzie po kościach. Miśki jakieś słabowite po śnie zimowym.
Zaczynam dokupywać.

Ja myślę że jak ludzie się zorientują jak jest fatalna sytuacja w gospodarce i że stimulusy nie działają to zaliczymy kolejne dno, i będzie ono znacznie niżej niż denko z początku roku. Na razie jednak ludzie wierzą w stimulusy, banki podają podkręcone wyniki i stąd średnioterminowo mamy trend wzrostowy.
Podstawą wszystkiego jest timing i psychologia. Chwile zwątpienia powodują krótkoterminowe korekty; medialny optymizm sprawia że średnioterminowo wszystko idzie do góry; a strach i przerażenie, które dojrzewa w ludziach spowoduje kolejną drastyczną przecenę.
Paliwa obecnego optymizmu starczy na parę miesięcy, nie wiem co musiałoby się stać, by podtrzymać później optymizm inwestorów. Dane z realnej gospodarki dalej będą fatalne, a wiara w politycznych cudotwórców spadnie. Z tych przesłanek wyszło mi że trend wzrostowy wyczerpie się w czerwcu/lipcu.

Obawiam się jednak że jak najbliższa korekta będzie zbyt mocna, to ludzie przestaną wierzyć w ten średnioterminowy trend wzrostowy, tylko od raz przejdziemy do fazy spadku. Dlatego chcę żeby W20 nie spadł poniżej 1600. Coby się denko nie urwało.

Złotówka wzmocniła się dzisiaj o 14gr względem Euro. Ciekawe czy jakaś nowa kasa trafi jutro na giełdę?

Co do korekty - wręcz na nią liczę, bo pozbyłem się części walorów, a sknera jestem i nie chcę ich odkupywać drożej:)
Jak już przyjdzie (a wygląda że się właśnie zaczyna) nie bardzo widzę szansę spadku do 1600. ja w każdym razie zamierzam iść na zakupy ciut wyżej.

System prawny UE doprowadzi gospodarkę na skraj paraliżu. To co się dzieje z dopłatami unijnymi (nie są przyznawane bo urzędnicy boją się przekroczyć jakiś bzdurny przepis) przenosi się na całą gospodarkę. Pewnie dojdzie do punktu zwrotnego gdy jasne się stanie również dla polityków że 'to nie działa'. Ale zanim to nastąpi zaliczymy dołek - i to będzie właściwe dno bessy.
Ja liczę że obecny 'rajd głupców' na WIGu skończy się w czerwcu-lipcu. Pewnie do tego czasu ze względu na wybory do Parlamentu Europejskiego wszystko będzie pudrowane. Dopiero w lipcu poznamy skalę załamania.
Jesienią/zimą osiągniemy gospodarczy dołek; trudno powiedzieć co najbardziej tąpnie, ale trochę drewna do kominka i konserw może się przydać:) 2010 rok będzie okresem deregulacji, a w 2011 zacznie się gospodarczy wzrost. Oczywiście to optymistyczny scenariusz, zakładający że euro-biurokratyczna bestia da sobie bez większych przeszkód ukręcić łeb.

tadekmazur napisał(a):

Zachowanie rynku wygląda na całkiem typowe. Kilkudniowy mocny wzrost z sesją euforyczną inside (zeszły tydzień) jest następnie lekko korygowany (wczoraj + przedwczoraj), następnie silne echo wcześniejszego wzrostu (dzisiaj) i teraz powinna przyjść falka spadkowa kilku lub nawet kilkunastuprocentowa.

Też mam podobne odczucia, obstawiam spadkowy tydzień. Mimo że (niby) inwestuję długoterminowo wczoraj zacząłem wielkie wywalanie.
Ostatnio udawało mi się trafiać z przewidywaniem wahań rynku, zobaczymy jak będzie teraz.

W Almie mają jeden fajny zwyczaj. Mianowicie pracownik zapytany gdzie jest jakiś towar rzuca swoją aktualną robotę i prowadzi cię pod właściwy regał. Taki mają chyba prikaz bo nie raz z tego korzystam.
Co do bezpłatnych reklamówek potwierdzam że uelastycznili politykę.
Najgorszą sprawą są kolejki przy kasie.

A skoro o urzędnikach i o Krakowie... przeczytajcie o balonie bounce
(oczywiście dalej nie lata)

@opennetpr

Myślę że na ceny akcji może powoli wpływać inflacja związana z osłabieniem złotówki. Jeśli weźmiesz pod uwagę 15% spadek kursu złotówki wobec euro od grudnia obecny wzrost wcale nie jest taki dynamiczny.

opennetpr napisał(a):
Pytam z ciekawości, jak tam dobieraliście dzisiaj ?

Dobrałem ciut Kopexu po 12,60.
Na ostatniej górce zredukowałem portfel o 15%, jak teraz spadnie spowrotem dobiorę.

aviano napisał(a):
Cały ten "kryzys kasyna" ustąpi tak szybko i z taką mocą jak nadszedł. To się daje tłumaczyć niemal wyłącznie w kategoriach emocji. Fundamenty zanadto nie ucierpiały. Po emocjach złych ZAWSZE przychodzą dobre.Whistle

To nie tylko kwestia emocji. Wykupywanie toksycznych aktywów przez państwo i nadmierne jego zadłużanie powoduje że papiery dłużne emitowane przez państwo (czyli obligacje i pieniądz) stają się coraz bardziej toksyczne. Firmy będą musiały przetrwać stopniową destrukcję pieniądza co może być kłopotliwe w sytuacji kiedy cała gospodarka opiera się na pieniądzu.

Kryzys kasyna ma wpływ na gospodarkę bo wszyscy rozliczają się żetonami tegoż kasyna.

Z moich obserwacji wynika że na obecnej zwyżce najlepiej wyszły spółki o mocnych fundamentach. Mam takich trochę w portfelu i wzrosły lepiej niż którykolwiek z wigów.
Przypuszczam że erę nadchodzącego kryzysu maja szansę przeżyć tylko takie spółki.
Obecny poziom cen jest dla mnie nieciekawy zarówno jeśli chodzi o kupno jak i sprzedaż więc pewnie będę unikał gwałtownych ruchów przez jakiś czas.

Sporo ludzi na obecnych poziomach może chcieć realizować zyski.
Wszystko zależy od tego jak dużo ludzi się wystraszy że już nie będzie rosło - nikt nie będzie ciągnął kursu w górę jeśli można stopniowo wyciągnąć papier po dzisiejszej cenie.
Odwrotnie niż owner obstawiam że najpierw nas czeka kilkusesyjna korekta a potem (mam nadzieję) kontynuacja wzrostu.

Dumałem, dumałem i wyszło mi że przyczyną wzrostów jest jednak powrót zagranicy. A oni nie wchodzą by po 3 dniach wyjść.
W każdym razie obstawiam że jeszcze trochę urośnie.

owner napisał(a):
patrząc na tą całą euforie to śmierdzi korektą na kilometr. chyba najwyższa pora ubrać kogoś na górce Angel

To zależy od tego kto stoi po stronie popytowej.
Nie za bardzo to zresztą rozumiem. Fundusze wg wykresu Jarasa sprzed 2 dni wychodziły z akcji. Więc kto kupuje?

Coś dziwnie piszesz Artur. Skoro kupiłeś nowe mieszkanie to wydałeś pieniądze na cele mieszkaniowe.
Upewnij się u łebskiego doradcy podatkowego czy faktycznie musisz płacić ten 10procentowy podatek. Może rozwiązaniem byłoby wzięcie nowego kredytu, i spłacenie z nich części kredytu mieszkaniowego. Koszt tej operacji na pewno będzie niższy niż 10%.

Alfredzio napisał(a):
Gdyby miało się w tym roku okazać, że amerykańskie T-bonds są kolejną bańką, która pęka, jaki przewidujecie wpływ takiego wydarzenia na giełdy?

Drukowanie pieniądza odsuwa zagrożenie od T-bonds. W najgorszym razie wszystkie zostaną spłacone świeżutką gotówką.

Natomiast do ciekawych rezultatów mogą doprowadzić ostatnie działania poszczególnych stanów, dążących do postępowania zgodnie z nieco zapomnianą Konstytucją Stanów Zjednoczonych. Jak wiadomo dolar tak naprawdę nie jest legalnym środkiem płatniczym w USA.

Konstytucja Stanów Zjednoczonych napisał(a):

art 1, §10. Żaden stan nie może uznawać za ustawowe środki płatnicze jakichkolwiek środków poza złotą lub srebrną monetą

tak więc tak naprawdę stany mogą się wypiąć na dolara. To by było dopiero wesołe:)


konik napisał(a):
czyzby zloto tak zdrozalo w zwiazku z wczorajsza decyzja fedu?

Ostatnio sporo inwestorów spodziewało się korekty na złocie i obstawiło spadki. PO informacji FED, gdy złoto zaczęło zwyżkować, grający na obniżkę zaczęli ciąć straty co spowodowało odreagowanie.

Nie wiem na ile podobne nastroje są w USA, ale w Polsce na forach coraz więcej ludzi dochodzi do wniosku że "dokupią złota jak trochę spadnie", czyli mamy do czynienia z odroczonym popytem. W sytuacji gdy stracą nadzieję na korektę mogą wszyscy na raz rzucić się do zakupów. Więc pewnie 'prawdziwa panika na złocie' jeszcze jest przed nami.

Cały świat zieloniutki, jankesi jeszcze myją ząbki, ale złoto już jakby zastartowało... bardzo mnie ciekawi jak to dzisiaj pójdzie.

Po wczorajszym komunikacie FEDu o drukowaniu może się włączyć niezłe turbodoładowanie.
Nie zdziwię się jeśli dzisiejsze popołudnie będzie bycze.

Informacje
Stopień: Rozgadany
Dołączył: 23 września 2008
Ostatnia wizyta: 20 grudnia 2020 16:51:35
Liczba wpisów: 166
[0,05% wszystkich postów / 0,04 postów dziennie]
Punkty respektu: 0

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,657 sek.

AD.bx ad3a
PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +158,21% +31 642,98 zł 51 642,98 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d